Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Czy mam jeszcze czekac ?? :(

Czy mam jeszcze czekac ?? :( 2017/04/24 23:41 #35537

  • Miła
  • Miła Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 3
Zaczne od samego początku.. Z moim chlopakiem jestem prawie rok. Andrzej jest bratem mojego wieloletniego kolegi tazke zanim go dobrze poznalam to juz sporo o nim wiedzialam m.in ze ich tata jest alkoholikiem od kad sie urodzili pije, nigdy ich nie bil ale dorastali w pasmie awantur. Zanim sie poznalismy slyszalam wiele o jego wczesniejszym zwiazku, ze jego byla to tylko pieniadze w nim widzi, ze od chwili urodzil sie ich syn ( maly ma teraz 3 lata) dla niej liczy sie tylko sie dziecko i przedewszystkim jest zapatrzona w swoja matke, ktora ciagle kieruje jej decyzjami. Andrzej w tamtym domu nie mial nic do powiedzenia- mieszkali z jej matka. Jego byla nie pracowala wyciagala kazdy grosz zeby splacac tez dlugi matki. Andrzej ponadto ma ogromny instynkt ojcowski, dla swojego syna zrobilby wszystko, kazda wolna chwile poswiecal opiece nad dzieckiem. Ich zwiazek sie rozpadl i wtedy sie poznalismy. To byla pozna ciepla wiosna co weekend spedzalismy u jego rodzenstwa na ognisku gdzie byl alkohol- kazdy towarzysko pil dlatego nie bylo w tym nic zaskakujacego. Co sobote Andrzej ma spotkania z dzieckiem, ktore sa mega przez matke dziecka utrudniane( od roku ani razu nie mial dziecka na dluzej niz dwie godziny pod swoja samodzielna opieka, o to zebym ja chlopca poznala nie ma co myslec, matka dziecka nie odpisuje na sms chyba ze potrzebuje wczesniejszy przelew alimentow) Andrzej mega teskni za dzieckiem nieraz za nim placze, ciezko znosi rozstania z malym. Matka tej dziewczyny ciagle robi mu awantury jak jest w odwiedzianch u dziecka. Zawsze w kazda sobote po spotkaniu z dzieckiem sie widujemy- nie mieszkamy jeszcze razem. Nieraz wyczulam od niego piwo ale sobie pomyslalam cieplo jest, niedy nie byl po zatym piajany w mojej obecnosci, wiec nie powodowalo to moich jakis zastrzezen. Bylo cieple lato wzielismy tydzien urlopu i wyjechalismy nad morze(nasze pierwsze wspolne wakacje) kazdego dnia bylo mu strsznie zimno trzasl sie mega pocil i narzekal ze zle sie czuje. Pomyslalam ze moze przeziebil sie. Pozniej za jakis czas mielismy tez okazje 3 dni ze soba spedzic i sytuacja o samopoczuciu sie powtorzyla i to juz wydalo mi sie troche dziwne. Andrzej za kazdym razem jak do mnie przyjezdzal mowil ze musi isc do sklepu osiedlowego bo to bylo bardzo cieple lato bo strasznie go suszylo i przychodzil ze sokiem owocowym. Pewnego dnia moja mama pwouedziala ze widziala go se setka wychodzacego ze sklepu, ze chowal do kieszeni spodni wracala akurat z pracy. Jak doszdzedl do domu nie mial nic przy sobie to pomyslalysmy ze moze jeje sie przewidzialo. Po jakims miesiacu przyjechal do mnie i zauwazylam u niego w tylniej kieszeni jeansow setke wkurzylam sie wyszarpnelam ja byla to soplica setka orzech laskowy wypita cala. zapytalam sie czy ma klopot z piciem zeby mi powiedzial, ze go nie zostawie tylko mu pomoge. Powiedzial ze zabral te butelke tacie zeby nie wypil ze wylal zawartosc i ze zapomnial wyrzucic szklo. Od tego momentu stalam sie podejrzliwa. Nic nigdy nie moglam wyczuc mimo ze sprawdzalam- zul gumy owocowe. Jego nalog wyszedl wtedy jak moja mama go zobaczyla z setka soplicy na chodniku kolo sklepu jak pil ,,duszkiem". Wtedy moj siwat sie zawalil zrobilam mu awanture przyznal sie ze naduzywa alkoholu bo spotakania z synem go tak stresuja( ze pije tylko co sobote po spotkaniu), ze nie radzi sobie psychicznie ale ze mnie bardzo kocha i przestanie pic. Jego brat przeszukal jego garaz to tez znalazl kilka oproznionych ,,Malp". Bylam tak wsciekla, ze wtedy mi sie nie przyznal ze ma problem z alkoholem, ze z nim zerwalam. Powiedzial ze przestanie pic bo dla mnie i dla syna. Po dwoch miesiacach wrocilam do niego. Skonczyly sie jego wycieczki do sklepu. andzrej pracuje u swojego brata we firmie to koledzy powiedzieli, ze ani grama piwa niczego nie rusza. Wszystko bylo bez zarzutu. Pewnego dnia bylismy w gosciach u jego brata Andrzej byl strasznie przygaszony by wtedy po wizycie od syna, opowiadal ,ze matka dziecka na niego wrzeszczla przy dziecku co strasznie go bolalo. Poszedl do sklepu przyszedl i jego brat wyczul od niego alkohol zapytalismy czy pil powiedzial nam prosto w oczy ze nie. Jego brat jest zawodowym kierowca i okazalo sie , ze ma zakupiony niedawno alkomat. Skontrolowal go okazalo sie . ze 1 promil :( Kolejny raz klamstwo:( Byly lzy, ze to tylko ten raz, zebym mu wybaczyla ze nie chce mnie stracic i obietnica ze sie nie powtorzy to juz bo nie chce mnie ranic.Ja go namawiam na na to zeby poszedl na tarapie, ze moge isc z nim. To powiedzial ze to byl tylko raz ze da rade bez. Dostalam prace w innym miescie i zaczelam mieszkac w kamienicy gdzie sa krete stare drewniane schody. Andzrej w tamtym tyg mial tydzien urlopu i byl u mnie.W niedziele znalazlam pod schdami skryte dwiie wypite setki takiej wodki co on pil zawsze. Nie wiem czy juz na hama sie doszukuje, nic od niego nie czulam nie jestem w stanie udowodnic czy to jego:( wiem jedno nie ufam mu i nie wierze:( Jedno co by dalo mi pewnosc to to zeby poszedl na terapie. Tylko, ze on powiedzial ze on daje rade ze to byl tylko raz i sie nie powtorzy. I tu jest moje pytanie mam mu wierzyc ?? Skoro przez ten czas ani razzu wiecej nie zdarzylo sie zeby ,,wpadl" z piciem . Czy mam czekac az kolejny raz sie potknie zeby poszedl tak jak obiecal na terapie?? Mam czekac czy naklaniac go zebysmy poszli chociaz porozmawiac ze specjalista?? Nie wiem co robic kocham go bardzo chce mu pomoc :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy mam jeszcze czekac ?? :( 2017/04/25 05:50 #35542

  • dziobak
  • dziobak Avatar
Nie przez Ciebie pije i NIE DLA CIEBIE pic przestanie.
Kochasz go piszesz.... Poznałaś przedsmak życia z alkoholikiem,,,przedsmak. Uzależnienie to taka choroba ktora nie zostaje na długo na jednym poziomie,krzywa uzależnienia leci zawsze w dół... Chcesz takiego życia???
Jedyna forma pomocy jaka moze okazać soe skuteczna to taka ze....przestajesz mu pomagać. Zajmujesz sie sobą i tylko sobą... Poczytaj o współuzależnieniu,o twardej miłości o tym czym jest alkoholizm... Aa potem pomysl
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy mam jeszcze czekac ?? :( 2017/04/25 06:11 #35546

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Zgadzam się z Dziobakiem. Od siebie napisze ;
alkoholik to mistrz manipulacji, to co opisałaś to typowe zachowania czynnego alkoholika. Nie chcestawiac diagnoz ale na moje oko to kuz zaawansowany alkoholizm. Alkoholik obwinia wszystkich i wszystko za swoje picie tylko nie widzi , że sam ma problem z piciem. Jak nic się nie zmieni i bedziesz nadal lykac te " głodne kawałki" to bedzie coraz gorzej. Pomagasz mu pić , dajesz mu komfort picia i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Poczytaj ' Trudna nadzieja. Poza kontrolą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.