Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę?

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/02 21:05 #35920

  • Edyta
  • Edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witam wszystkich bardzo cieplutko. Po 23 latach związku odeszlam od męża alkoholika i niby fajnie ale ja czuje się fatalnie. Do sprawy rozwodowej jakoś się trzymałam ale po jestem w całkowitej rozsypce. Dopadają mnie myśli że może nie zrobiłam wszystkiego co trzeba żeby mu pomóc. Jak mam sobie z tym poradzić? Już nie widziałam innego wyjścia musiałam odejść, nie byłam szczęśliwa moja córka też nie ( od 4 mcy nie kontaktuje sie z ojcem) Żadne argumenty do niego nie trafiały, prośby, groźby i nic bez reakcji .Jak zaczynał pić nic się nie liczyło. Wiem że to nie moja wina że on pije ale dlaczego czuję się winna?
Ostatnio zmieniany: 2017/05/02 21:06 przez Edyta.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/02 21:22 #35923

  • gonia
  • gonia Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 2
dobrze cię rozumiem bo ja mam taka sama perspektywę i te same rozterki.
nawet ich wspomnienie zabiaja. nie wiem jak z tym zyć normalnie.
pomogę tylko tyle że jest wiecej które czuja to co Ty.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/02 21:29 #35924

  • Edyta
  • Edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 2
Ale ja nie chcę się tak czuć! Odeszłam bo chciałam spokojnie żyć bez stresów. A teraz rycze w poduszkę jak głupia. Muszę jeszcze zamknąć sprawy materialne ( mieszkanie z kredytem w którym został on wyprowadziłam sie z przysłowiową reklamowką, córką i psem) a w tej chwili nie mogę rozsądnie myśleć. Może powinnam spróbować terapii?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/02 21:34 #35925

  • gonia
  • gonia Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 2
terapia na pewno tak!!
wiem ze mnie jest też potrzebna i na nia wreszcie idę
a co do płaczu to jest nas dwie, ja płaczę od rana
zjadłam 5 pierogów przez cały dzień . taki to stres
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/02 21:41 #35927

  • Edyta
  • Edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 2
Nie wiem czy mylę miłość z litoscią ale w moim przypadku chyba i to i to jest nie na miejscu. Najgorsze że nie mam się przed kim wyzalic wszyscy mówią ze będzie dobrze. Ale kiedy i co? Jak na razie czuje tylko żal tylko nie wiem czy straconych lat czy utraconych nadziei. ..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/02 21:55 #35928

  • gonia
  • gonia Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 2
mam dokladnie takie same rozterki. nic dodać nic ująć a dookoła nikogo. no może chwila, sms, telefon i cisza, a głowę rowalaja wszystkie możliwe scenariusze. te złe. nadziei brak.

ide spać życzę spokojnej nocy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/02 22:03 #35929

  • Edyta
  • Edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 2
Dobranoc Gosiu. Ja jakoś ostatnio spać też nie mogę. Dobrze że mam pracę którą lubię to uciekam sobie w tę pracę i wtedy nie myślę. Ale wiem że dam radę muszę dać, mam super córkę dla niej będę się starała dwukrotnie więcej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/02 22:03 #35930

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2128
  • Otrzymane podziękowania: 1533
Dziewczyny- zmiany NIGDY nie sa łatwe. Zwłaszcza decyzje o rozstaniu. Mój eks mąz mnie uderzył, próbował gwałcić...a ja płakałam jak odeszłam. Płakałam i uczyłam sie swojego spokoju. To proces. Teraz jest żałoba po utraconym "CZYMŚ" nawet jesli było ułuda. Potem przyjdzie powoli akceptacja sytuacji.
Edyta- ja tez wyprowadziłam się goła i wesoła. Nie miałam nic. Zabrałam dzieciaki do innego miasta, miałam swoje gacie, ich łóżka i zero perspektyw. Ani pracy, an znajomych . Nic. Daj sobie czas. I zacznij budować powoli, po trochę. Nie wszystko na raz. Wypłacz ból, wypłacz rozczarowanie i żyj dalej.
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/02 22:04 #35931

  • ProstaLinia
  • ProstaLinia Avatar
  • Wylogowany
  • Alkoholiczka
  • Posty: 903
  • Otrzymane podziękowania: 1141
Edyta, witaj na forum 3a
Moim zdaniem dorwał Cię, żal po stracie, to wszystko co czujesz jest normalne i na swoim miejscu, Twoja reakcja na sytuację jest chyba wręcz podręcznikowa. Aleee... nie zmienia to faktu, że po tylu latach z mężem alkoholikiem jesteś osobą współuzależnioną i potrzebujesz pomocy z zewnątrz. Moim zdaniem powinnaś udać się na terapię dla takich osób. Pierwszy krok podjęłaś, wyrwałaś się z piekła jakie fundował Ci mąż alkoholik, teraz pora na kolejne ku lepszemu, szczęśliwemu życiu :)
Witaj na forum i zostań z nami. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/03 09:23 #35951

  • dziobak
  • dziobak Avatar
W zasadzie dziewczyny juz wszystko dobrze opisały więc mi zostało tylko ich słowom przyklasnąć. Dodam od siebie że masz prawo przeżywać każde uczucia... Chce ci się płakac?płacz. chce smiac? smiej sie... juz nie musisz być "tą silną" tym kręgosłupem który za wszelką cenę utrzymuje pion w rodzinie i na którym wszystko wisi..
Wizyta u specjalistyczy na Al-Anon to BARDZO DOBRY POMYSL.
Daj sobie pomóc.
A tymczasem rozgość się,poczytaj a jeśli coś Cię zadręczy to pytaj.
Ostatnio zmieniany: 2017/05/03 09:24 przez dziobak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/04 05:29 #36028

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Edyta napisał:
Ale ja nie chcę się tak czuć! Odeszłam bo chciałam spokojnie żyć bez stresów. A teraz rycze w poduszkę jak głupia. Muszę jeszcze zamknąć sprawy materialne ( mieszkanie z kredytem w którym został on wyprowadziłam sie z przysłowiową reklamowką, córką i psem) a w tej chwili nie mogę rozsądnie myśleć. Może powinnam spróbować terapii?[/quote


to jest mój tekst;
Witaj 3a Jak przerwałam przemoc, jako tako stanełam na nogi to tez myslałam , ze teraz to już wszystko będzie lepiej, łatwiej a tu.....rozczarowanie, problemy same nie chciały się rozwiazać, wszystko było wylacznie na mojej głowie tylko......miałam względny spokój i to co piszesz- kiedy będzie lepiej. Wtedy poszłam na terapie i tam nauczyłam sie patrzec na swoje ie z innej perspektywy, w innym swietle.
zycie wcale nie jest łatwe, nic nie jest za darmo, jak podejmę jakś decyzj e to wiąze się to z konkretnymi konsekwencjami. Dowiedziałam sie , z enie zawsze podejmuje sie własciwe decyzje i nie zawsze to widac na pierwszy rzut oka. To co dziś wydaje mi się dobre jutro moze okazac sie pomyłka i na odwrót , cały myk polega na tym aby wyciagac wnioski z e swoich decyzji i uczyć się na błedach. Dasz radę , nie wiem czy bedzie lepiej , będzie inaczej . Cały myk polega na tym aby nauczyć sie wyciagac wnioski na przyszlosć i uczyć na nich.
Ostatnio zmieniany: 2017/05/04 08:23 przez maciejka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/04 06:42 #36037

  • dziobak
  • dziobak Avatar
Maciejko. Mam sprawe..Nie wiem czy mi sie cos źle otwiera w fonie czy cos nie teges na forum czy samo cytowanie u Ciebie jest inne...Któryś post z kolei (Twoj) widze tak ze nie mam pewności od którego miejsca sa słowa cytowane a od którego Twoj zwrot i Twoje przeslanie. Jakoś to widze jak jeden wielki cytat. Caly post jest cytatem i choc z reguly z tresci w koncu wynika odkad zaczynaja sie Twoje slowa to czasem ciezko sie to czyta.Wejzyj proszę od tej strony i daj znać. O szczerze mówiąc nie ufam zbytnio mojemu smartfonowi. I bron Boże nie odbieraj tego jako atak na Ciebie :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/04 06:53 #36041

  • maciejka
  • maciejka Avatar
w komputerze coś się dzieje

to jest mój tekst;
Witaj 3a Jak przerwałam przemoc, jako tako stanełam na nogi to tez myslałam , ze teraz to już wszystko będzie lepiej, łatwiej a tu.....rozczarowanie, problemy same nie chciały się rozwiazać, wszystko było wylacznie na mojej głowie tylko......miałam względny spokój i to co piszesz- kiedy będzie lepiej. Wtedy poszłam na terapie i tam nauczyłam sie patrzec na swoje ie z innej perspektywy, w innym swietle.
zycie wcale nie jest łatwe, nic nie jest za darmo, jak podejmę jakś decyzj e to wiąze się to z konkretnymi konsekwencjami. Dowiedziałam sie , z enie zawsze podejmuje sie własciwe decyzje i nie zawsze to widac na pierwszy rzut oka. To co dziś wydaje mi się dobre jutro moze okazac sie pomyłka i na odwrót , cały myk polega na tym aby wyciagac wnioski z e swoich decyzji i uczyć się na błedach. Dasz radę , nie wiem czy bedzie lepiej , będzie inaczej . Cały myk polega na tym aby nauczyć sie wyciagac wnioski na przyszlosć i uczyć na nich
Ostatnio zmieniany: 2017/05/04 08:24 przez maciejka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/06 14:09 #36140

  • Edyta
  • Edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 2
Droga Maciejka
Trzy tygodnie i nie jest lepiej . Przez ten czas pozwoliłam aby mój były mąż dalej mną manipulował. Obiecanki przeprosiny zapewnienia że wszystko się zmieni a ja chyba w głębi duszy chciałam w to wierzyć. I co? Kolejne rozczarowanie smutek łzy. Ale koniec z tym biorę się za siebie. Musze uregulować sprawy z mieszkaniem i calkowicie zerwać z nim kontakt. Myślę że wtedy szybciej dojdę do siebie. Zamierzam być twarda i konsekwentna. Trzymaj kciuki żeby mi się udało
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hurra odeszlam...dlaczego się nie cieszę? 2017/05/06 17:34 #36150

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Bedzie dobrze, źle już było. Trzymam kciuki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.