Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Mieszane uczucia - mieliście tak?

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2017/07/12 17:01 #37880

  • Enda
  • Enda Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 4
Witajcie,
mój mąż nie pije od 4 miesięcy (po wielu latach picia - cytuję Jego słowa: "tylko głównie piwa"). Od kilku tygodni chodzi na mityngi AA. Nie wnikam, czy robi to dla siebie, czy tylko po to, aby mnie ugłaskać, bo wie, że sprawy między nami postawiłam na ostrzu. Mój problem jest taki: czuję się... dziwnie. Mam kompletnie zamieszane uczucia. .Z jednej strony fajnie, że chodzi i pokazuje, że coś robi w kierunku trzeźwienia, z drugiej - ja silnie emocjonalnie odseparowałam się od Niego w ciągu ostatnich kilku tygodni. Czuję się tak, jakbym była na rozstaju dróg... Wiele we mnie zlości, rozgoryczenia...., chciałabym o tym z mężem porozmawiać, ale się nie da, bo jest obrażalski, egoistyczny.. Wiem, że kiedy alko partner przestaje pić, to w związkach dzieje się różnie, ale, proszę, napiszcie mi, jak Wy, koalko z tego Forum, przechodziliście okres trzeźwienia partnera? Jak sobie radziliście? Próbowaliście rozmawiać o trzeźwieniu? O krzywdach, samotności, o przeszłości...? Nie po to żeby to roztrząsać, ale aby alko wiedział i rozumiał, o co żal, złość itp. partnera i aby jego małżonek też wiedział co z alko wnętrxzem się dzieje.
Wiele rzezcy mnie gryzie. Chciałabym mu to wykrzyczeć, powiedzieć.. Ale jak do człowieka a nie do bezuczuciowego słupa. Pogubiona tu jestem, bo to nowy dla mnie rozdział w życiu....

I jeszcze mam pytanie: czy wybraliście się na mityng AA ze swoim partnerem? Wiem, że dla mnie jest AlAnon, ale przeczytałam gdzieś, że wręcz wskazane jest, aby bliscy alko na początku jego przygody z AA poszli z nim na mityng/i.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2017/07/12 17:17 #37881

  • maciejka
  • maciejka Avatar
A co to małe dziecko zeby z nim iść na miting?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2017/07/12 17:56 #37882

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 574
  • Otrzymane podziękowania: 161
pozdrawiam odpowiem z drugiej strony.wipij dobra kawe a malzonek jak podjal probe leczenie niech idzie sam poznaje siebie.A potem sa nastepne fazy naprawiania musi sie nauczyc znowu normalnosci 8g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2017/07/12 18:08 #37883

  • Leśny Ludek
  • Leśny Ludek Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator-Forum.
  • Posty: 1071
  • Otrzymane podziękowania: 648
Hmmmm....

uważam ze jest normalne że mu nie ufasz. Nawet dobrze że nie pojawił się hura optymizm... "wow on nie pije".

Zanim będziesz w stanie zaufać i uwierzyć że naprawdę chce przestać pić minie sporo czasu. To jest naturalne, ludzkie.

Ja proponuje Ci zajść do ośrodka leczenia problemów alkoholowych. nie dla niego, ale po pomoc dla siebie. Tak dla siebie, po tylu latach życia z pijącym alkoholikiem też potrzebujesz pomocy.

Niezależnie od motywów które kierują twoim mężem i od tego czy rzeczywiście chce przestać pić Ty możesz zacząć żyć normalnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2017/07/13 05:26 #37894

  • dziobak
  • dziobak Avatar
Moja żona czasem sie wybierała na otwarte mitingi razem ze mną.
Tyle że Ona to robila dla siebie a nie dla mnie.
Wczęsniej poszła po pomoc dla siebie i zaczęła nad sobą i swoim wspóluzależnieniem pracować więc miała już jakąś tam wiedzę.
Jesli chodzi o Ciebie to myślę że zamiast skupiać sie na tym czy mąż niepije ,czy robi to dla siebie czy udaje,czy masz go wspierać czy też nie,lepiej by było gdybyś wybrała sie np do ośrodka ale z myslą by pomóc sobie.
Jego i jego niepicie zostaw jemu. Zadbaj o siebie.
A w miedzy czasie polecam lekture książki pt Koniec Wspołuzaleznienia" M.Beatie. (mozna w ncie wyszukac np na chomikuj)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2017/07/14 20:20 #37920

  • Enda
  • Enda Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 4
Dziękuję Wam za odpowiedzi.
Na terapię już chodzę, literatury naczytałam się mnóstwo i dalej zdobywam wiedzę o chorobie alkoholowej, wprowadziłam do domu i w nasze relacje już wiele elementów twardej miłości. Nie bardzo potrafię się jednak odnaleźć w tym zamęcie uczuciowym, który teraz mam w sobie. Męża kochać nie przestałam. Ale jest mi obcy. Irytuje mnie strasznie jako mąż alko, tęsknię za Nim jako za moim Mężem. Zrobił wiele złego. Wybaczyłam, ale postawiłam warunki. No i nie bardzo mam z nim o czym rozmawiać...
Byliśmy przez wiele lat b. blisko: emocjonalnie i fizycznie. Nie potrafię przyzwyczaić się do bycia obok siebie a nie do bycia razem, do braku czułości,do zimna emocjonalnego, ucieczek od szczerości... Mam chaos uczuciowy w sobie - bo z jednej strony Męża nadal kocham ale mam w sobie jakiś szlaban na uczuciowe obnażanie się -- żeby znów nie czuć psychicznego bólu, bo wiele wysiłku i czasu kosztowało mnie odseparowanie sie od niego emocjonalnie. W tym dystansie czuje się wprawdzie bezpiecznie, ale totalnie niekomfortowo. Stosowanie twardej miłości przychodzi mi niełatwo, bo czuję to jak wbrew mnie.
Nie czuje potrzeby kontrolowania, sprawdzania - nie robiłam tego. Czasem myślę, że aż szkoda, bo może zapobiegłabym wielu złym wydarzeniom w moim małżeństwie.
Przeszkadza mi strasznie takie swoiste rozdwojenie postrzegania Męża: jako faceta wesołego, czułego, pomocnego, z którym spędziłam więcej niż pół życia, i jako chorego człowieka, obcego, zimnego uczuciowo, egoisty. Może to i pytanie retoryczne, ale czy to wszystko się kiedyś zmieni na lepsze i przestanie boleć to dojmujące uczucie utraty kogoś bliskiego i kochanego?...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2017/07/14 20:35 #37921

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 574
  • Otrzymane podziękowania: 161
8g pozdrwiam.terapia napewno Ci pomoze. to dobrze ze tak postapilas.Kontrola sprawdzanie nic by nie dalo - sluszne z twojej strony ze tak postepowalas,bedzie bolalo i bedzie trudno. teraz dla siebie ty jestes najwazniejsza a partner jezeli chce byc z toba musi na to zapracowac. niestety . czas pokaze rozumiem CIE, Zycze wytrwalosci bedzie lepiej, 6a
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2017/07/16 07:27 #37947

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Poruszyłaś kilka problemów/ spraw.
- chcesz niemożliwego- co było nie wróci.
Maz już nie jest taki jak był i Ty juz nie jestes taka jak byłaś.
Za czym tak naprawdę tesknisz?
- Nie ma czegoś takiego jak rozdwojenie ludzi, to w dalszym ciągu ten sam człowiek tylko masz jego dwie wizje, jako tamtego sprzed lat i chorego. Tak naprawde Ty tez jestes jakby 2 w 1 bo życie z alkoholikiem zmusiło Cie do przystosowania. Tu potrzeba czasu żeby zobaczyć samą siebie, zaakceptowac i przyjać , uznac i pogodzić sie z samą soba i to samo co do meża.
- wychodza z Ciebie lęki, moim zdaniem normalne w takiej sytuacji, boisz się zranienia i zaryzykowac, z jednej strony za wcześnie na zblizenie emocjonalne a z drugiej bardzo tego chcesz, potrzebujesz, pragniesz. Na to przyjdzie czas i potrzebna jest gotowość z obu stron.
- co tak naprawdę utraciłaś czlowieka czy wyobrażenie o człowieku jakim chciałaś go widzieć. Mówi sie , ze miłosc zakłada różowe okulary a bez kolorów jak ona wygladała?

To normalne , ze czujesz tak jak sie czujesz. Cos sie posypało, coś pękło, coś rozbiło , wszystko jest inaczej, nowe, inne, nieznane i dużo niewiadomych. Co bedzie i jak będzie pokaże czas. Na terapii wiele dowiesz sie o sobie, popatrzysz na małzeństwo z innej perspektywy, uporżadkujesz w sobie wiele rzzeczy i nauczysz się kochać siebie , patrzec realniej, podejmowac bardziej odpowiedzialne decyzje i nauczysz się dostrzegać wiecej rozwiazań jak do tej pory.
Dasz radę , ja dałam , inni dali to dlaczego Ty masz nie dac rady, nie poradzić sobie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2017/07/16 11:25 #37948

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 574
  • Otrzymane podziękowania: 161
pozdrawiam 8g Napisze krotko ,mamy w kazdym domu piekny wazon,i nieszczescie stlukl sie,skleic niby sie da ale juz nigdy nie bedzie taki sam jak byl 2g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): maciejka

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2017/07/16 11:30 #37949

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Zapomniales napisac, ze przy sklejaniu mozna rece skaleczyc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2018/01/12 20:50 #41564

  • Enda
  • Enda Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 4
Witajcie po wielu miesiącach :-). Mąż chodzi na terapię od września. Nie pije. Ja nadal też na spotkania do poradni chodzę.

Zamęt uczuciowy we mnie już mniejszy. Okrzepłam jakby. I dobrze mi z tym. Miewam w domu jakby kilku różnych facetów o wyglądzie mojego małżonka: od krnąbrnego nastolatka, poprzez totalnego narcyza i egoistę aż po przebłyski (coraz częstsze) mężczyzny, bliskiemu temu,którym był. Trudne to, bo nigdy nie wiadomo, z którą odsłoną tego samego człowieka w danym momencie będzie się miało do czynienia.
Ale radzę sobie - coraz lepiej. I widzę coraz więcej perspektyw przed sobą - odkryłam na nowo czas dla siebie :-) (także na leniuchowanie w łóżku bez wyrzutów sumienia :-)).
Dziś po raz pierwszy od kilku lat Mąż zaprosił mnie do kawiarni - bez okazji i powodu, ot podczas powrotu z załatwiania zwykłych codziennych spraw.. Zaskoczył mnie tym - mile, bo jak stwierdził jest okazja, aby chwilę pobyć ze sobą. Widzę, że dociera do Niego coraz więcej. Stara się naprawiać - może nieudolnie czasem ale są chęci. Nie, nie jest sielankowo, bo nieraz się ścieramy i wybuchamy. Komunikacja też kiepska - poza omawianiem prozy życia ;-). Ale jest mega do przodu w porównaniu z tym, co było jeszcze latem.
Jednak rzecz inna mnie cieszy najbardziej: ODZYSKAŁAM SIEBIE 1b Zarąbista ze mnie kobieta 4d Mam tego świadomość. Tak samo, jak świadomość faktu, że moim mężem jest alkoholik. To nie przeszkadza mi już jednak w realizowaniu moich planów , nie uwiera, a ja po prawie 3 latach marazmu nabrałam apetytu na życie i coraz większego impetu nabieram :-). Mam plan A, plan B, C... - każdy wykonalny w zależnośąci od rozwoju sytuacji . Mam siebie 1b To boskie uczucie 2c
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, ProstaLinia, solo6971, vertigo

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2018/01/12 21:07 #41565

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 840
  • Otrzymane podziękowania: 292
2c super
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mieszane uczucia - mieliście tak? 2018/01/13 18:12 #41573

  • Leśny Ludek
  • Leśny Ludek Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator-Forum.
  • Posty: 1071
  • Otrzymane podziękowania: 648
8g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.