Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: .....Wybacz 77 razy......

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/19 21:12 #41624

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Witajcie,
Calkiem niedawno zrozumialam,ze jestem wspoluzalezniona .
Przeraza mnie juz sam fakt , ze dopuscilam tak naprawde sama do tego przez te wszystkie lata.....ale moze to pierwszy krok do wydostania sie z tej chorej sutyacji.
Nie jest mi latwo pisac o tym, ale potrzebuje pomocy !!!
Moj partner pije odkad sie znamy tak naprawde,czyli juz ponad szesc lat.
Z biegiem czasu dotarlo do mnie to, ze ten problem pojawil sie u niego wiele wczesniej. Standardowo, nie zwrocilam uwagi na poczatkowe sygnaly, ktore krzyczaly UCIEKAJ !
....bo kochalam; bo wierzylam,ze sie zmieni ; ....ze to ostatni raz.....
I tak to trwa do dzis. Nie musze pisac o tym, jak zostalam "przeczolgana" przez niego w ciagu tych lat, bo kazdy kto sie zetknal z choroba alkoholowa wie co mam na mysli.....
Wiedza ksiazkowa pomogla nazwac mi to wszystko, co sie dzieje z nim i ze mna, po imieniu.
I tyle, a moze az tyle.
Wiem, ze nikt nie poda mi gotowego rozwiazania, nie pomoze wyjsc z toksycznego zwiazku ani nie naprawi mojego faceta, ale moze zdobede sie na odwage ,by zawalczyc o siebie....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/19 21:34 #41625

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Chcesz zakończyć ten związek? A walczyć o siebie nie próbuj poprostu zrób to,wiem że łatwo się mówi i trudno to zrobić ale warto.Także jestem wspoluzalezniona i zaczęłam walczyć o siebie czasem odnoszę porażki i czeka mnie długa droga ale widzę ze warto.zastanawialas się może nad jakąś terapią dla siebie lub spotkaniach al-anon?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/19 21:41 #41626

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Tak, wiem ze potrzebuje terapii tak samo jak moj partner.
Raz wybralismy sie na takie spotkanie,ale oczywiscie on byl pod wplywem.... mialam nadzieje, ze powtorzy ten krok,ale nic z tego....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 05:40 #41627

  • Leśny Ludek
  • Leśny Ludek Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator-Forum.
  • Posty: 1088
  • Otrzymane podziękowania: 663
Aby powtórzyć ten krok nie jest potrzeby ani partner ani nadzieja.

Terapia uzależnień nie jest terapia dla par śmiało mozesz iść sama.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 07:13 #41630

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
8g hej pozdrawiam, samemu sie nie da ,sprobuj terapii bowarzyc sie samemu w blocie nie da rezultatua na terapii pokaza Gi droge do normalnosci a druga strona tez musi sama zadecydowac czego chce .Ty zadbaj o siebie a on moze cos zobaczy i ----moze..... ! 8a
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 09:30 #41632

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Myslalam,ze dam rade sama, ale rzeczywiscie ja tarzam sie tylko w coraz glebszym blocie.
Najchetniej ucieklabym od niego , jestem tak opleciona i zagmatwana w tym bagnie, ze potrzebuje konkretnego kopa zeby cos zmienic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 10:35 #41633

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
:dry: Wielu probowalo nie wiem ilu sie udalo! musi byc pokierowanie radami przedstawienie Ci czym jestes ,gdzie zabrnelas co sie w tobie dzieje a to podpowiedza terapeuci i pokaza z czym to sie ,,,je,,, bo zamemu mozna zabrnac w slepy zaulek a mozg nie pomaga wylezc z zagmatwania. potrzebna bedzie pokora i odnalezienie sie w nowej sytuacji ,latwo nie jest ale jezeli chcesz to mozna naprawiac swoje podworko czego CI ZYCZE! Krzysiek alkoholik
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 12:40 #41638

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Dzieki bardzo !
Wszystko kreci sie wokol mojego partnera i jego picia.
Kazdy dzien wypelniony lekiem.... w jakim stanie dzis wroci i jak ja zareaguje....co znow zawali i jakie nowe problemy z tego wynikna.....Zero stabilizacji.
Tyle sie naczytalam o uzaleznieniu i wspoluzaleznieniu ale wprowadzenie tego w zycie jest juz trudniejsze. Wiem, ze nikt tego za mnie nie zrobi.
Moze to, ze on nie podejmuje leczenia jest moja wina....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 12:50 #41639

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Izo patrząc na swoje życie mogę ci powiedzieć,że samemu niestety nie da się rady. Nie wiem jak dokładnie wyglądają twoje relacje z partnerem i jak głębokie jest twoje współuzależnienie.Jednak mogę ci powiedzieć ja to wyglądało i wygląda u mnie. Kilka lat temu byłam z facetem z którym się rozstałam, powodem rozstania był jakiś impuls nagły chociaż z perspektywy czasu teraz myślę że powinnam to zrobić o wiele wcześniej -pił,w grę wchodziły narkotyki,zdrada, nawet zrobił dziecko kochance.Wtedy było mi ciężko się z tego wszystkiego wyjść,odbudować swoje poczucie wartości,zaufanie do ludzi...Wtedy nie miałam świadomości czym jest współuzależnienie i uważałam że sobie poradzę sama.Czułam się jakbym miała depresję,wiecznie najlepiej bym spała,nie spotykała się z ludźmi.Po wielu miesiącach myślałam że wyszłam z tego,poznałam innego faceta,zakochałam się.Początkowo było fajnie,potem dowiedziałam się że on jest alkoholikiem ponieważ nie powiedział mi od razu tego.Bywało różnie między nami,on zaczął popijać coraz częściej,było też leczenie a potem kolejne ciągi coraz dłuższe. Z czasem było coraz gorzej,a ja czułam że zaczynam się czuć podobnie jak w poprzednim związku. Zaczęłam wchodzić tutaj na forum,wiele osób mi pomogło i uświadomiło co powinnam zrobić,że powinnam zadbać o siebie.Mieli rację.Od jakiegoś czasu chodzę na terapię grupową dla osób współuzależnionych, na tej terapii zaczęłam rozumieć wiele rzeczy z których nie zdawałam sobie sprawy. Myślę także nad terapią indywidualną,Powiem ci że po tych spotkaniach czuję się lepiej,jestem spokojniejsza,zaczęłam bardziej myśleć o sobie, umiem powiedzieć nie kiedy jest to potrzebne lub gdy ktoś próbuje mną manipulować, coraz bardziej także potrafię wyłapać próby manipulowania mną,czuję że powoli odzyskuję swoją niezależność ponieważ mój misiek uważał że może mi wszystkiego zabraniać i mam żyć pod jego dyktando a ja tego nie chciałam,ponieważ to nie życie i na tym nie polega związek normalny.Dlatego zastanów się czy chcesz takiego życia jakie masz teraz.Nie wiem czy zostaniesz ze swoim partnerem czy odejdziesz od niego to jest twoja decyzja.Jeśli z nim zostaniesz pomoc specjalisty ci się przyda aby zrozumieć chorobę alkoholową i pomoże ci odnaleźć się w takim życiu,a jeśli postanowisz odejść od niego to pomoże ci odnaleźć siebie.Jeśli chodzi o twojego partnera to powiem ci jak wielokrotnie tutaj wszyscy mi mówili,jeśli on nie zechce sam przestać pić i nie podejmie leczenia to choćbyś stawała na głowie to on nie przestanie pić. Zadbaj naprawdę o sobie,pomyśl o terapii dla siebie a nie dla niego.Zrób w końcu coś dla siebie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): solo6971

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 12:58 #41642

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1538
  • Otrzymane podziękowania: 697
4d Witam Izka je takie powiedzenie Allanonek Nie przez Ciebie pije i Nie dla Ciebie Przestanie 4g ,Zadbaj najpierw o siebie Jak to zrobić popytaj tych co to ju Przerabiały i skorzystaj z ich Doświadczenia wszak jesteśmy tu po to coby Dzielić się Doświadczeniem Silą i Nadzieją.Pozdro z Pogodo Ducha Krzysiek Alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Meegi

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 13:00 #41643

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
To że on pije absolutnie nie jest twoją winą.Ty mu przecież nie każesz pić ani nie wlewasz alkoholu do gardła.To jest jego wybór.Doskonale cię rozumiem ponieważ sama to przechodziłam, ale pamiętaj on jest dorosły sam odpowiada za to co robi.To jest jego wybór,a jaki będzie twój musisz sama zdecydować.Zastanów się jak długo jeszcze dasz radę tak żyć.Ciężko owszem jest zrobić pierwszy krok,ale później uwierz mi jest już lżej,lepiej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 15:37 #41645

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
8g Masz Izko typowe objawy wspoluzaleznienia krecisz sie w aurze alkoholika ,ktory chleje i ma w dupie a ty w stresie jaki wroci panisko trzezwy czy nachlany masz obawy i jak widze leki co ,jak i dlaczego i to moja wina ! dziewczyno nie zastanawiaj sie idz po porade i pomoc do poradni. trzeba bedzie schowac wstyd i upokorzenie bo tak bedzie.wiem to trudne ale dla ratowania siebie trzeba to zrobic .z poczatku bedzie sie to wydawac straszne i upokazajace.tam pokaza ci droge i poprowadza ale bedzie potrzebna szczerosc i prawda az do bolua jezeli zechcesz to tutaj tez cos podpowiemy .oczywiscie nie dostaniesz zlotego srodka hokus pokus i bec bedzie cacy.dobrodzieja zostaw jesli chce cie miec ze soba to on tez musi dzialac aby sie leczyc nikt za ronie go nie poprowadzi,ta choroba to ypokorzenie ,zal tracenie wartosci a nawet kogos kogo sie kochai jest tak ze musisz nie jest ze chcesz i dzialasz dla SIEBIE!pozdrawiam! 8a
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 16:26 #41646

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Ciezko mialas Meggi...Dziekuje, za to co napisalas.
Ruzumiem przez co przeszlas, bo poza dzieckiem u mnie bywalo podobnie.
Nie jestem pewna do dzis czy dziwne zbiegi okolicznosci , sprawy, ktore wyszly na swiatlo dzienne po miesiacach to tez dowody zdrady. Wiem, ze alkoholik klamie chorobliwie i w jego zapewnienia nie moge wierzyc. To i ta ciagla hustawka emocjii.... dwa, trzy dni niby normalnie a potem znowu cios. Nie ma tygodnia bez chlania, czesto zdarzaja sie ciagi. Jeszcze niedawno zalezalo mi na tym, aby mu pomoc. Teraz jestem juz bardziej zrezygnowana i sama potrzebuje pomocy, bo dostaje powoli swira !
Szkoda, ze nie mozna tak po prostu wcisnac "przewin" i znalezc sie poza ta matnia.
Ostatnio zmieniany: 2018/01/20 16:27 przez Izka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 16:37 #41647

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Witaj Solo, dziekuje za szczerosc.
Moze fakt, ze jestem po nieudanym malzenstwie wplywa na to, ze bardzo chcialam wreszcie stworzyc prawdziwy i szczesliwy zwiazek. Moze dlatego tkwie w tej beznadziei . Zawsze myslalam o nim, ze to dobry czlowiek.
Z czasem nie byl juz w stanie ukryc przede mna swojego uzaleznienia. Alkohol wypiera z niego wszystko co sprawilo, ze go pokochalam. Dzis patrze na niego i chyba go wcale nie znam....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 17:58 #41648

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
8g widzisz to ze jest w tej chwili alkoholikiem nie znaczy ze jest najgorszy --tak nie jest . nalog wypacza zabiera to co najlepsze, lamie czlowieka calkowicie i wykorzenia normalnosc nie wiem co bylo przyczyna jego zagubienia i wladowanie sie w picie ,szkoda tylko ze to ukrywal i niepowiedzial Ci prawdy ,bo to kosztuje odsuwanie sie bliskich ,bol i klopoty i ty cierpisz a swiat wali sie na glowe i jest sie bezradnym. to normalne ze chcialas miec normalne zycie ,milosc ,szczescie--a tak jestes w kropce i napewno pytania,,czemu mi sie to przytrafilo ,za co ,co takiego nie zrobilam zeby bylo dobrze,, i tu zaczynaja sie schody --depresja brak motywacji ,zagubienie a czasami rozpaczi i dupa zkrola ---rozkraczona i zero widokow na normalne zycie,dlatego jest potrzebna pomoc i terapia.a wtedy mozliwe jest zycie i powolne wychodzenie na normalnosc.beda ludzie pomocnina terapii i mozna bedzie sie wygadac i wywalic to co cie zzera. dorzucimy tez swoje piec groszy aby dopomoc moga byc wypowiedziprzyjemne atakze ostrzejsze ale po to aby CIcos pokazac i opowiedziec. sa tu fajni ludzie z przejsciami od wyboru i koloru--- jedna choroba ale kazdy inny. pisz otwarcie nie krepuj sie ,bo szczerosc i wywalenie z siebie zadziorow klopotow tez pomoze i bedzie lzej. pytaj my niczego nie ukrywamy bo to podstawa. Ci fajni uczestnicy z Forum duzo mi pomogli ,ich przemyslenia i wypowiedzi! bedzie lepiej ale zadbaj o SIEBIE --TO JEST NAJWZANIEJSZE NO I TRZEBA CHCIEC! Pozdrawiam! 3a
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, Meegi, Izka

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 18:56 #41651

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Wlasnie.... alkoholik tez czlowiek....to jedyne co miota mna w ta i spowrotem , powoduje ze mimo wszystko widze w nim czlowieka
Niestety wiecej wspomnien i doswiadczen jest tych zlych.
Tak jak piszesz to alkohol zabral wszystko co najlepsze.
Ciezko jst patrzec jak stacza sie ktos kogo kochamy i nic nie mozemy zrobic.
Mysle, ze jestem glupia, bo tyle razy zawiodl, nigdy nie moglam na niego liczyc, wiele razy zostalam upokorzona i mimo to jestem z nim. Wiem, ze nie przestanie dla mnie pic.
Smutna prawda. Zapomnialam zupelnie o sobie, moje zycie koncentruje sie glownie na nim i tym aby przestal pic .Pewnie znow przeprosi i obieca, ze juz go pijanego nie zobacze. Boze, jakie to wszystko poplatane.
Czasem juz sama nie wiem, czy to ze mna jest cos nie tak.
Widze,ze wraca z pracy wstawiony ale tak mna zmanipuluje, ze mysle sobie .... no chyba sama zdurnialas.
Ale przeciez widze.....
Chce zadbac o siebie, psychicznie i emocjonalnie jestem wrakiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/20 20:51 #41653

  • Meegi
  • Meegi Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 191
  • Otrzymane podziękowania: 91
Iza czy dobrze zrozumiałam tzn z obecnym partnerem związałaś się po rozwodzie?I czy podobnych przeżyć jak ja doświadczyłaś od męża czy obecnego partnera?
Wiesz w sumie mój były partner potrafił mi wmawiać,że on nie pije a cuchnęło od niego alkoholem i ledwo na nogach stał-ale przecież biedak zmęczony był po pracy 1g Wierz sobie i swojej intuicji.I wcale nie jesteś głupia.Pewne mimo wszystko go kochasz i to się nazywa współuzależnienie. Jeśli u niego są już takie długie ciągi to jego mózg i myślenie już jest tak wypaczone przez alkohol iż nie jesteś w stanie nic zrobić aby on przestał pić.Każdy alkoholik musi dotknąć swojego dna i wówczas albo się ocknie i podejmie walkę z chorobą albo polegnie. Ale to jest jego wybór.Myślę że ty także dokonałaś już swojego wybór-szukasz pomocy dla siebie dlatego weszłaś na to forum.A jaki będzie twój następny wybór?Co z tego że przeprosi,a np za godzinę znów wypije.Sama piszesz że psychicznie i emocjonalnie jesteś wrakiem,że masz tego braku stabilizacji,piszesz że cię upokorzył.Czy tego chcesz nadal?Nie jesteś sama,jest wiele osób które mają podobne przeżycia jak ty.Sama po sobie wiem że często dużą pomocą jest po prostu to że możesz się wygadać przed kimś kto przechodzi to samo co ty. Jeśli naprawdę chcesz sobie pomóc poszukaj specjalisty albo grupy Al-anon w swoim mieście,jest także czat Al-anon na ich stronie.My tutaj także podzielmy się swoim doświadczeniem i przeżyciami ale decyzje należą do ciebie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/21 02:30 #41659

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
2g BLAD ---On nie musi przestac pic dla CIEBIE, nic nie musi,----powinienen chciec dla siebi ,by wrocic do normalnosci a potem nikt nie wie co i jak --pogmatwane i to sa uroki chlania! 5g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/22 15:07 #41670

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Wiem,ze on nie przestanie pic dla mnie, to juz zrozumialam przez te kilka lat.
Zastanawiam sie jak to wlasciwie jest.... Alkoholizm jest choroba -prawda ?
To dlaczego mowi sie , ze pije bo chce, bo lubi- przestanie jak bedzie chcial (a).
Nigdy nie bylam uzalezniona, wiec nie znam mechanizmow uzaleznienia.
Zdaje sobie z tego sprawe, ze gdyby nawet przestal pic to nie mam zadnej gwarancji na szczesliwy zwiazek.
Skomplikowane jest to wszystko, gdyby mnie ktos kiedys nagle wpakowal w taki schemat zycia zwialabym natychmiast, nie dalabym rady tego wytrzymac. Tymczasem teraz juz do wielu rzeczy sie po prostu przyzwyczailam
i zwyczajnie wegetuje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/22 18:38 #41672

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1538
  • Otrzymane podziękowania: 697
4d Witam no przestań wegetować i zacznij Żyć.A takie tam Bajdury że przestanę kiedy tylko zechcę to Oszukiwanie innych np, bliskich a przede wszystkim Oszukiwanie Samego Siebie .Choroba Zakłamania.Pozdro Krzysiek Alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): solo6971

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/22 19:11 #41674

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
Masz racje....
Jest mi z tym wszystkim strasznie zle.
Nie potrafie zyc z kims a tak naprawde"obok". Nie nadaje sie do takiego funkjconowania, to mnie wykancza.
Musze sie odciac a to wymaga czasu. Wspolne mieszkanie, zobowiazania,rachunki itd
Nie mam rodziny u ktorej moglabym sie zatrzymac na jakis czas i zaczac od nowa bez paniki i strachu na ramieniu .....
Wrocil znowu z pracy na podwojnym gazie , siedzi i pije dalej sam, pewnie do upadlego.....
Powinno mnie tu jutro juz nie byc, gdy wroci... ale nie mam dokad pojsc, cholera !!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/22 19:57 #41676

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
7g hej.CZYLI Co IZKA BEDZIE sie martwic o mieszkanie , kase itp a pan nawalont i smaruje dalej --a przed drzwiami mur postawiony i bez kilofa nie da rady ,zeby wyjsc z katakumby?dziewczyno za tymi drzwiami jest swiat ,ktory jest chyba ratunkiem dla Ciebie wiem -decyzje sa trudne musisz zdecydowac pozdrawiam!
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/22 20:56 #41677

  • Izka
  • Izka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 17
No niestety.... bede musiala znowu zaczac wszystko od zera, kolejny raz.
Bez kilofa nie da rady.....Pierwszy krok najtrudniejszy, potem bedzie latwiej.
Tylko wytrwac, ale do tego czasu to czeka mnie jeszcze sporo walki.
Dziekuje i pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, solo6971

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/22 22:23 #41678

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
8g tak to jest -wiem nie bedzie latwo ale moze byc lepiej- no cozmoze ten krok bedzie jednym z najwazniejszych chociaz trudnych ale moze dac lepsze zycie i weselszy swiat i chyba znajdziesz sie w lepszej rzeczywistosci pozostana blizny ale nalezy dazyc do lepszego i no coz myslec o sobie gdy ktos mowil ze kocha a w sumie myslaltylko o sobie ---zycze CIE DOBREJ DECYZJI I LEPSZYCH DNI! :lol:
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

.....Wybacz 77 razy...... 2018/01/23 07:45 #41679

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1538
  • Otrzymane podziękowania: 697
4d Witam Tobie nie jest łatwo podjąć decyzję???Myślę sobie tak Ile to Walki ja Krzysiek Czynny Alkoholik stoczyłem sam ze Sobą coby przyznać się do Swojej Bezsilności wobec Alkoholu i Mojej Choroby Alkoholowej. Powiedziałem Żonie że to jest choroba a Żona na to Głupią ze mnie robisz???Choroba chlać ci się chciało ot co.Więc nie myśl że mnie pijącemu było ot tak łatwo jak to mówio pije i ma to gdzieś a ja dałbym wiele cobym przestał pić ale nie wiedziałem jak się za to zabrać ??Przestać pić i co dalej???Paradoks to wypity Alkohol i Konsekwencje Picia wymusiły Decyzję Ratuj się bo Giniesz.Pozdro Krzysiek Alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jacekkkk, solo6971
  • Strona:
  • 1
  • 2