Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: prośba do współuzależnionych

prośba do współuzależnionych 2018/12/12 12:16 #42818

  • askaska
  • askaska Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witam,
mam pewną prośbę do osób, które mają poczucie, że teremin współuzależnienie pasuje do tego, co się z nimi dzieje...
Otóż jestem terapeutką w jednym z licznych oddziałów terapeutycznych. Pracuję z grupą uzależnionych mężczyczn, nierzadko sprawców przemocy. Moje doświadczenia pokazują, że filmy czy wykład na temat współuzależnienia w niewielkim stopniu trafiają do naszych pacjetnów, a praca nad wątkiem wpływu uzależnienia na rodzinę napotyka na ogromy opór. Ze względu na specyfikę miejsca, nie ma możliwości podjęcia pracy z rodzinami naszych pacjentów. Bardzo brakuje mi możliwości pokazania osobom uzależnionym na czym polega współuzależnienie z drugiej perspektywy, a więc osoby, która z ich piciem żyje. Pomyślałam więc o realnym (nie napisanym przez terapeutę na potrzeby zajęć) liście czy wypowiedzi osoby, która z własnego doświadczenia, normalnym językiem opowiedziałaby, co dzieje się w związku, gdzie jeden z partnerów wprowadza chaos przez własne picie. Jeśli uzyskam taką zgodę, chciałabym po prostu wydrukować taką wypowiedź i dać do przeczytania lub osobiście przeczytać ją podczas zajęć grupowych. Może mogłaby mieć formę listu do własnego uzależnionego partnera? oczywiście chętnie przyjmę każdą pomoc, także wypowiedzi krótkie, nie w formie listu. wszystko, co może się jakoś z tematem łączyć. Oczywiście przeczytałam wiele wypowiedzi, ale zwykle są one kierowane od osoby współuzależnionej do innej doświadczającej podobnego problemu, a to sprawia, że trudno je wykorzystać bez edycji, która z kolei odbierze wszelki autentyzm.

Wiem, że chętnie pomagacie sobie wzajemnie. Rozumiem, że moja prośba wymaga troszkę innej pomocy. Nie zamierzam wykorzystywać ewentualych odpowiedzi w żaden inny sposób niż opisany powyżej. Nie oczekuję cudów po takiej interwencji. Jednak poszukując nowych sposobów pracy z pacjentami myślę że nie zaszkodzi spróbować. Z doświadczenia wiem, że czasem takie osobiste przekazy mogą otworzyć choćby pojedynczym osobom oczy i zwiększyć motywację do przyjrzenia się swoim problemom oraz ich konsekwencjom dla całej rodziny

pięknie proszę ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

prośba do współuzależnionych 2018/12/12 19:27 #42819

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1566
  • Otrzymane podziękowania: 712
4d Witam Myślę Sobie tak że w tej Specyficznej Chorobie Niema co Przyśpieszać?? I Nic na Siłę 3d Wiem jak Trudno przełamać Bariery 14g .Ot samo Życie i Niema złotego środka 2g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

prośba do współuzależnionych 2018/12/13 07:18 #42821

  • askaska
  • askaska Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 1
dzięki za reakcję
O ile dobrze Cię zrozumiałam, sugerujesz, żeby nie podejmować szczególnych działań, które miałby motywować, poruszać czy potrząsać alkoholikiem, aby zajął się swoim problemem, jeśłi sam nie ma takiej gotowości.
A przecież niejednokrotnie, za namową własnych terapeutów lub intuicyjnie partnerzy czy małżonkowie dążą do skierowania na terapię swojego alkoholika pomimo jego braku chęci czy gotowości (GKRPA, nakazy sądowe). Z nadzieją, że to, co się w toku terapii wydarzy, dotrze do pijącego, zburzy jego obrony i iluzje na temat picia. Jeśli więc podczas terapii będziemy pracować tylko z osobami zmotywanymi, to duża przecież część uczestników, przychodząca w z przekonaniem "piłem jak wszyscy, jestem tu bo mnie żona skierowała" wyjdzie z dokładnie takim samym przekonaniem. Niejednokrotnie przekonałam się, prowadząc terapię indywidualną czy podczas pracy na grupie, że choć nie sposób przewidzieć co może zadziałać na konkretną osobę, to jednak szansa zobaczenia siebie w historii którą opowiada ktoś inny, pozwalają skonfrontować się z własną destrukcją. Jeśli tak się stanie, można rozpocząć realną pracę nad zdrowieniem. Oczywiście, wielokrotnie będzie tak, że ani list o krótym piszę ani żadna inna metoda na ten moment na daną osobę nie wpłynie. W moim rozumieniu nie skutkuje to stwierdzeniem, że nie warto próbować. Tak więc szukam choć troszkę innych metod pracy, po to, żeby choć w minimalnym stopniu naruszyć nienaruszalne przekonanie, że "moje picie mojej rodzinie czy żonie nie szkodzi, bo ja nikogo nie biłem".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

prośba do współuzależnionych 2018/12/13 19:52 #42822

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1566
  • Otrzymane podziękowania: 712
4d Witam jednoco mogę zasugerować Pomagać trzeba Umieć
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

prośba do współuzależnionych 2018/12/19 19:12 #42830

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 195
  • Otrzymane podziękowania: 96
A ja myślę że nie jest to taki zły pomysł. Nie mam tutaj na myśli tylko osób uzależnionych ale także ich rodziny. Pani współpracuje tylko z osobami uzależnionym?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

prośba do współuzależnionych 2018/12/20 12:18 #42831

  • askaska
  • askaska Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 1
Tylko nie pani! Aśka, vel askaska!
Tak, ze względu na specyficzne warunki oddziału pracuję wyłącznie z uzależnionymi mężczyznami i to bez możliwości nawiązania kontaktu z ich rodzinami. Wielu z nich ma historię przemocy wobec członków rodziny. Z motywacją do zmiany jest różnie, co przecież nie odbiega od ogólnej sytuacji na odziałach terapii uzależnień. Ale akurat na moim oddziale naprawdę są oni odizolowani od rodzin na jakiś czas. A przecież nawet jeśli mogłabym zorganizować wspólną sesję, to żona która sama tkwi po uszy we współuzależnieniu raczej będzie bronić lub obwiniać, trudno byłoby o realny, niewypaczony obraz. Taki najlepiej zdoła odmalować osoba, która sama przez to przeszła a zarazem poukładała sobie życie i swoje emocje tak, aby mieć jasność co do tego, jak faktycznie wyglądało życie z pijącym partnerem.
I taki list- od osoby współuzależnionej do swojego męża lub kierowany do leczących się uzależnionych ogólnie, pokazujący jak wygląda picie i życie, patrząc z drugiej strony barykady, byłby ciekawym narzędziem pracy. Umiejętność empatycznego przyjmowania perspektywy innej osoby nie jest szczególnie mocną stroną pacjentów oddziałów terapii i warto nad tym pracować na każdy możliwy sposób, z korzyścią dla samych uzależnionych i, jak zauważyła Meegi, dla ich rodzin...
Szczerze mówiąc zdziwiła mnie reakcja jasnygwint, bo w mojej ocenie poszukiwanie nowych technik pracy, próby przełamania rutyny świadczą raczej o zaangażowaniu a nie braku kompetencji, ale na pewno wiele jeszcze muszę się nauczyć, więc po prostu słucham i przyjmuję.

Jeśli któraś z Was zechciałaby poświęcić chwilę i napisać coś takiego, będę bardzo wdzięczna. Z chęcią podzielę się także wrażeniami po wykorzystaniu listu podczas zajęć grupowych.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

prośba do współuzależnionych 2018/12/20 14:26 #42833

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1566
  • Otrzymane podziękowania: 712
4d Witam Czy ja pisałem o braku kompetencji?? Popieram szukanie nowych dróg i Szanuję Zaangażowanie w Pomoc .Krzysiek Alkoholik Pozdro z Pogodo Ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

prośba do współuzależnionych 2018/12/20 14:31 #42834

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1566
  • Otrzymane podziękowania: 712
4d Witam Myślę Sobie tak Na kontakt Uzależniony- Rodzina Przychodzi Czas a na Terapii takie Dowalanie Uzależnionemu który jest na Początku Trzeźwego Szlaku i skupia się coby utrzymać Abstynencję niczemu nie służy?Tak sobie tylko Myślę bo czasami Myślę 10g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.