Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 12:16 #37829

  • cybernetykpl
  • cybernetykpl Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 7
Dzień dobry,
postanowiłem szukać tutaj pomocy dla naszej rodziny.
Jestem żonaty od 10 lat. Moja żona pochodzi z rodziny w której alkohol to coś naturalnego tzn. ojciec często pił i nie wiele interesował się domem i rodziną. Dwóch braci często zagląda do butelki z piwem i kieliszka.
Ja osobiście jestem abstynentem i mój 8 letni syn nigdy nie widział mnie pijanego ani pijącego alkohol. Żona kilka razy w tygodniu potrafi wypić puszkę piwa - ale to nie jest problem.

Mam problem z żoną i podejrzewam, że jest współuzależniona. Dlaczego?
Żona jest zaangażowana uczuciowo i emocjonalnie w problemy swojej rodziny tj. mamy, brata i jego rodziny oraz młodszego brata kawalera.
Młodszy brat od 3 lat regularnie pije - nie interesuje się pracą. Starszy brat pracuje na jego ziemi (dzielą się zyskami). Młodszy już raz dzięki naszemu zaangażowaniu trafił na leczenie do Ośrodka - niestety nic to nie dało.
Do meritum. To moja żona wpadła na pomysł aby napisać prośbę do komisji rozwiązywania problemów alkoholwych o przymusowe leczenie brata. Teściowa nawet nie chciała podpisać tego pisma - po długich rozmowach żona zawiozła teściową i ta złożyła prośbe.
Żona jest zakompleksiona i ma niskie poczucie wartości, które buduje przez pryzmat ocen innych i pomoc jaką może im dawać. Regularnie interesuje się sytuacją w domu np. czy brat jest pijany, czy poszedł po alkohol, czy awanturuje się itp. Ja już tam nie jeżdzę bo mam serdecznie dość - żona pozwoliła aby z nami się nie liczono i wysługiwano się nami np. załatwiając zakupy, sprawy urzędowe a w tym czasie Oni się bawili przy alkoholu.Żona nic w tym złego nie widziała np. i co z tego, że piją - przecież masz wolną chwilę to możesz to zrobić (nie brała pod uwagę, że oni też mają czas i nie robia nic ze sobą). Bardzo liczy się z ich uczuciami, jak się mogą czuć w danej sytuacji i za wszelką cenę ich chroni przed np. ktoś im czegoś nie powiedział, aby odwiedził ich (aby nie czuli się odrzuceni), życzenia składała urodzinowe sama i mi kazała oddzielnie dzwonić aby ich dowartościować. Nawet ma do mnie żal, że z nimi nie pije (ja jestem abstynentem i z nikim nie pije). Żona stawia na szali życie naszej rodziny z potrzebami i oczekiwaniami rodziny biologicznej np. nie chciała mnie zawieźć autem do lekarza na zabieg i odebrać, a brata pijaka szukała w nocy po melinach itp. i jeszcze Oni robili mi wyrzuty!
JA już nie raz go szukałem i dużo pomogłem. Wszystko działa w jedną stronę. Jej starszy brat ma dzieci i wie, że dla niego ważne jest aby mieć wszystko co chce i w zwiazku z tym żona dopomagała mu finansowo (wyręczajac: kupując wyprawki dla dzieci, ciuchy, wymarzoną elektronikę, rowery itp) bo ma ciężko! Jak poroniła - nie odwiedzili jej w szpitalu, jak była na operacji nowotworu - nie odwiedzili jej w szpitalu, jak ma urodziny - nie przyjadą.
Teraz jej brat ma urodziny i chce koniecznie abym pojechał do niego: wygadąła się (ale on się może z tym źle czuć, że o nim nie pamiętasz). A jak o nas nie pamiętają to nic złego. Jak pożyczali pieniadze i nie oddawali to jeszcze po głowie dostawałem: o co ci chodzi - przecież Ci kiedyś odda. Ja go rozumiem, że nie ma. Tylko mi chodizło o to, że nawet nie powiedzą - stary, poczekaj jeszcze.
Przykładów mogę wymieniać.
Boję się, że jest współuzależniona -a ja mam dość życia w trójkącie.
Czy to są objawy współuzależnienia?
Ostatnio zmieniany: 2017/07/11 12:27 przez cybernetykpl.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 13:11 #37832

  • cybernetykpl
  • cybernetykpl Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 7
Jak kiedyś był w ciągu alkoholowym i zwróciłem uwagę, że jutro jedzie do pracy a: miał delirkę, suche usta, światłowstręt, problem z utrzymaniem równowagi - to zostałem skrzyczany przez zonę i szkalowany, ze wymyślam. A rano został zatrzymany przez Policję za jazdę pod wpływem alkoholu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 13:47 #37834

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Witaj na forum 3a zastanowiło mnie , ze zona potrafi wypic w tygodniu kilka piw a Ty nie widzisz w tym nic złego.
Nie wiem czy ona jest wspóluzależniona czy nie, od tego są specjaliści.
Rozumiem postępowanie żony bo .....kiedyś sama tak robiłam , moze nie miałam aż takiego repertuaru ale .... czułam się odpowiedzialna za to jak sie czują rodzice, szczególnie tatuś, co z rodzeństwem, jak im można pomóc, jeźdxiłam do rodziców i 2 tygodnie potem chorowałam , znaczy byłam wykończona psychicznie itp,
Co możesz zrobić? Możesz poszukac pomocy specjalistów, porozmawiać z terapeuta/ psychologiem co zna się na uzaleznienieach, tu od problemów alkoholowych, możesz pisac na tym forum, iśc na spotkanie Al- Anon, DDA.....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 13:49 #37835

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
pozdrawiam. dobrze zrobiles ze sie odizolowales.twoja malzonka ma problem. porozmawiaj z nia.delikatnie. jezeli potrafi pomagac swojej rodzinie niech pomysli o sobie i waszej rodzinie. z tego co piszesz jest uzaleznina to moje spostrzerzenie dzialaj 5g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 15:46 #37843

  • cybernetykpl
  • cybernetykpl Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 7
Trzeba im pomagać bo: jesteśmy rodziną (Ona siostrą a ja szwagrem). Ale na ich pomoc nie można liczyć: ja jestem jej mężem i facetem w tym domu (tekst żony) - stwierdzenie żony.

Nie odwiedzają nas: nasza wina - bo ich przyzwyczailiśmy. Mówiła im kilka miesięcy, że przykro jej, że jej nie odwiedzają: przyjechali tylko raz po pół roku żali. Teraz mamy jeździć - bo im przykro jest, że do nich nie jeździmy. A do nich jeżdziła w kazdy piątek, sobotę i niedzielę. Wszystkiemu Ona jest winna albo My. Nigdy Oni - to jest stwierdzenie żony.

Teraz teściowa próbowała wzbudzić poczucie obowiązku, że syn/brat pijaczek nie ma pieniędzy i trzeba mu pomóc finansowo.

Dalej: synek wariuje w domu, atakuje mame/teściową: najlepiej aby moja żona wezwała na niego Policję (mimo, że mieszkamy 30 km od nich).

Teściowej mówie, że córka jedzie niedługo do Gliwic (po operacji raka) i że synek wydzwanai do niej i ją dołuje, wyzywa itp. - Odpowiedź teściowej: ja mu nie zwrócę uwagi ale rozumie mnie.

Drugi brat, który pijał z pijaczkiem i załatwiał z nim interesy dzwoni do żony, że daje jej jeden dzień aby przyjechała do mamy na kawę - ja nie muszę.

Bratowa robiła mi wyrzuty, że nie pojechałem szukać pijaczka - a pojechała moja żona. Tekst żony: bo facet w domu a Ona musiała jechać go szukac... Bratowa mogła wysłać swojego męża - mieszkaja bliżej.

Teraz mam jechać na urodziny do szwagra - bo On czeka kto przyjedzie pierwszy do kogo, i Ona rozumie co On czuje. Nie ważne co ja czuje - ważne co Oni czują.

Wygląda to współuzależnienie.
Ostatnio zmieniany: 2017/07/11 15:54 przez cybernetykpl.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 15:53 #37844

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Czego oczekujesz od nss, od forum?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 15:55 #37845

  • cybernetykpl
  • cybernetykpl Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 7
Czy jako doświadczeni użytkownicy w temacie uważacie, że przesadzam czy mam rację.
Jeśli mam rację to gdzie się udać i czy są szanse na zmianę (czy raczej podobnie jak w przypadku zerwania z tym nałogiem uzależnionego - niewielkie)?
Te przykłady podaję z życia- nie oceniam ich ale opisuje co mnie spotyka. Nie spotkałem się z czymś takim i czuję, że tu coś nie gra i jestem manipulowany.

Bo może faktycznie jestem nie rodzinny?
Ostatnio zmieniany: 2017/07/11 15:59 przez cybernetykpl.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 16:16 #37847

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Jak wyglada Twoim zdaniem normalna rodzina, więzi w takiej rodzinie? Nie co jest w Twojej bo to napisaleś , tylko jak widzisz normalną rodzinę?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 16:21 #37848

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
cybernetyku nie jestesmy specjalistami zeby diagnozowac wydaje mi sie ze moderator ma sluszna racje
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 16:24 #37849

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
widze z tego ze tam dookola gorzala sie wylewa uszami 2g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 16:26 #37850

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Moderator uważa, ze cybernetyk sam zna odpowiedź i szuka potwierdzenia u nas. Zgadza się kolego?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 16:27 #37851

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2150
  • Otrzymane podziękowania: 1557
Solo przestań uogólniać.
Wszystkie zachowania, w których proporcje sa zaburzone są pewnego rodzaju patologiczne. Widać u żony- z tego co opisujesz- zachowania , które maja współuzależnione osoby. Poza tym klasyczne zachowania dorosłego dziecka alkoholika. Moge zasugerować Ci jedynie rozmowę z zona o sytuacji. Jeśli potrzebujesz specjalistycznej pomocy podejdź do ośrodka leczenia uzależnień , w każdym z nich możesz porozmawiać o pomocy dla samego siebie. Niemożliwym jest zmienić druga osobę jeśli tego nie chce. Możesz zmienić jedynie swoje podejście do sytuacji. Powodzenia :)
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): solo6971

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 18:11 #37855

  • cybernetykpl
  • cybernetykpl Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 7
Dziękuje wszystkim za zabranie głosu.
Moderator poniekąd ma rację - napisałem, że czuję, że
coś tu jest nie tak - ale nie spotkałem się z tym wcześniej i dlatego to są moje domniemania.
Wynika, że część z Was podziela moje domniemanie o współuzależnieniu żony i jednocześnie wskazuje na objawy DDA.
Zasugerowaliście, że nie zmienię żony jeśli Ona tego nie chce - a nie widzi Ona problemu. Czyli albo zaakceptuje obecny stan rzeczy albo będę musiał zakończyć związek, bo próby tłumaczenia na nic się raczej nie zdają.

Dziękuje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 18:29 #37856

  • maciejka
  • maciejka Avatar
A skąd u Ciebie taka wiedza na temat uzaleznień, współuzależnień, dda. Piszesz o sobie abstynent a dokładnie to znaczy co?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 18:45 #37859

  • cybernetykpl
  • cybernetykpl Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 7
Nie pije alkoholu. Dziwne? Być może tak - nie czuję potrzeby, taka jest prawda. Mam swoje hobby i znajomych z którymi je dzielę.
Co do wiedzy -trochę czytałem (bo jak widzicie to wszystko trwa trochę czasu, a nie raz byłem robiony tzw. głupiego i jakoś odniosłem wrażenie, że pewne sprawy pasują...
Teścia nie poznałem, dopiero gdy zaczęły się problemy ze szwagrem - to rodzina zaczęła opowiadać jak ich życie wyglądało.
Przecież nie będę tu opisywał wszystkiego.
Dlatego napisałem na tym forum, aby ludzie którzy mają doświadczenie pomogli mi w określeniu problemu w jakim się znajduje.
Jeśli ktoś uważa, że przesadziłem - trudno, ma do tego prawo.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniany: 2017/07/11 18:52 przez cybernetykpl.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 19:05 #37860

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Wlaczyla mi sie czujnosc. Kiedys na innym forum ktos sobie ze mnie i nie tylko zakpil. Moze malo wiem ale podejrzana mi sie wydala duza wiedza w temacie i od razu diagnoza. Dobrze wiesz co robic, gdzie sie zwrocic o pomoc. Chciales tylko potwierdzenia. My nie stawiamy diagnoz i nie wypidujemy recept. Osoby tzw. stare wygi nie powiedza nikomu co ma robic, jak zyc itp bo to nie ich zycie i nie oni poniosa konsekwencje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 19:07 #37861

  • dziobak
  • dziobak Avatar
Współuzależnienie raczej nie. W koncu nie pijesz a z nią żyjesz.
DDA i (lub) DDD tu mozna szukac.
tyle tylko że NIE Ty. Jeśli będziesz usiłował Jej "przegadać do rozumu" sypiąc wyczytana terminologią lub przykladami na jakąś dysfunkcję to obstawiam 9 do 10 że trafisz na opór i skutek będzie odwrotny do zamierzonego.
Moim zdaniem dobrym wyjsciem dla Ciebie byla by wizyta u specjalisty...psycholog mi sie jawi.
Ale nie z myślą że Ją uzdrowisz czy że dadzą Ci recept który Jej przedstawisz.
Z myślą żeby tam pomogli Tobie. Bo tylko na siebie masz wpływ
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 19:11 #37862

  • cybernetykpl
  • cybernetykpl Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 7
maciejka - masz rację.
Wiesz - tak po ludzku - tyle lat byłem manipulowany i człowiek się zakręcił.
Wiesz: np.:
mam być ojcem chrzestnym i 2h przed uroczystoscią dzwoni do mnie brat żony (ojciec dziecka) i chce abym po drodze (a to nie jest po drodze) zabrał drugiego brata bo chcą popić. Żona zdecydowała, że tak i w efekcie musiałem gnać 120 km/h Czy w tej sytuacji to normalne? O czym powinien myśleć ojciec dziecka: o dziecku i uroczystości i aby chrzestni przybyli - prawda? Ale nie: żona mówi, że nie rodzinny i co w tym złego, że bracia chcą razem popić!
Dziękuje
I działam

PS
dziobak - a taki specjalista pomoze mi żyć z tym- tak?
Ostatnio zmieniany: 2017/07/11 19:13 przez cybernetykpl.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 19:15 #37863

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Brawo Ty. Powodzenia. Masz racje, to nie jest normalne a Twoja sytuacja jest nie do pozazdroszczenia, latwo nie bedzie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 19:57 #37869

  • Kijanka
  • Kijanka Avatar
Zachowywałam się podobnie najpierw byłam współuzależniona a potem uzależniona,pracowałam i pracuję nad tym u terapeutki .P.s mąż miał ze mną trzy światy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 20:07 #37871

  • dziobak
  • dziobak Avatar
Czy pomoże Ci z tym życ to nie wiem.
Ale zrozumieć pewne rzeczy myslę że tak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/11 20:20 #37874

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
no wesolo nie masz ale zawsze trzeba wierzyc,ze bedzie lepiej 8g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Współuzależniona żona od rodziny z problemem alkoh 2017/07/13 06:34 #37896

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
dzien dobry cyber co u ciebie przyjacielu? 2c
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.