Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: .....Wybacz 77 razy......

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/23 16:09 #41680

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Witaj !
Mysle, ze gdybym miala jakas furtke to pewnie nie byloby mnie juz tutaj dzis z nim.
Wiem, ze jemu tez jest ciezko ale nie podejmuje zadnych staran zeby pozwolic sobie pomoc.
Byc moze musi osiagnac najpierw swoje dno. Utrata dwoch miejsc pracy i prawa jazdy z powodu picia oraz masa innych problemow wynikajacych z chlania nie wplynely na niego w ogole.
To wlasnie ja nazwalam jego problem po imieniu i powiedzialam , ze jest chory i potrzebuje pomocy, ze musi sie leczyc.
Ale gadaniem nic nie osiagne..Stwierdzil, ze sam sobie z tym poradzi.
I tak wlasnie sobie radzi, wlewajac wciaz w siebie procenty. Szkoda mi go , bo widze jak bardzo zmienia go alkohol i jak bezradny jest wobec butelki....
W pracy zaczyna sie znowu powoli wszystko sypac, bo wiadomo alko robi swoje.
Nie potrafi radzic sobie z problemami i to kolejny powod, zeby sie napic , bo alkohol tak fajnie zmienia emocje...... i kolo sie zamyka.
Widocznie jeszcze nie wypil swego , konsekwencje picia sa chyba jeszcze dla niego malo bolesne.
A ja nie wiem jak mu pomoc i czy przy tym nie znisccze samej siebie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/23 19:06 #41683

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1496
  • Otrzymane podziękowania: 649
4d Witam znasz takie stwierdzenie ze pomagasz Niepomagając????Im szybciej dojdzie =spadnie do własnego Dna tym lepiej dla niego .Często takie związki po rozpoczęciu Abstynencji się rozpadają=wypalają.U mnie jesteśmy razem ale nie potrafimy cieszyć się Życiem jakaś taka ciągła Walka o byle co o Rację jakoś tak na przekór ja Tak żona Nie ja Nie żona Tak nie umiemy ju być razem.Tak jak u Pawlaka i Kargula ta Złość nas trzyma 10g .A Ty szukaj Swojego rozwiązania Nic na Siłę powoli jak to Mówio Daj Czas Czasowi 13g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Izka

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/23 19:10 #41685

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2150
  • Otrzymane podziękowania: 1557
Najlepsza forma pomocy jest nie pomagać i zadbac o siebie. Co zrobiłaś dla samej siebie, żeby wyjść z matni?
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Izka

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/23 19:56 #41686

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
8g witaj ale masz farta Izka piszemy dwa KRZYSKI jasny i solo ,zartujewidzisz dac sobie samemu z nalogiem to dla mnie bajki ,,z mchu i paproci,,!mialem podobna sytuacje jak Jasny -- zdecydowalem sie wygadac zonie ze jest problem z alkoi psychologiczny i podobnie bylo chlejesz , jakie tam problemy itp itd [ bron boze nie potepiam zony] byla pomoc od nie ale niewlasciwa bo kontrole zabieranie pieniedzy a takze klotnie i awantury ,flaki sobie wyprula dla mnie a ja paczus w swoim swiecie i kociolku ,brak pomocy rodzinie w pracy zero ----klopoty i wladowanie sie w nalog i upadek gdy przyszlo opamietanie bylo za pozno rozwialo sie wsztstko----i tyle mojego przebudzenie i chec leczenia sie i wyjscia z bagna ale sam nic na chama bo tak sie bie da krok po kroku , bywalo lepiej i gorzej samotnosc i rozpacz teraz minal rok w terapiach i leczeniu i rok ponad bez alko i w dalszym ciagu chec naprawy i dazenie do odzyskania rodainy bo tak chce nie ze tak trzeba i musze nie po koleji ukladam swoje klepki ,bo chce i nic na chama. dlatego twoj partner tez musi chciec i ty nie bedziesz miala wplywu chocbys stawala na glowie i najwazniejszym bedzieszty bo moze cie wciagnac do swojego grajdola i to bedzie twoim dnem i bedzie paskudnie a on jezelichce sie wykonczyc bop jak widze do tego dazy szukaj swojego miejsca dla ciebie i swojego zycia bo wiesz mi warto bedzie trudno ,bedzie bolec ale moze byc lepiej 8a
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, Izka

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/23 22:01 #41687

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Bardzo wam dziekuje ! Fajnie was "czytac". 4d
Cos musi w tym byc, bo wszystko co do tej pory zrobilam odnioslo odwrotny skutek niz bym tego chciala.
Nic nie pomoglo zadne prosby, grozby,placz..... no z bezsilnosci czesto rycze 4g - tak jak dzis, zenada.
Ma ciag jeszcze od poprzedniego tygodnia..... pije, wymiotuje i pije dalej. Okropne i przykre.
Tego najbardziej nienawidze, bo nie mam zadnych szans na dotarcie do niego , w glowie mi sie kreci z tych nerwow.
No ale tak , ja nie robie nic dla siebie - to prawda.
Trudne to wszystko, a trzezwienie jak piszecie tez latwe nie jest . Poukladanie sobie wszystkiego w glowie, ulozenie relacji z najblizszymi..... no,tak mysle, ze to wszystko wymaga ciaglej pracy nad soba , sily charakteru i dobrych checi tez tej drugiej strony do wybaczenia.
Tak jak u nas , lata pijanstwa , awantury, klamstwa , zawiedzione nadzieje, zlamane obietnice.... ehhh, nie byloby latwo wyprostowac tego wszystkiego. Ale jednak wasz przyklad pokazuje ze to mozliwe.
Jak narazie to u nas przede wszystkim leje sie alkohol.....

Wytrwalosci wam zycze i fajnie, ze chcecie byc trzezwi ! 1b
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/24 18:22 #41694

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
8g Wlasnie ,,bo do tanga trzeba dwojga,, a Ty jestes w poczekalni i partner w swoim garze.widzisz to jest chory czlowiek ----alkoholizm to choroba upadku zarowno moralnego jakl i fizycznego i jezeli bedzie tak dalej ciagnal to sie skonczy tragicznie dla niego ale ty takze mozesz miec powazne problemy,taka sytuacja stwarza osobie wspoluzaleznionej niepewnosc brak pewnosci ,zagubienie psychologiczne tralala i roznie moze byc mozna stac sie wrakiem bo wypala sie wszystko i stajesz przed nicoscia i murem!twoje prosby ,placz i blagania odbijaja sie jak pileczka masz czlowieka przed soba ,ktorego nie poznajesz i i nie docierasz do jego glowy.on jest w swoim amoku i nie reaguje--- aty ile jeszcze zniesiesz czy takze wywiniesz koziolka i kto CI pomoze?musisz zadzialac i sama--nielatwe decyzje wiem,cos bedzie przegrane i cos stracisz ale mozesz zyskac nowy dzien nowe zycie nowe nadzieje nic nie konczy sie bez nadzieji zawsze jest decyzja jak dalej i moge to zrobic bo chce ale nie musze ,male kroki ,powoli bo bedzie potrzebny czas wiele razy ciezko a nawet paskudnie ale moze byc ok! trzebachciec i wierz mi ktos sie znajdzie i wspomoze! i moze byc ze ,,Izka jeszcze zatanczy,,! 8a
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/26 21:22 #41720

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Chcialabym napisac cos pozytywnego, ale niestety u mnie nic co dawaloby chociaz chwile odpoczac od jego nalogu.
Nie pil jeden dzien, tylko dlatego,ze pol nocy jeczal z bolu....
Nastepnego dnia dostalam piekny bukiet czerwonych roz i oczywiscie obietnice poprawy w pakiecie .
Nic nowego, zawsze sie tak zachowywal.....ale teraz na pewno bedzie inaczej .
Ma wyryte juz na pamiec wszystkie regulki.
Kiedys wywieralo to jesczce na mnie jakies wrazenie,ale dzis brzydze sie tym,bo taki schemat znam od lat i wkurza mnie to, ze on mysli,ze tak wszystko mozna zalatwic.
Nie dziala to juz na mnie i powiedzialam, ze nie wierze w jego obietnice i odejde jezeli nic nie zrobi z soba.
Dzis sterczalam pod drzwiami jakies dwie godziny, dostal doslownie na dekiel.
Nie wpuscil mnie do domu po pracy i oczywiscie wszystko co najgorsze zatrzymalo sie na mnie, bo on juz wie ilu to ja mam kochankow !
Czlowiek potwor ! To niewiarygodne co mozesz uslyszec o sobie od osoby z ktora jestes od lat, dla ktorej wyprulas sobie flaki i wspieralas na kazdym kroku , zawsze i wszedzie , i nigdy nie zawiodlas.
A teraz suko wypierda.......jestes mi potrzebna jak kurw.... dziecko, jedyne co moge zrobic to na ciebie naszczac !
Gdy pomysle ile razy to on nie wracal do domu nawet na noc, ile numerow mi wykrecil co zrobil z naszym zyciem.....nigdy nie zamknelam mu drzwi przed nosem, nie wyrzucilam za drzwi.....
Ma sito zamiast mozgu .
Chcialam dac sobie czas na znalezienie mieszkania, zorganizowania wszystkiego ,ale jestem w takim stanie, ze mam ochote spakowac jakies rzeczy i wyjsc. Nie mogei nie chce juz nawet na niego patrzec !!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, Teraz-albo-nigdy

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/27 07:37 #41721

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1496
  • Otrzymane podziękowania: 649
4d Witam no teraz czas na ciebie .cobyś zadbała o siebie 9g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): solo6971

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/27 09:42 #41722

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
8g IZKO I BEDZIE JESZCZE GORZEJ! Z tego co piszesz twoj partner jak widzisz jestjuz bardzo zagubiony i to nie potwor tylko chory czlowiek ,ktory sie zatracil --- tak to jest w chorobie alko staje sie zerem ,bez wyzszych uczuc i jak pijawka wyssysa z ciebie zycie wiesz potepiac najlatwiej ale jezeli nie zacznie sie leczyc to skonczy sie totragicznie i dla Ciebie tez ratuj siebie w tej chwili dla niego moze byc tylko odwyk w zamknieciu i to tez nie jest pewne - to tragiczne bo choroba alkocholowa to tragedia dla niego idla bliskich a zwlaszcza jesli nic nie robia aby z tego wyjsc ---zycze ci dobrej decyzjii dziala bo jestes bliska calkowitego zalamani i tragedi 5g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/28 10:46 #41724

  • stan1122
  • stan1122 Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 8
Tak jest Izko - Twój partner przekroczył ostatnią czerwoną linię . Tam już dla Ciebie dobrego miejsca nie ma .Jako alkoholik rozumiem styl jego rozumowania . Tu problemem nie jest chore ciało lecz chory umysł i chory duch . Och , skąd ja to znam - 100 razy przeprosiny , bukiety czerwonych róż i obiecana trzeżwość . A za kilka dni awantura po pijaku , domysły i wyzwiska . To było moje życie , mojej żony i moich dzieci . Tak jakby ktoś zrobił xero z naszego życiorysu . Teraz musisz wiedzieć że jeśli on nie przestanie pić to będzie tylko gorzej . To nie jest żadna TWOJA wina i dlatego nic nie możesz z tym zrobić . Wrogiem dla niego jest tylko on sam . Jeśli nie zacznie szukać pomocy u ludzi którzy to potrafią zrobić to więcej nic mu nie pomoże . Złudna nadzieja że Twoje ramiona są lekiem na alkoholizm . Jak ciężko mi było słuchać żony gdy mówiła o tych dniach pogardy i zwątpienia , o płaczu i wstydzie . Niestety musiałem tego wysłuchać żeby moja dusza i mój umysł wyzdrowiały . Kiedyś Pan Bóg ( w postaci trzeżwych alkoholików ) posadził ziarno na pustyni jaką była moja dusza i powiedział - zadbaj . No i staram się jak mogę . Nie ma lepszego terapeuty dla alkoholika jak drugi alkoholik - trzeżwy . Wiem że żadne słowa pisane nie są w stanie oddać ich natury i przeznaczenia ale mogą być takim ziarenkiem z którego wyrośnie coś dobrego . Pamiętaj że Bóg daje szczęście każdemu , tylko my nie umiemy go dojrzeć zza tych problemów które sami sobie stwarzamy . Powodzenia i dbaj o SWOJE ŻYCIE I ZDROWIE bo to jest dla Ciebie teraz najważniejsze .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Meegi, solo6971, Izka

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/28 12:30 #41725

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
8g nie chce ani cie pognebiac lub dolowac ale mozesz sie liczyc ,ze bedzie pil bedziesz to widziala i powie CI ze jestes taka owaka i powie zty jestes winna i ty do tego doprowadzilas a nawet moze sie posunac do przemocy czego Boze Ci bronanawet czegos gorszego bo pidzesz ze jego stan umyslowy jest zero . widzisz gdzies tam gleboko tkwi ten normalny czlowiek i jak napisal CI jasny to jego chory mozg tak dziala. tak chory i to nie potwor lecz zagubiony czlowiek z powodu alko. jest to choroba upadku rozpaczy ,ponizenia i wypaczenia wszystkiego co ludzkie i ladowanie drugiej osoby w niebyt.mysle ze chcac byc normalna musisz zadbac o siebie a on jezeli nie chce sie leczyc to ty jestes z nim w jego szambie .smutne i przykre. ja tez to przerabialem ale na szczescie staczajac sie na dno mialem sile postawic na jedna karte i wylaze powolutku-- jeszcze dluga droga ale mam juz swiat bez majakow zwidow checi skonczenia z soba i bez picia!teraz droga do odzyskania rodziny i jak takze wierze ze ta SILA WYZSZA KTORA MI POMOGLA DALEJ MI BEDZIE POMAGAC ale staram sie liczyc na moje sily i osob ,ktore mnie wspomagaly i sa przy mnie -- nowi znajomi i nowe pomocne osoby! szacun! 8g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Meegi, Izka

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/29 09:57 #41733

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Zmienilam swoje myslenie w kwestii nadziei czy moze ludzenia sie, ze on przestanie pic bo ja jestem przeciez naprawde w porzadku, dbam o wszystko , otaczam go miloscia, nigdy nie zawodze....
Jednym slowem stwarzam mu komfortowe warunki do picia.
Wiem, ze nie przestanie pic i tak jak piszecie bedzie tylko gorzej.
Wiem, ze jezeli pisze o nim " potwor ", moze budzic to rozne odczucia.
Jednak dokladnie w tym momencie gdy mna szarpie, wykreca mi rece, uderzy w twarz ,ubliza, chce zdeptac jak karalucha to nie widze w nim czlowieka....
Ma w sobie cos przerazajacego, stoi przede mna ktos, kogo nie znam .
Nastepnego dnia twierdzi, ze on nic nie pamieta - " urwal mi sie film."
On nie pamieta a ja musze z tym zyc !!!
Jestesmy po dwoch roznych stronach.... Jak on moze mnie zrozumiec co ja czuje i co sie ze mna dzieje, jezeli nawet nie pamieta co zrobil ? Jestem strasznie zrazona co do niego , sam mnie od siebie odpycha.
Tak jest chory, wiec musi sie leczyc.
Powiedzial, ze podda sie leczeniu..... ale to tez juz dwa lata temu slyszalam i do tej pory pije nadal.
Tak czy inaczej nie buduje juz swoich planow na tej niepewnej nadziei i niestabilnym sypiacym sie fundamencie.
Nie moge polegac na slowie kogos kto nie zdaje sobie sprawy ze swojej choroby i bezsilnosci wobec nalogu.
Dziekuje wam za wasze wypowiedzi , bo dzieki nim nabieram troche dystansu do tego wszystkiego.
Mam swoj cel - zadbac o siebie .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/29 11:52 #41734

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
8g widzialas kiedys jak krazy cma wokol plomienia swiecy i w koncu zapala ie i ginie oto twoja sytuacja. jezeli pan posunal sie do rekoczynow i przemocy oraz psychologicznego ponizania . obrazania i wyzwisk zastraszaniem ===to jest karalne. wyjscie pomoc w osorodku uzaleznien i zgloszenie go na leczenie zamkniete i moze odpowiadac karnie === zostalo ci napisane przekroczyl pewna linie on ginie w swoim gownie i wciaga cie do niego uciekaj i zapewnij sobie zycie bo i ty zginiesz i mowie cie znajdziesz ludzi ktorzy pomoga podejmij decyzje bo wiedz ze warto. pozdrawiam! 5g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/30 09:14 #41765

  • stan1122
  • stan1122 Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 8
Ciężko się to czyta . Myślę - widzisz Panie i nie grzmisz . Stałaś się niewolnicą swego pana , męża , potwora czy jak chcesz to go nazwij . To co on Ci robi to jest znęcanie się fizyczne i psychiczne . Na to już są paragrafy i odpowiednie służby . A Ty jeszcze mu stwarzasz idealne warunki do rozwoju jego alkoholizmu . Po takiej akcji to powinien obudzić się na dołku a nie w swoim łóżku . Alkoholik żeby zrozumieć swój stan musi zaliczyć prawdziwy upadek i mieć nadzieję że mu te klepki się przestawią . Z tego co piszesz to rozumiem że ogarniasz temat bardzo dobrze , a więc koniec teorii i bierz się za praktykę . Kiedyś zobaczysz że życie to nie tylko jeden pijany facet .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/30 14:30 #41767

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2150
  • Otrzymane podziękowania: 1557
Czemu nie wezwałaś policji?
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/30 14:34 #41768

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Mysle, ze moj partner nie przejalby sie zbytnio pobytem na dolku, za to ja mialabym potem w domu pieklo.
Nie mam dobrych doswiadczen jezeli chodzi o "wymiar sprawiedliwosci".... wiec chyba raczej nie zdecydowalabym sie na ten krok. W poprzednim zwiazku po tym jak byly maz mnie skopal, sprawa trafila do prokuratury i ze wzgledu na "mala szkodliwosc ..." wszystko zostalo zamiecione pod dywan a policjant stwierdzil, ze ma mi kupic kwiaty i bedzie dobrze....
Byl tyranem , nie pil. Jeszcze tego samego dnia wynioslam sie po latach malzenstwa z tym co zapakowalam do torby....
Tak jak inni mi radzili, musze dac czas czasowi. Pomalu poukladac swoje zycie.
Mamy wspolne mieszkanie , jak w wiekszosci przypadkow zyjemy pod jednym dachem . Wszystkiego dorabialam sie z moim alkoholikiem od zera, nie pozwole na to aby kolejne lata mojego zycia wyszly ze mna w jednej torbie.....
Ponoc inni moga nas skrzywdzic na tyle, ile sami na to pozwolimy.
Musze wiec odseparowac uczucia od emocji i dzialac z mysla o sobie, zycie mnie nauczylo , ze najlepiej polegac przede wszystkim na sobie samej.
Czlowiek zyje w takiej matni, ze faktycznie nie widzi swiata poza tym jednym pijanym facetem.
Widac ja chyba tez potrzebowalam czasu aby dojrzec do pewnych przemyslen i dostrzec to co mi przeslaniala milosc do niego, przywiazanie i pragnienie szczescia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/30 19:15 #41771

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
widzisz kazdy jest kowalem swego losu 2 razy przejechalas sie w zyciu , moze teraz jest czas zadecydowac==my cos tam poradzilismy teraz TY albo pokierujesz sie tak aby to zycie bylo inne albo ! cos mozesz zmienic albo utonac z czlowiekiem nie wartym CIEBIE!i to nie jest orzel czy reszka to twoje zycie ,wartosci i byt :dry:
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/30 21:07 #41776

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Tak to prawda, kazdy jest kowalem wlasnego losu....madry polak po szkodzie....
Dzis z perspektywy czasu wiem jakie bledy popelnilam, gdyby zycie bylo tylko biale i czarne....
Mimo najszczerszych checi zycie rewiduje nasze plany .
Stracilam juz mnostwo czasu na zabieganie o cos co tylko mnie wyniszczalo.
Mam zamiar spedzic reszte zycia tak jak ja chce i zyc w zgodzie z sama soba.
Moze byc juz tylko lepiej .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, solo6971, Teraz-albo-nigdy

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/31 19:37 #41800

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1496
  • Otrzymane podziękowania: 649
4d Witam tak jak to mówio Dla każdego kiedyś zaświeci Słońce 9g .Myślę sobie tak Kiedy ten Twój Alko przestanie pić ot tak dla Siebie wtedy choć to jest trudne poogarniacie te swoje sprawy na ile da się jeszcze coś poogarniać.Ale jak tu ju pisali Walcz o siebie 3g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/03/11 08:09 #42103

  • bezsensu
  • bezsensu Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 28
  • Otrzymane podziękowania: 4
Jak czytam twój wpis mam wrażenie, że to ja go napisałam. Przeżywam dokładnie to samo. Jeżeli masz ochote odezwij się do mnie w prywatnej wiadomości. Chyba obu przyda nam się wsparcie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/03/17 20:39 #42141

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
4d
Wiajcie!
Minelo kilka tygodni od mojego ostatniego wpisu i chcialam podzielic sie tym,ze poszukalam dla siebie pomocy w grupie dla osob wspoluzaleznionych. Dluga droga przede mna, bardzo dluga, ale musze chronic i odzyskac sama siebie .
Jestem dopiero na samym poczatku ,wiem ze niejedno potkniecie jeszcze przede mna, ale nic sie nie zmienia od na du... siedzenia.
Moj partner bez zmian,wciaz pije i nie przestaje.....
Czasem boli mnie to jeszcze bardzo, a czasem nic mnie to nie obchodzi.
Jaka hustawka emocji i zupelny brak stabilizacji , co to sie porobilo ze mna przez te wszystkie lata....
Mam nadzieje,ze pomalu odnajde siebie , bo to przeciez moje zycie....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, siwy, solo6971

.....Wybacz 77 razy...... 2018/07/09 11:01 #42470

  • Teraz-albo-nigdy
  • Teraz-albo-nigdy Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 21
  • Otrzymane podziękowania: 11
Izka napisał:
4d
Wiajcie!
Minelo kilka tygodni od mojego ostatniego wpisu i chcialam podzielic sie tym,ze poszukalam dla siebie pomocy w grupie dla osob wspoluzaleznionych. Dluga droga przede mna, bardzo dluga, ale musze chronic i odzyskac sama siebie .
Jestem dopiero na samym poczatku ,wiem ze niejedno potkniecie jeszcze przede mna, ale nic sie nie zmienia od na du... siedzenia.
Moj partner bez zmian,wciaz pije i nie przestaje.....
Czasem boli mnie to jeszcze bardzo, a czasem nic mnie to nie obchodzi.
Jaka hustawka emocji i zupelny brak stabilizacji , co to sie porobilo ze mna przez te wszystkie lata....
Mam nadzieje,ze pomalu odnajde siebie , bo to przeciez moje zycie....


Halo Izka! co u Ciebie? Ratuj się kto może od negatywnych emocji. Zawalcz o siebie. Zobacz jak już Twoje życie się zmieniło odkąd jesteś z nim. Kim byłaś wcześniej? Jaką dziewczyną?

Zapraszam Cię też do mojego wątku, obecni to tu to tam napisali wiele słów wsparcia, które sprawiły, że podjęłam jedyną słuszną decyzję: kochać siebie przede wszystkim.
Wszystko może się zmienić. Ważne, jak Ty na to reagujesz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/07/09 20:30 #42473

  • jacekkkk
  • jacekkkk Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 18
Hej, u nas w domu jest ośmioro rodzeństwa. Ojciec pił potwornie i kiedyś ktoś powiedział mi tak; na leczenie ale wszyscy razem :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2