Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Witajcie.Pogubiłam się bardzo...

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/08/22 19:03 #38933

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Solo jej nie da się tak poprostu olać niestety.Co rozumiesz bez nałogu?Jakoś moje baterie się rozładowują,ale nie wiem jak je porządnie naładować.Tak aby starczyło na bardzo długo
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/08/22 19:16 #38935

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
no bez obzerania sie bo to nie laduje bateriii xaaaa zartuje. cos tam napewno znajdziesz nie wiem gdzie spedzisz urlop a odpoczynek jest potrzebny dla ciala i duszy! 8a
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/08/23 07:24 #38940

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Urlop to pewnie spędzę w domu,nie mam zbytnio kasy aby gdzieś jechać no i pogoda kiepska.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/08/23 17:41 #38948

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2151
  • Otrzymane podziękowania: 1560
W domu nie znaczy gorzej. Zadbaj o siebie, jest mnóstwo fajnych rzeczy które można zrobić dla siebie , w domu także. Domowe SPA dla urody, rozrywka intelektualna, muzyka, leżenie i gapienie sie w sufit z rozkoszą słuchając ciszy- co wolisz :cheer:
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/08/23 18:57 #38949

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Cytryno zależy czy mieszkasz sama czy z rodzicami,siostrą i żywym diabełkiem w postaci 5-latka.W związku z tym rozrywki w czasie domowego urlopu mam trochę ograniczone. Poza tym jeszcze trochę trudno mi robić coś dla siebie lub zadbać tylko o siebie gdy w sumie całe życie robiło się tylko coś dla kogoś innego....Staram się to zmienić,ale to wymaga jeszcze trochę czasu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/05 18:28 #39058

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
No i się posypało....Chyba nici z mojego urlopu.Ciekawe co jeszcze mnie czeka :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/06 06:27 #39078

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
5b nici to sie placz a nie sypia heee zartuje co ci sie narobilo dziewczyno pozdrawiam! :blink:
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/06 14:18 #39089

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2151
  • Otrzymane podziękowania: 1560
Nic sie nie posypało. Po prostu czasem voś się nie układa tak jak zaplanujemy i już.
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/06 18:56 #39090

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Tylko dlaczego mi się zawsze coś jakoś nie układa? Moja mama znów się czepia,że w domu nie posprzątane czy coś nie zrobione a ona pracuje.Tylko że ja także pracuję,a moja młodsza siostra siedzi cały dzień w domu i nic nie robi nie pracuje a dziecko jej chodzi do przedszkola ale nawet nie odkurzy nie mówiąc o czymś więcej. Miałam iść na urlop,ale nie wiadomo czy pójdę bo moja cudowna koleżanka z pracy w poprzednim tygodniu miała urlop (wzięła go sobie za moimi plecami i postawiła mnie przed faktem dokonanym a chciałam w sumie w tych dniach wziąć urlop ale nie miałabym wtedy zastępstwa) przyszła w poniedziałek do pracy,a od wczoraj ma 3 tygodnie zwolnienia. Tylko że te zwolnienie to jakieś grubymi nićmi szyte bo od miesiąca pytała co chwilę o mój urlop lub kiedy będę jechać na zastępstwo na inne placówki a jak zapytałam o powód to usłyszałam,że ona ma plany.No i wszystko jakie ma plany ;) Bo tak naprawdę to mimo tego że mówiła koordynatorce iż od miesiąca głowa ją boli to mi nigdy słowem się nie odezwała na ten temat,ewentualnie kiedyś mówiła że kręgosłup coś jej dokucza. Przecież normalny człowiek nie czeka miesiąca aby iść do lekarza jeśli głowa boli miesiąc.Miała też pracować w sobotę aby odrobić 14 sierpnia to teraz ja muszę iść.Jedyny plus tego wszystkiego to taki iż przynajmniej nie muszę słuchać jej zrzędzenia i pouczania mnie,praca bez niej idzie mi o wiele lepiej oraz spokojnie,a także ze w sobotę będę pracować za nadgodziny .Ona nagrabiła sobie jeszcze bardziej u koordynatorki zwłaszcza,że ostatnio dali jej podwyżkę a ona na zwolnienie poszła,a do lekarza mogła przecież iść w czasie urlopu.Nie lubię takich osób,a współpraca z nimi jest straszna.Za to chyba mnie koordynatorka lubi i nie ma zastrzeżeń do mojej pracy. Myślałam nad wynajęciem jakiegoś mieszkania,ale to kosztuje i nie mam jeszcze tyle środków. Na urlop chyba też mi się nie uda gdzieś wyjechać,może nad jakimś kinem pomyślę.Mam wrażenie,że ostatnio z każdej strony mam pod górkę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/06 19:10 #39093

  • dziobak
  • dziobak Avatar
a jak tak tylko zapytam.Wiesz co to jest ASERTYWNOŚĆ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/06 19:33 #39094

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Dziobak tak wiem i staram się być asertywna.Nawet czasem mi to wychodzi,ale czy kiedyś próbowałeś być asertywny wobec słupa?Moja koleżanka jest właśnie takim słupem,jej możesz mówić co chcesz a ona i tak uważa się za niewiadomo kogo.Prosty przykład: ona pracuje dwa lata w firmie pojechała kiedyś na zastępstwo do innej placówki mimo tego iż miała spisane notatki gdzie wszystko było rozpisane (sama korzystałam z nich jak tam byłam na zastępstwie a pracowałam dwa miesiące tylko) a ona dzwoniła co chwilę do dziewczyny którą zastępowała i pytała się o wszystko a dziewczyna miała grypę żołądkową.Także była na nią skarga iż wolno obsługuje ludzi po godzinie jej pracy.Wiecie co jest najlepsze?Ona uważa że sobie poradziła świetnie i wszyscy są zadowoleni z niej mimo iż ja i koordynatorka jej powiedziałyśmy że jest inaczej wielkorotnie 9g Więc wobec niej to nie działą,nawet chyba wbijanie jej tego młotkiem do pustej głowy by nic nie dało.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/27 20:34 #39305

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Od poniedziałku zaczęłam urlop :) Jak narazie to chodzę sobie na zakupy,robię wyniki i mam wizytę u neurologa.Muszę się zebrać jeszcze aby trochę porządków zrobić ale jakoś mi się nie chce.Dziś przechodziłam koło centrum odwykowo-terapeutycznego i widziałam,że organizują od października terapię dla osób współuzależnionych.Myślę czy się zapisać,ale boję się i nie wiem jak to wygląda i ile trwa.Czy ktoś z Was może wie?Maciejko chyba ty uczestniczyłaś w takiej terapii.Czy jeśli tak to czy mogłabyś mi powiedzieć jak to wygląda?Myślę czy warto także się zapisać na taką terapię,ponieważ może się tak zdarzyć że nie mogłabym uczestniczyć w terapii ze względu na pracę ponieważ gdy jeżdżę na zastępstwa do innego miasta to czasem mogę nie zdążyć na nią.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/28 05:02 #39308

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Tak chodziłam na taką terapie i była to najlepsza decyzja w życiu.
Terapia to cotygodniowe spotkania na okreslony temat i w pózniejszym etapie pisanie prac i głęboki wgląd w siebie. Podpisuje się kontrakt i po prostu się na nia chodzi W naszym osrodku mozna było chodzic albo na przedpołudniową grupe albo popołudniową.Faktem jest , ze jesli opusci się 2 czy 3 spotkania to terapię trzeba zaczynac od początku bo nie sposób to nadrobić. Na grupie dostaje się informacje zwrotne co pozwala popatrzeć na siebie oczami jak inni to odbieraja, co widzą w zachowaniu i daje to poczucie takiej jakby bliskości, zżywa się z osobami wspólucześtniczącymi. Mi czasem dawało więcej czekanie na terapiei rozmowy albo obserwacja z zupełnie nieznajomymi ludźmi Takie neiwinne rozmowy albo przygladanie się czynnej uzaleznionej i wspóluzalexnionej Potem przychodziła refleksja- ja tez tak robiłam i dobrze ,ze przestałam - ale cyrk.
Ostatnio zmieniany: 2017/09/28 11:52 przez maciejka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/28 10:30 #39311

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Z tego co przeczytałam tam to byłyby spotkania co środę o 18.Trochę mam obawy przed tym bo zawsze było mi łatwiej pisać niż otworzyć się przed kimś na żywo.I boję się że nieraz mogłabym nie zdążyć a spotkanie jakbym była na zastępstwie w innym mieście.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/28 11:25 #39312

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Nie wiem porozmawiaj z terapeutką napewno znajdzie jakieś rozwiazanie. Na początku jest grupa wstępna, taka informacyjna , u nas było to 10 spotkań czyli tygodni, potem jak było miejsce na grupie pogłebionej to z marszu się szło na nią a jak nie było to trzeba było czekać nawet i miesiąc. Na początku to cieżko jest mówić o sobie, często ten obraz jest zamazany, zafałszowany a potem powoli idzie. Mi jak było trudno to pytałam sama siebie - czego ja chcę, czy mi pasuje toco mam a potem mimo trudu, bólu szlam dalej i nie żałuję.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/28 16:48 #39316

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Zrobiłam pierwszy krok i zadzwoniłam,jakiś pan podał mi numer chyba do terapeutki która zajmuje się terapią dla współuzależnionych.Jutro do niej zadzwonię i porozmawiam,jeśli nie stchórzę ponieważ bardzo się denerwuję. Ten pan mówił coś o założeniu historii choroby,dziwnie się poczułam gdy to usłyszałam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/09/28 16:57 #39317

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Poszłam na pierwszą rozmowę do Poradni a terapeutka, która ze mną rozmawiała powiedziała, że od razu idę na grupę dla wspóluzaleznionych i mam się umówić na wizytę u psychiatry w ich poradni. Widząc moja minę powiedziała , ze to jest rutynowe i każdy musi przez to przejść żeby wykluczyć np; depresję.
Idąc na wizytę do psychiatry miałam milion niekoniecznie logicznych mysli. A lekarz po kilkuminowej rozmowie po prostu stwierdził; Ja tu choroby nie widzę , na terapię. Do widzenia.Nie pamietam jak doszłam na dworzec autobusowy taka byłam szczęśliwa, ze jestem normalna. 14g
Chodząc na terapie można powiedzieć że leczyłam chorą duszę wiec poniekąd miałam swoją historię choroby.
Brawo Ty, do odważnych świat nalezy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/10/05 16:52 #39438

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Dzwoniłam do tej terapeutki,powiedziała abym przyszła na spotkanie 11 października i wówczas ona wszystko wytłumaczy.Pytała czy jestem zainteresowana terapią grupową czy indywidualną.Strasznie się tym denerwuję.W ogóle ostatnio bardzo się denerwuję i czuję się trochę przytłoczona.Jakiś czas temu D. zapił dość długi czas jak na niego,ale od jakiegoś czasu jak na razie się ogarnął,zapisał się na terapię,chodzi po lekarzach bo podobno chyba przez picie ma jakąś chorobę związaną z utratą równowagi.Nasze stosunki także się ochłodziły,ponieważ też trochę się wydarzyło w czasie jego picia.A ostatnio znów zaczął mnie naciskać,abym mu tłumaczyła gdzie byłam któregoś dnia sierpnia bo nie wróciłam od razu po pracy do domu.Podobno psycholog w szpitalu teraz powiedziała mu że jest rozbity emocjonalnie i ma iść do psychiatry,podobno ma wizytę na przyszły tydzień.Podobno dlatego nieraz nie kontroluje tego co mówi i robi.Nie wiem czy to prawda.W sumie można powiedzieć,że chyba się rozstaliśmy chociaż on chce abyśmy byli razem a ja sama już nie wiem czego chce.Z mojej rodziny nikt nie wie że on pije,a jak matka się dowie to znając ją powie że on nie jest nic wart,że zmarnuje mi życie itp. Nie twierdzę że może to nie taki przypadek właśnie z niego akurat chociaż nie wiadomo...Jednak zauważyłam u siebie że chyba boję się własnej matki i jej opinii,chyba strasznie jej ulegam.Mam nadzieję,że nikogo nie urażę ale też ostatnio na różnych grupach naczytałam się,że nie powinno wiązać się z alkoholikiem ponieważ zawsze to się źle kończy.Czuję się rozdarta bo z jednej strony coś mi mówi aby może dać sobie spokój z nim,a z drugiej może chce spróbować ale się boje czy się uda i chyba też matki.Wiem że nie podejmiecie decyzji za mnie,ale czy ktoś miał może podobne dylematy i się podzieli nimi ze mną?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/10/05 19:32 #39439

  • dziobak
  • dziobak Avatar
Meegi napisał:
Dzwoniłam do tej terapeutki,powiedziała abym przyszła na spotkanie 11 października i wówczas ona wszystko wytłumaczy.Pytała czy jestem zainteresowana terapią grupową czy indywidualną.
Moim zdaniem warto obie. Najwiecej korzyści mozna dla siebie wyszarpać biorąc z obu form.

A ostatnio znów zaczął mnie naciskać,abym mu tłumaczyła gdzie byłam któregoś dnia sierpnia bo nie wróciłam od razu po pracy do domu....
.,,,,, A co to? On strażnik teksasu a Ty niewolnica Isaura?

.......Podobno dlatego nieraz nie kontroluje tego co mówi i robi.Nie wiem czy to prawda...
BZDURA.


Co do reszty,mówiąc za siebie mnie nie urazisz pisząc o swoich watpliwościach czy o tym co sie o alkoholikach mowi...
Powiem Ci szczerze że jest w tym sporo prawdy. I ja osobiście odradzam wejście w związek z czynnym alkoholikiem... Związek oparty na "może sie uda" moim zdaniem nie wypali... Bardzo często dla strony niepijacej wejście w taki związek jest swego rodzaju misją- "dzięki mnie i moim staraniom razem z tego wyjdziemy" "ja go kocham i dzięki mojej miłości on przestanie pić"...a to już nie wróży ale jest pewnik totalnej katastrofy... Bo taka "misja" nie ma szans powodzenia....
Odcięłaś sie? nie mnie oceniac czy to dobrze czy źle. Moja rada to korzystając z tego odcięcia zajmij sie sobą i tylko sobą.
Ostatnio zmieniany: 2017/10/05 19:33 przez dziobak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/10/05 20:25 #39441

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Dziobak może nie jest to tak,że się odcięłam można powiedzieć że ograniczyłam nasz kontakt w sumie do jakichś tam rozmów na fb.Mimo że on zaprzecza to właśnie chciałby tak mnie pilnować jak ten strażnik.Teraz chyba nie pije od wyjścia ze szpitala,chociaż wczoraj widziałam się z nim chwilę i nie czułam alkoholu chociaż czułam dziwny zapach jak był obok ale nie potrafię powiedzieć co to było,jednak jego zachowanie było dziwne podobne do tego jak w czasie kiedy pił.Wiesz ja nie oczekuję,że mu pomogę i on przestanie pić ponieważ wiem że to ja chociażbym stawała na rzęsach to i tak nic z tego by nie było.On często pyta mnie co z nami dalej i że chciałby być ze mną lub że mnie kocha albo że mu ciężko bezemnie albo czy nie chce z nim być,moja koleżanka która ma faceta także alkoholika powiedziała mi że powinnam mu konkretnie odpowiedzieć.Tylko że ja nie wiem jak....Jednak wiem że jak będzie tak jak wczoraj tzn byłam u niego a on nalegał na to abym kolejny raz mówiła mu gdzie wtedy byłam nie wytrzymałam i się rozpłakałam,chciał mnie przytulać bo przyszło mu do głowy że byłam w furii (chociaż nie krzyczałam ani nic,poprostu tylko łzy mi poleciały) więc wstałam i wyszłam poprostu bo uznałam to za najlepsze wyjście,to i tak by nic z tego nie wyszło.Moje uczucia do niego nie wygasły nawet chyba trochę zazdrosna jestem o niego,ale nie potrafię powiedzieć czy dalej mamy jakąś przyszłość razem,czy bym umiała znów mu zaufać,żyć z nim.Szczerze to kiedyś też wypytywał gdzie byłam i miały miejsce różne sytuacje które wiem że są normalne dla alkoholika,ale jego ostatnie zachowanie jest dla mnie bardzo dziwne bo tego nie było wcześniej a nie wiem czy pije odkąd wyszedł ze szpitala,mówił że bierze jakieś leki i nieraz po nich jest niby zakręcony.Ale nie wiem czy to prawda,tak samo dziwne wydawało mi się to że z powodu jakiegoś rozbicia emocjonalnego nie wie się co mówi.Naprawdę nie wiem co robić,czuję się zagubiona a do tego pod presją matki co jest w sumie trochę śmieszne bo dorosła jestem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/10/06 11:22 #39445

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Czuję się rozbita i nie mogę się skupić na niczym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/10/06 19:43 #39447

  • dziobak
  • dziobak Avatar
skup sie na sobie.
bo to rozbicie wynika z tego że skupiasz sie na nim.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/10/11 19:09 #39489

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Dziś byłam na spotkaniu w sprawie terapii,było spotkanie organizacyjne w sumie.Zapisałam się na terapię,chociaż bardzo się denerwuje.Dość sporo trochę starszych kobiet tam było,ale też kilka młodych oraz jedne facet.Kilka kobiet już kiedyś uczestniczyło już w takiej terapii i sobie chwali,chcą uczestniczyć ponownie.
Po czym można poznać,że czyjeś zachowanie jest wynikiem picia czy leków tzn psychotropów?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/10/11 20:45 #39490

  • ProstaLinia
  • ProstaLinia Avatar
  • Wylogowany
  • Alkoholiczka
  • Posty: 905
  • Otrzymane podziękowania: 1147
Meegi napisał:
Po czym można poznać,że czyjeś zachowanie jest wynikiem picia czy leków tzn psychotropów?

Meegi, a do czego Ci ta wiedza jest potrzebna?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie.Pogubiłam się bardzo... 2017/10/11 23:12 #39492

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
8g Co sobie zawracasz melodie o czym takim -jeden moze wygladac ze jest nie tego a po prostu ma niestrawnosc oj dziewczyno ty i tylko ty!
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.