Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Zagubiona

Zagubiona 2017/12/29 11:05 #41101

  • Zaga
  • Zaga Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 100
  • Otrzymane podziękowania: 38
Witajcie.
Mam na imię Ania i pogubilam się.
Od dłuższe czasu tłumie moje emocje alkoholem, tak jakbym bała się czuć i być sobą. Od dziecka nie miałem poczucia własnej wartości i robiłam wszystko by społeczeństwo chciało mnie zaakceptować i teraz jestem tu gdzie nigdy nie chciałam być. Obecnie na etapie, że się ogarnę i poradzę sobie sama. Od dłuższego czasu podczytywalam forum jako gość.
"Spróbuj zapalič maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność"
Konficjusz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 11:13 #41102

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Zaga, to tak jak u mnie, tylko że ja już nie piję. Pijąc kompletnie tego nie widziałem. Dopiero teraz bardzo powoli zauważam co tłumiłem alkoholem. To co napisałaś o sobie, jest moim najpoważniejszym problemem w trzezwieniu.
Dobrze, że jesteś na etapie, że „nie pomożesz sobie sama” To wszystko jest tak zawiłe, tak trudne do uświadomienia, nawet przy pomocy terapeuty, że samemu to po prostu nie ma sensu. Masz zamiar iść na terapię? Wspomagać się AA?
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zaga

Zagubiona 2017/12/29 11:22 #41103

  • Zaga
  • Zaga Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 100
  • Otrzymane podziękowania: 38
Mam to szczęście, że jestem świadoma tego iż mam skrzwione podejście do swojej osoby. Nie jestem DDA, moi rodzice mieli mnie gdzieś, mama typ nsrcystyczny, siostra chowana na najlepszą, a ja...
Ania sama sobie wolała Sue w koncie poplakac. Byłam za gruba, za brzydka i za głupia by mnie kochać. Nie poznałam co to bezpieczeństwo i szacunek do samej siebie. Przez to w życie szłam z tym przekonaniem. Miałam w tej kwestii parę spotkań terapeuta dużo dowiedziałam się też podczas sesji coachingowych. Nie boję się przyznać że mam problemy emocjonalne, ale cholernie boję się przyznać, że mam problem alkoholowy. Siebie już w tym uświadomiłam,ale nie wiem co dalej.
"Spróbuj zapalič maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność"
Konficjusz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 11:29 #41104

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
No to masz szczęście z tą samoświadomością. Pozazdrościć. Mnie trudniej mowić, wiedzieć, czuć to co ci przychodzi łatwo. Mnie natomiast żadnego problemu nie sprawiło przyznanie się, zaakceptowanie i mówienie o swoim alkoholizmie. To choroba (się okazuje) - idziesz, leczysz się i zdrowiejesz sobie powoli.
Powodzenia.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 12:10 #41105

  • Zaga
  • Zaga Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 100
  • Otrzymane podziękowania: 38
Nie wiadomo co gorsze.. Mieszkam w małej miejscowości, boję się spotkać kogoś znajomego. Boję się, że ktoś z pracy mógłby się dowiedzieć i miałabym problemy. Niedawno mówiłam mężowi, że chyba przesadzam z alkoholem, trochę to zignorowal, powiedział, że przesadzam i,że wystarczy ograniczyć się do wina w weekend. Tylko ja często w tygodniu na lepszy sen pije wino, może nie widzi problemu bo domu nie zaniedbuje i pracy. Czuję że przede mną ciężkie decyzje i dużo pracy
"Spróbuj zapalič maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność"
Konficjusz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 12:23 #41106

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Chyba tak.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 12:28 #41107

  • Zaga
  • Zaga Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 100
  • Otrzymane podziękowania: 38
Obym dojrzała i zrobiła ten krok.
"Spróbuj zapalič maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność"
Konficjusz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 12:41 #41108

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Pijesz sama, mam świadomość problemu... obyś zrobiła ten krok. Z każdym dniem uzależnienie będzie coraz większe. Być może kiedyś tak duże, że nawet już nie będziesz myśleć o tym w kategorii problemu. Będziesz sobie pic częściej i więcej, świadomości będzie coraz mniej aż...
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 12:57 #41109

  • Zaga
  • Zaga Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 100
  • Otrzymane podziękowania: 38
Dwa pierwsze słowa wystarczyły... Jakbym obuchem w łeb dostała....
"Spróbuj zapalič maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność"
Konficjusz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 13:05 #41110

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Ja pierwszy raz podjąłem próbę abstynencji. Przez bardzo długo uważałem i chyba nadal tak myślę, że to było ogromne szczęście i duży przypadek, że poszedłem na miting, zadzwoniłem do ośrodka i zacząłem się leczyć. I powiem ci, ze jestem z siebie dumny. Nie wstydzę się tego. Naprawiam się. A to przecież dobrze, prawda? Nie dość, ze uratowałem sobie życie to jeszcze staje się coraz lepszy.

Obuchem w łeb mówisz....

Będziesz sobie pic coraz więcej i częściej, świadomości problemu będzie coraz mniej lub więcej ale alkohol będzie silniejszy aż... stracisz to co tracą inni alkoholicy opowiadający swoje historie.... (oprócz siebie lub życia) może męża, dzieci, pracę, pieniądze, zdrowie, komfort życia - wstaw to co dla ciebie najcenniejsze. I przemysl to.

Ja moja próbę abstynencji traktuję jako niebywałe szczęście i cud. Dziękuję losowi, że wykorzystuję tę szansę. Zrób pierwszy krok, pózniej już się nie wycofasz.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 13:10 #41111

  • zebra
  • zebra Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 950
  • Otrzymane podziękowania: 1023
Witaj Aniu. Dużo jest w Twoich słowach spokoju, mimo wszystko. Skoro czytasz forum od jakiegoś czasu i od dziś również piszesz, tzn, że jednak już wiesz, że samemu się nie da. Myślę, że skoro zauważyłaś problem, to on musi istnieć już od jakiegoś czasu. I tak jak napisał Arek, uważam, że warto wykorzystać ten przeblysk swiadomosci i zdrowego rozsądku, bo może być ostatnim. Ja do tej pory nie mogę pojąć jak to się stało, że sama miałam taki przeblysk. I myślę: jak to dobrze, że go nie zignorowalam.
Mieszkałam do niedawna w małej wiosce, w której aż huczy od plotek. Mimo to stwierdziłam, że na szali jest moje życie i ono jest ważniejsze od tego co ludzie powiedzą. Tak zaczęłam budować swoją siłę, czego i Tobie z całego serca życzę. Pamietaj, że nie będziesz z tym problemem sama, jeśli pozwolisz sobie pomóc.
I am flesh, bones
I am skin, soul
I am human
Nothing more than human
❤ Sevdaliza "Human" ❤
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zaga

Zagubiona 2017/12/29 13:14 #41112

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
O tak. To przebłysk i szansa być może chwilowa i jedyna w życiu (u mnie)
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zaga

Zagubiona 2017/12/29 13:34 #41113

  • Zaga
  • Zaga Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 100
  • Otrzymane podziękowania: 38
Podejmę jeszcze jedną rozmowę z mężem, bez niego i jego wsparcia nie dam rady. Alkohol w naszym domu jest, na spotkania towarzyskie chodzimy więc to wszystko wymagać będzie reorganizacji całego życia.
Mam świadomość bo nie jestem jeszcze na etapie, że nie umiem się alkoholu pozbawić...
Pije w bezpiecznych sytuacjach, ale niestety nie jest to picie okazjonalne. 5 miesięcy temu umarła mi jedna z niewielu osób, która kochała mnie prawdziwie... Wzięłam na klate cała chorobę, umieranie, pogrzeb zgrywalam herosa by uchronić syna i męża..... Bardzo się od tego czasu zmieniam, dużo się modlę, widzę więcej...
Ehh jak sami widzicie boksuje się sama ze sobą, czy dam radę to ogarnąć swoimi siłami czy nie ma już dla mnie innej drogi niż leczenie.
"Spróbuj zapalič maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność"
Konficjusz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 13:42 #41114

  • Kojak76
  • Kojak76 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 114
  • Otrzymane podziękowania: 34
Cześć, z tego co piszesz to nie piłaś jakoś strasznie. Może zrób sobie test baltimorski czy jesteś alkoholikiem. Ja upadłem znacznie niżej niż Ty, narazie idę sam i dobrze mi z tym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 13:52 #41115

  • zebra
  • zebra Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 950
  • Otrzymane podziękowania: 1023
Kojak76, a Ty chcesz pomóc, czy coś pokazać?
Ja też nie piłam "jakos strasznie", a przynajmniej tak mi się wydawało, ale uzależniona jestem.
No i z tym, że idziesz sam, to nie do końca, bo by Cię tu nie było wtedy.
I am flesh, bones
I am skin, soul
I am human
Nothing more than human
❤ Sevdaliza "Human" ❤
Ostatnio zmieniany: 2017/12/29 13:53 przez zebra.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): alkoholiczka, solo6971

Zagubiona 2017/12/29 14:06 #41117

  • Kojak76
  • Kojak76 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 114
  • Otrzymane podziękowania: 34
Co mam pokazywać? Pyta dziewczyna czy musi się leczyć to odpowiadam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 14:09 #41118

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
I wszyscy w temacie mówią, że musi.
A ty chcesz pokazać, że nie musi :-)

Aaa ja tez nie piłem w trupa. Ale piłem 20 lat...
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): solo6971

Zagubiona 2017/12/29 14:17 #41120

  • Kojak76
  • Kojak76 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 114
  • Otrzymane podziękowania: 34
Ja też nie w trupa, raczej nie dopuszczałem żeby procent z krwi wyparował. No ale jak musi to musi, niektórzy muszą inni nie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 14:20 #41121

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Czas nas rozsądzi.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kojak76

Zagubiona 2017/12/29 14:22 #41122

  • zebra
  • zebra Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 950
  • Otrzymane podziękowania: 1023
Aniu, napisałaś, że bez wsparcia męża nie dasz rady. A ja myślę, że warto rozmawiać i prosić o to wsparcie, ale jeśli go nie będzie, to i tak dasz radę jeśli będziesz chciała. Przy wsparciu specjalistów i innych trzezwiejacych alkoholików. No ale nie uprzedzajmy, może będziesz miała zrozumienie męża. Warto próbować, byles nie uzalezniala swojego zdrowienia od niego. :)
I am flesh, bones
I am skin, soul
I am human
Nothing more than human
❤ Sevdaliza "Human" ❤
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 14:25 #41124

  • Kojak76
  • Kojak76 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 114
  • Otrzymane podziękowania: 34
Właśnie Arek...dobrze powiedziane.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 14:35 #41125

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Kojak, ja ci bardzo kibicuję. Ja po prostu sobą bym nie zaryzykował widząc co się dzieje na terapii.
Ale znam kogoś mi bardzo bliskiego co nie pije 10 lat, ma się dobrze a trzeźwiał wyłącznie z 24 godziny z Aa. Dostałem od niego tę książeczkę. Cała pozakreślana, przerobiona. Tylko, ze on ma 70 lat. Inna głowa, inny rozum. Z nami, młodszymi jest ciężej.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kojak76

Zagubiona 2017/12/29 15:57 #41131

  • Zaga
  • Zaga Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 100
  • Otrzymane podziękowania: 38
Dziękuję Wam wszystkim za odzew... Muszę się z tym oswoić i opracować plan. Od dłuższego czasu Was czytam i bardzo kibicuje, zrobiliście kawał dobrej roboty.
ZEBERKO chodziło mi o to, że jeżeli chcemy żyć razem to mąż będzie musiał zaakceptować nową ja...
Byłam sobie pobiegać i od razu czacha przewietrzona
"Spróbuj zapalič maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność"
Konficjusz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 16:08 #41132

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Średnio z tym czasem bywa u współmałżonków. Nic nie muszą i czasem trochę nie chcą. Czasem się boją co to będzie dalej bo nie ufają lub nie chcą zmian bo stajesz się silniejsza, bardziej świadoma.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Ostatnio zmieniany: 2017/12/29 16:12 przez Ppludrok.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubiona 2017/12/29 16:33 #41133

  • Zaga
  • Zaga Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 100
  • Otrzymane podziękowania: 38
On raczej uważa że sobie to wkrecam.... Zobaczymy, jeśli faktycznie nie będę miała problemów z abstynencja to ma rację... Jeśli pojawią się schody to terapia i wyjścia nie ma...
"Spróbuj zapalič maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność"
Konficjusz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.