Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Witajcie.Pogubiłam się bardzo...

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/03/07 06:18 #42089

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1544
  • Otrzymane podziękowania: 699
4d Witam no bo to so Różne Różniste Spojrzenia na ten sam temat.Po 10 latach pytam Żonę jak jest gdy nie piję a Żona Jesteś bardziej walnięty niż gdy piłeś. 10g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jacekkkk

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/03/08 00:21 #42093

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 667
  • Otrzymane podziękowania: 248
heja dziewcze! no nie da sie wszystkiego od razu praca ,partner ,swoj tylek i ten juz niby normalny i ten pogmatwany przez zycie!ale trzeba sie docenic i nie strac pracy ,bo dlaczego?co do jegomoscia no to juz ty zadecydujesz bo tylek twoj 10g !zycze powodzenia z prawkiem i gumowych drzew! 5b
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/03/09 17:33 #42098

  • zebra
  • zebra Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 950
  • Otrzymane podziękowania: 1023
Meegi droga... Powiedz mi po co to wszystko? Po co te setki postów i pytań? Przecież Ty wcale nie chcesz czytać prawdy, tylko szukasz odpowiedzi w stylu: będzie dobrze, D się stara i przestanie pić, z Twoją pomocą. Dla miłości do Ciebie zrobi wszystko i będziecie żyć długo i szczęśliwie, z gromadką dzieci.

Tylko z tego, co na przestrzeni roku piszesz, jakoś wynikają inne wnioski. D jest skurczybykiem i konformistą, patrzy tylko, żeby Cię urobić i móc wreszcie pić spokojnie i mieć kogoś, kto go będzie głaskał. Powiedz, co taki człowiek może zaoferować kobiecie? Uwiesił się na Tobie, bo niczego nie oczekujesz. Żadna kobieta z ambicjami i wysoką samooceną by się nie zgodziła na takie zachowanie. Nawet gdyby się zakochała, to szybko by zrobiła bilans zysków i strat i po prostu by go poslala daleko. Czy naprawdę nie szkoda Ci czasu na niego? Nie szkoda Ci życia na kogoś, kto nie jest Ciebie wart? On się nie zmieni. A nawet jeśli, to nie dla Ciebie. Znam przypadki, gdzie kobiety zmarnowały najlepszy czas dla takich jak D. Z nadzieją, że miłość wszystko zmieni. A oni poznali w końcu inne kobiety i tak wielka miłość alkoholika i współuzależnionej się kończyła.

Może jest tak, że Ty nie potrafisz, czy nie chcesz go zostawić? Tylko wtedy po co ta cała szopka? Przecież nikt Tobie nie zabrania kochać go, być z nim. Nikt Ci życia nie ułoży. Jeśli jesteś do niego taka przywiązana, to jest jeszcze taka opcja, że go bierzesz takiego jaki jest. Bo kochać człowieka właśnie tak się powinno.

Może przemyśl czego właściwie chcesz? Ułożyć sobie życie z kimś wartościowym, czy pozostać z czynnym alkoholikiem? Zresztą Wy sobie nawzajem marnujecie czas- on Tobie przez swoje oszustwa i manipulacje, a Ty jemu swoim niezdecydowaniem.
I am flesh, bones
I am skin, soul
I am human
Nothing more than human
❤ Sevdaliza "Human" ❤
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/05/14 19:51 #42331

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Zebro dziękuję ci za ten wpis. Chyba naprawdę cały czas łudziłam się że on naprawdę przestanie pić i wszystko będzie dobrze, ale tak naprawdę to było coraz gorzej. Ja także znam takie przypadki takich związków, w sumie nawet sama tego doświadczyłam ale tym razem jakieś klapki na oczach miałam. Albo może faktycznie bardzo się łudziłam....Nie umiem na to chyba odpowiedzieć. Moje przeczucia mnie nie myliły, on nadal pije. Znów pojawiał się pod byle pretekstem pod moją pracą,kiedyś także kiedy wyszłam chwilę później z pracy to widziałam jak szedł i patrzył czy ja idę ale szłam wolniej aby go poszedł. Od dłuższego czasu staram się go odsunąć od siebie, zrobiłam ten bilans strat i zysków niestety większość strat z tego mi przyszło. Nawet moja mama kilka dni temu widziała go mówiła że wyglądał na ''wczorajszego''.Ja zresztą także widziałam go kilkukrotnie na mieście w takim stanie, z tego co wiem to już chyba także nie pracuje. Poza tym wiele rzeczy się jeszcze wydarzyło od mojego ostatniego postu w związku z nim i wiele rzeczy usłyszałam od niego. W sumie były to te same słowa co zwykle....Jednak w jednym miał rację zmieniłam się,może nie do końca ale dzięki Wam,terapii dla współuzależnionych,dzięki książkom i jeszcze paru osobom zmieniłam się.Chce się realizować,spełniać zawodowo i spełniać swoje marzenia,a przede wszystkim chce żyć. Pewne swoje cele i marzenia już zrealizowałam,robię prawo jazdy które w sumie rozpoczęłam z powodu impulsu i mimo że jazdy tak sobie narazie mi idą to moje myśli są skierowane aby je zdać. Poza tym poznałam kogoś,nie wiem czy to dobrze czy źle.To żaden związek ani nic poważnego,w sumie tylko ze sobą rozmawiamy godzinami o wszystkim przez neta ale długimi godzinami i o wszystkim,dzielą nas kilometry ale fajnie się nam rozmawia i on chciałby mnie poznać i to nie tylko przez internet ale także w rzeczywistości. Wiem jak nieraz mogą wyglądać znajomości z internetu i nie mam na myśli tutaj od razu związków,ale jak na razie ta znajomość mi odpowiada ale boję się otworzyć , ponieważ mam obawy że zwykła znajomość może przynieść mi zawód.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, solo6971

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/05/28 11:49 #42375

  • goczos
  • goczos Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 3
Wszystko na spokojnie. Daj sobie czas i nie rezygnuj z tej znajomości.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/05/29 18:31 #42390

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Mimo prób odseparowania D od siebie nie bardzo do wychodzi,nie reagowałam na nic ale on ostatnio znów przyszedł do mnie do pracy i zachowywał się znów prawie jakby nigdy nic,znów pytał kiedy przyjdę na kawę oraz znów stawał po stronie tamtej znajomej swojej. Wszystko w sumie z jego strony zostało po staremu. A co do nowej znajomości to chyba ten znajomy zrezygnował z niej, chociaż myślałam że to będzie coś dobrego w moim życiu. No ale nie wiem czy to było naprawdę szczere może to nie będzie mi jednak pisane...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/05/29 18:37 #42391

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 667
  • Otrzymane podziękowania: 248
4d jesli partner po staremu --to ty po nowemu dla siebie--widze ze potrzebujesz kogos bliskiego i zaufanego --wszystko moze sie wydarzyc!pozdrawiam! 8g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, Meegi

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/05/29 19:47 #42392

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1544
  • Otrzymane podziękowania: 699
4d Witam tak mówio Co komu Los przeznaczy to się jemu na drodze rozkraczy?/Rozglądaj się 10g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): solo6971

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/05/30 19:46 #42393

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Tak D znów wszystko robi po staremu,dziś miałam jazdy i jeździłam niedaleko jego domu. Oczywiście traf chciał że on gdzieś szedł i mnie widział,czekałam aż pociąg przejedzie aby móc jechać a on stał i mi się przyglądał. Później gdy skończyłam jazdy i wracałam do domu to widziałam jak D chodził po parku po drugiej stronie mojego domu. Jednak chyba mnie nie widział. On wiecznie chce zapraszać mnie na koleżeńską kawę ale wiem czym by się to skończyło,próbami przytulania mnie,całowania itp. Jego myślenie zostało takie samo jak było.
Krzysiu chciałabym po nowemu,dlatego staram się rozwijać w pracy,robię prawo jazdy. Bliską i zaufaną osobę mam jest nią moja dobra przyjaciółka,ale przyznam szczerze że brakuje mi innej bliskiej osoby ale nie żeby szukać jej na siłę jednak chyba nie jest to mi pisane. Trochę myślałam że w jakimś sensie taka osoba się pojawiła właśnie niedawno w moim życiu,zaczęło się niepozornie od zwykłych rozmów,później zaczęły przechodzić w bardziej intymniejsze, dzięki nim znów się uśmiechałam, były plany na wspólny weekend, później wspólny urlop miał być.Nie wiem jak to się działo ale potrafił mnie przejrzeć tzn pytał mnie o coś a tak naprawdę znał odpowiedź,tak jakby zaglądał do mojego wnętrza,nasze rozmowy były bardzo swobodne co raczej mi się nie zdarza bo jestem raczej skryta zwłaszcza w relacjach z facetami. Wszytko niby dobrze aż tu nagle kontakt się urwał nie wiem dlaczego. Wiecie co jest najgorsze?Oczywiście brałam i taką możliwość pod uwagę bo wiem jak wyglądają często znajomości internetowe,ale sama nie wiem czy mój instynkt mnie zawiódł czy on mną tak manipulował że w jakimś sensie zauroczyłam się i brakuje mi go, nie tyle co tych rozmów tylko jego. W sumie to głupota z mojej strony bo to była znajomość internetowa i nie wiem jak to się zdarzyło bo nieraz z kimś pisałam ale takich odczuć nie miałam. Jednak ta znajomość chyba nie była dla mnie skoro on się nie odezwał,a nie potrafię pozbyć się wrażenia że w niektórych kwestiach był szczery ale może się myliłam. W sumie nie powiedziałam mu że jakoś zaczęło mi zależeć a teraz się ie odzywa i ja w sumie także przestałam. Z jednej strony chciałam mu powiedzieć że jakoś mi na nim zależy chociaż nie wiem czy w przypadku takiej znajomości to możliwe ale ja także przestałam się do niego odzywać skoro on zamilkł. Coraz częściej zaczynam myśleć że taka bliska osoba z którą spędziłabym życie nie jest mi pisana jednak...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, Teraz-albo-nigdy

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/05/31 00:43 #42394

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 667
  • Otrzymane podziękowania: 248
8g ej -bez zalamek -wiesz gdzie prowadza--Krzychu Ci napisal--nigdy nic nie wiadomo!Rozumiem -jest potrzebna osoba ,czulosc ,zrozumienie.ja takze jestem sam -moja sytuacja jest inna,nie trac nadziei! 8a
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, Meegi

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/05/31 19:02 #42396

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1544
  • Otrzymane podziękowania: 699
4d Witam jak śpiewa Hania Nie bać się żyć to nie bać się zmian.Więc ruszaj na zmiany 4d
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Meegi, solo6971

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/06/02 14:32 #42402

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Wiem doskonale do czego to prowadzi i nie mam ochoty na takie powtórki. Krzysiu nadal nic się nie zmieniło jeśli chodzi o twoją rodzinę? Ja zawsze bałam się zmian i wszystkiego co nowe,tak zostało i do dziś.
Ten chłopak o którym Wam pisałam odezwał się i teraz nie wiem jak do tego podejść. Wytłumaczył się że musiał wyjechać,ale że nie jest to wytłumaczenie na to że się nie odzywał. Podobno mu na mnie zależy i chciałby aby się odezwała. Z jednej strony mam obawy przed tym wszystkim,ale z drugiej chyba nie chciałabym rezygnować z tej znajomości i zobaczyć jak ona by się rozwinęła.
Natomiast D nagle ma do mnie ważną sprawę i abym mu napisała kiedy możemy się na chwilę spotkać, nic mu nie odpisałam bo moim zdaniem to w ten sposób on chce tylko wymóc na mnie spotkanie tylko nie wiem po co. Nadal wypisuje na moim jednym portalu społecznościowym komentarze pod moimi zdjęciami,wiem powiecie abym go zablokowała i nawet nad tym myślałam ale myślę że wtedy by przychodził do mnie więc już wole te komentarze typu że jestem najpiękniejsza,cudowna itp. Za jakiś czas je skasuje. W ogóle niedawno miałam imieniny to też pisał mi że chciał mnie odwiedzić ale nie chciał abym się złościła w swoje święto. Ignoruje go pod każdym względem,nie odzywam się,przychodzi do mojej pracy to szorstko go traktuję a on i tak swoje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/06/02 16:33 #42403

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 667
  • Otrzymane podziękowania: 248
8g POZDRAWIAM!--U mnie spokoj ,w sensie z alko -minelo1,5 roku --kulam sie -co do rodziny no nie jest dobrze ale nie przestaje dazyc do celu -zobaczymy!!Co do Twojej znajomosci na necie -trudno mi sie odniesc Meegi-jesli mu na Tobie cos zalezy niech Ci to pokaze==sa znajomosci i znajomosci-a ciezko jest wladowac w cos nieznanego ,niepewnego i potem miec sieczke.Co do ,,bylego"to tezTY decydujesz-ale widze ,ze on w swoim bigosie -szkoda by bylo stracic to co juz osiagnelas,Tak to juz jest takie decyzje sa ciezkie i odpowiedzialne-i moga zaboleclecz jesli pokieryja Cie na cos lepszego to robisz to!rozwaz na spokojnie ,bez stresu ,znajdz chwile gdy bedziesz mogla prawidlowo ocenis-ale zawsze zaczynaj od siebie!zycze Ci slusznego wyboru ale wiedz ,ze ,,tylek "bedzie zawsze z tylu!hejka dziewczyno!!! 4d
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/06/27 05:33 #42444

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 119
  • Otrzymane podziękowania: 172
Sama jestem osobą uzależnioną więc zastanawiam się czy mogę pomóc w czymkolwiek osobie, która jest współuzależniona ... czyli tak trochę jakby była po drugiej stronie :-) Nie chciałabym namieszać za bardzo, ale zgadzam się z przedmówcami, że musisz poszukać fachowej pomocy dla współuzależnionych. Zobacz, jeśli są terapie dla alkoholików i dla osób których bliscy piją to coś w tym musi być. Widocznie bycie współuzależnionym jest tak samo zżerającą i na tyle trudną sytuacją ( chorobą/ ? ), że człowiek sam nie jest w stanie sobie pomóc. Patrząc ze strony alkoholika- nie znam żadnej osoby, która poradziłaby sobie z problemem alkoholowym ograniczając się jedynie do pisania na forum i czytania książek o chorobie alkoholowej ... Może ze współuzależnieniem jest tak samo ? Poszukaj realnej pomocy w rzeczywistym świecie. A forum i książki niech będą dopełnieniem. Pozdrawiam i powodzenia!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/07/08 06:44 #42463

  • Teraz-albo-nigdy
  • Teraz-albo-nigdy Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 21
  • Otrzymane podziękowania: 11
Meegi napisał:
Tak D znów wszystko robi po staremu,dziś miałam jazdy i jeździłam niedaleko jego domu. Oczywiście traf chciał że on gdzieś szedł i mnie widział,czekałam aż pociąg przejedzie aby móc jechać a on stał i mi się przyglądał. Później gdy skończyłam jazdy i wracałam do domu to widziałam jak D chodził po parku po drugiej stronie mojego domu. Jednak chyba mnie nie widział. On wiecznie chce zapraszać mnie na koleżeńską kawę ale wiem czym by się to skończyło,próbami przytulania mnie,całowania itp. Jego myślenie zostało takie samo jak było.
Krzysiu chciałabym po nowemu,dlatego staram się rozwijać w pracy,robię prawo jazdy. Bliską i zaufaną osobę mam jest nią moja dobra przyjaciółka,ale przyznam szczerze że brakuje mi innej bliskiej osoby ale nie żeby szukać jej na siłę jednak chyba nie jest to mi pisane. Trochę myślałam że w jakimś sensie taka osoba się pojawiła właśnie niedawno w moim życiu,zaczęło się niepozornie od zwykłych rozmów,później zaczęły przechodzić w bardziej intymniejsze, dzięki nim znów się uśmiechałam, były plany na wspólny weekend, później wspólny urlop miał być.Nie wiem jak to się działo ale potrafił mnie przejrzeć tzn pytał mnie o coś a tak naprawdę znał odpowiedź,tak jakby zaglądał do mojego wnętrza,nasze rozmowy były bardzo swobodne co raczej mi się nie zdarza bo jestem raczej skryta zwłaszcza w relacjach z facetami. Wszytko niby dobrze aż tu nagle kontakt się urwał nie wiem dlaczego. Wiecie co jest najgorsze?Oczywiście brałam i taką możliwość pod uwagę bo wiem jak wyglądają często znajomości internetowe,ale sama nie wiem czy mój instynkt mnie zawiódł czy on mną tak manipulował że w jakimś sensie zauroczyłam się i brakuje mi go, nie tyle co tych rozmów tylko jego. W sumie to głupota z mojej strony bo to była znajomość internetowa i nie wiem jak to się zdarzyło bo nieraz z kimś pisałam ale takich odczuć nie miałam. Jednak ta znajomość chyba nie była dla mnie skoro on się nie odezwał,a nie potrafię pozbyć się wrażenia że w niektórych kwestiach był szczery ale może się myliłam. W sumie nie powiedziałam mu że jakoś zaczęło mi zależeć a teraz się ie odzywa i ja w sumie także przestałam. Z jednej strony chciałam mu powiedzieć że jakoś mi na nim zależy chociaż nie wiem czy w przypadku takiej znajomości to możliwe ale ja także przestałam się do niego odzywać skoro on zamilkł. Coraz częściej zaczynam myśleć że taka bliska osoba z którą spędziłabym życie nie jest mi pisana jednak...


Meegi, pewnie znasz mnie z mojego wątku o dylematach. Każdy mądry tylko nie w swoich problemach. Ja teraz też mam taki obraz siebie. Że już nikogo nie spotkam, kto zainteresowalby sie mną. Trwa u mnie poczucie bezsensu. Trzymaj sie, trzeba miec oczy szeroko otwarte i moze sie odnajdzie ktos do kochania.
Ciesze sie, ze masz prace, masz. Male cele jak np. prawo jazdy. Ja nie wiem co mam wymyślić ze sobą, co moge zrobić dla siebie procz podróżowania, ktore obecnie nie wchodzi w gre bo jestem na smieciowej umowie bez urlopu. Pracuje po 12 dni z rzedu i dwa dni przerwy i tak w kolko. Przez te 2 dni ogarniam rodzine, obowiazki domowe i znow trzeba wracac do pracy... Nie wiem czy to jie hedzie naruszeniem praw forum, ale ile. Masz lat?
Wszystko może się zmienić. Ważne, jak Ty na to reagujesz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, jacekkkk

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/07/09 13:27 #42472

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Teraz albo nigdy mam 33 lata więc jestem niewiele starsza od ciebie, a podobne związki w swoim życiu przerabiałam dwa.Natomiast jeśli chodzi o kogoś do kochania w moim życiu to odkąd odnowiłam moją znajomość to wszystko idzie w bardzo dobrym i miłym kierunku. Niedługo mam urlop i on ma przyjechać do Polski więc się spotkamy,a dalej jak to się potoczy i czy coś nam z tego wyjdzie to zobaczymy. Ale w sumie daje mi odczuć iż zależy mu na tej relacji. Ale czas pokaże...
Karolcia dziękuję za ten wpis,ja już chodziłam na terapię dla współuzależnionych,byłam także na kilku spotkaniach Al-anon. Powiem ci że taka terapia pomogła mi spojrzeć inaczej na wiele spraw nawet z mojej przeszłości. Wiele spraw także zrozumiałam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Teraz-albo-nigdy

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/07/10 16:58 #42477

  • Teraz-albo-nigdy
  • Teraz-albo-nigdy Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 21
  • Otrzymane podziękowania: 11
Meegi, a czy udało Ci się dotrzeć do odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie czemu zranione kobiety, zranione przez alkoholików mają słabość do nich w przyszłości? Piszesz, że podobne sytuacje już miałaś z kimś innym. To zastanawiające. Oczywiście, można zgonić wszystko na fakt, że żyjemy w kraju wódki, ale chyba jest jeszcze szansa, że można znaleźć kogoś zdrowego niezaręczonego i bez zobowiązań (mam na myśli dziecka).
Wszystko może się zmienić. Ważne, jak Ty na to reagujesz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/07/10 18:14 #42480

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Jestem dorosłym dzieckiem alkoholika,taki schemat wyniosłam z domu.Wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy i trochę nie przepracowałam tematu.Teraz będąc tutaj na forum, przeczytawszy trochę literatury,uczęszczając na terapię dla współuzależnionych i nawet przez to że poczytałam w necie dużo właśnie zrozumiałam. Tak miałam podobne sytuacje z kimś innym, po prostu powielałam schemat.
Natomiast jeśli chodzi o spotykanie kogoś zdrowego, to mam wrażenie że ty usilnie chcesz odpowiedzi że tak na pewno kogoś spotkasz i będzie jak w bajce. Ja ci takiej odpowiedzi nie dam, bo najpierw po rozstaniu uczyłam się na nowo żyć poprostu sama.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/07/31 18:13 #42527

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Witajcie. Podłapałam niestety mały dołek. D znów wypisuje do mnie i przychodzi. Wiecie nagle sobie przypomniał że niby mnie kocha,niby przeprasza, zaprasza na spacer,chce się spotkać,jakieś obrazki par ,nawet sądzi że boję się mu zaufać bo niby jemu zależy na naszej znajomości i zależy mu na naprawieniu naszych relacji. Jednak ja czuję że bym mu nigdy nie zaufała w żaden sposób,jest wiele rzeczy o których wam tutaj nie pisałam a wydarzyły się ale także z powodów o których wielokrotnie tutaj pisałam. Dostał wielokrotnie szansę ale nie skorzystał z niej i wiecie co myślę? Że on nadal nie zrozumiał nic. Poza tym jakiś czas temu był u mnie w pracy,podszedł mi do okienka i robił dziwne miny,a gdy nie zwracałam na niego uwagi to poszedł. Po tym zajściu skasowałam wszystkie jego komentarze na jednym z portali społecznościowych,powinnam to już dawno zrobić ale myślałam że jeśli je jeszcze na trochę zostawię to da mi spokój a po tym jak je skasowałam to on co chwilę dodaje nowe i pisze kolejne które brzmią jakbyśmy byli parą a nie jesteśmy,nawet miał pretensje że je kasuje i jego to bawi. Nie odzywam się do niego od dawna,ostatnio znów był u mnie w domu chyba ze dwa razy,wydzwania do mnie.Jak odebrałam to kazałam aby dał mi spokój zresztą kolejny raz ale do niego zupełnie nic nie dociera pod żadną postacią. Znów gdy chodzę gdzieś po mieście to wydaje mi się że on gdzieś jest. Już mam tego dość a nie chce stracić tego co mam teraz bo dużo mnie kosztowało aby osiągnąć obecny stan z którym i bardzo dobrze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/08/03 20:47 #42536

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Już nie wiem co robić. Dzisiaj byłam na balkonie i widziałam jak D szedł w stronę mojego domu,jak mnie chyba zobaczył i spostrzegł że mogę go zobaczyć to o razu poszedł w inną stronę tak jakby nie chciał abym go widziała. Taka sytuacja kiedyś już tez miała miejsce pisałam wam o tym.Przecież to już naprawdę robi się coraz bardziej chore tym bardziej że mówiłam mu wielokrotnie że tego sobie nie życzę. Teraz znów będę się wszędzie rozglądać wychodząc z domu i sprawdzać czy jego nie ma gdzieś w pobliżu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/08/04 07:13 #42537

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1544
  • Otrzymane podziękowania: 699
4d Witam Czy ty niemasz o czym inny myśleć???D D i tylko D Weź tego swojego D do Domciu i Daj se spokój??
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jacekkkk, solo6971

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/08/06 12:57 #42542

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Ja wcale o nim nie myślę a jedyne co chce to aby dał mi święty spokój.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/08/06 19:39 #42543

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1544
  • Otrzymane podziękowania: 699
4d Witam wiem cos o tym bo mnie było dość trudno rozbroić przeszlość 2g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jacekkkk

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/09/06 01:46 #42645

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 667
  • Otrzymane podziękowania: 248
mysle ze nie mysle ale mysle bo mysle ze nie mysle a on w moim umysle i o nim mysle-tak to nadal u Ciebie wyglada! 5g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2018/09/06 19:56 #42650

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Krzysiu może faktycznie masz rację,ale jak przestać myśleć jak on wiecznie kręci się koło mojego domu,wiecznie wypisuje i pisze mi komentarze na portalach społecznościowych które jak tylko skasuję to on pisze ponownie. Chyba już na wszystkie sposoby kazałam mu odejść z mojego życia ale on nie przyjmuje tego do wiadomości. On chyba znowu pije, ostatnio był kilka razy u mnie w pracy przyniósł mi kwiaty, czekoladę i zostawił mi na okienku. Gdy wyszłam do niego aby mu powiedzieć że ma dać mi spokój to czułam woń alkoholu. Nagle na wyznawanie miłości mu się zebrało też i w żaden sposób nie dociera do niego to aby dał mi spokój nawet to jak mu powiedziałam,że na policję to zgłoszę.Już mam dość takich scen i tego wszystkiego zwłaszcza że współpracuję z wścibską koleżanką i poza tym pracuję urzędzie więc wyobrażacie sobie jak to wygląda zwłaszcza że on przychodzi wypity znowu.
A tak poza tym tematem to powiem Wam że moje wakacje się udały, a pod koniec miesiąca lecę na weekend do Holandii :) Powiem Wam że trochę czuję strach przed tym wszystkim,ponieważ na razie wszystko układa się dobrze i szczerze mówiąc chciałabym aby tak zostało bo naprawdę dobrze mi z tym wszystkim i nawet mogłabym się pokusić o napisanie że czuję się szczęśliwa i może wyda Wam się to zabawne ale czuję że ktoś w końcu traktuje mnie jak kobietę a dawno tego nie czułam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint