Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Pogoda ducha

Pogoda ducha 2017/10/21 06:02 #39672

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Właśnie trafiłaś w sedno. Mam to w kontrakcie! I tak jak piszesz byłam może w swoim życiu 2-3"razy na mitingu. Tez jak przyszłam patrze - sami faceci! Starsi w większości, myślę sobie w duchu "Boże co ja tu robię " to wariaci gadają od rzeczy ! Cieszą się jak głupi do sera ....
Dosłownie jak byś czytała w moich myślach.
Dziękuję Ci za ten post. Zmusze się i pójdę!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/21 06:06 #39673

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Dziękuję. Właśnie to słyszę od innych alkoholików. " Normalni " nie rozumieją. Będę szukała. Wybiorę się!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/21 06:08 #39674

  • RafałWLKP
  • RafałWLKP Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 240
  • Otrzymane podziękowania: 58
Na początku ja zbyt wiele nie analizowałem. Po prostu w kalendarzu zajęć z którym pracuje wpisany był mityng. Zachowanie abstynencji jest obowiązkiem z czasem staje się środkiem do budowania lepszego ty. Realizacji planów,marzeń, nowych, starych celów. To wszystko inaczej na trzeźwo. Satysfakcja i postrzeganie życia i chęć czerpania z każdego trzeźwego dnia.
Ludzie powyżej 10 lat niektórzy nie chodzą na grupy tak regularnie. Al to ich trzeba spytać dlaczego.
Zdrowia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Karolcia

Pogoda ducha 2017/10/21 06:43 #39675

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Karolcia, to gadanie o bzdetach, drobiazgach dnia codziennego, cieszenie się z nich jak to napisałaś głupi do sera to chyba właśnie nazywa się życiem. Na tym polega, żeby żyć codziennością, dostrzegać jej piękno ale i tocz gorsze. Po prostu być i czuć to co się dzieje a nie jak to my alko często mamy - rozpływać się w wyobrażeniach o czymś. Mnie te pierdolowate opowieści z AA właśnie to uświadomiły - że oni żyją a ja marzę a życie ucieka.
Samą obecność w Aa warto wykorzystać na obserwacje innych. Tylko nie oceniaj czy to pierdoly czy nie a słuchaj tych ludzi. Zobaczysz ile fajnych rzeczy się z tego wyłoni. Dla mnie AA to przede wszystkim powrót do pokory jak się za bardzo rozbrykam. Aa przypomina mi gdzie moje miejsce i jaki powinienem być.
Tylko nie można w to za bardzo wpaść bo skrajności nie są korzystne a niektórym odkleja się na punkcie Aa.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Ostatnio zmieniany: 2017/10/21 06:45 przez Ppludrok.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Karolcia

Pogoda ducha 2017/10/21 07:53 #39677

  • alkoholiczka
  • alkoholiczka Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 95
Hej Karolcia...
Tak czytam wpisy u Ciebie i się cieszę!!!dlaczego?-ponieważ ja też raz próbowałam sama przestać pić ale mi się nie udało..sądziłam że ja umiem kontrolować picie i że wcale nie jestem uzależniona...druga sprawa też na spotkaniach pierwszych źle się czułam a to dlatego że dużo znajomych twarzy no i jeden sąsiad mój...także zmieniłam i teraz mam super...trzecia sprawa to ja sama piszę czy też opowiadam co ja dziś robiłam i to z takim zadowoleniem...aż chce się dalej działać...teraz to się wydaję że doba ma za mało godzin....tak się martwiłam że ze mną jest coś nie tak ale widzę że to normalne naszę odczucia jak przestaliśmy pić.
Fajnie że dołączyłaś do nas...pozdrawiam Cię cieplutko i trzymam nie tylko za Ciebie ,siebie ale za wszystkich kciuki byśmy osiągnęli w życiu to o czym marzymy a takie nasze wspólne marzenie to jest to by być trzeźwym 1b 1b 1b 1b 1b
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Karolcia

Pogoda ducha 2017/10/21 08:24 #39678

  • Sin Cara
  • Sin Cara Avatar
RafałWLKP napisał:
Ludzie powyżej 10 lat niektórzy nie chodzą na grupy tak regularnie. Al to ich trzeba spytać dlaczego.
Zdrowia

Gadalem z kilkoma takimi osobami. Są mega zajęci życiem a mają kilka swoich ulubionych grup. I chodzą na miting raz w tygodniu ale za każdym razem na inną grupę więc na jednej grupę raz na kilka tygodni. A znam też 2 facetów którzy mają staż trzezwienia około 25 lat i chodzą regularnie. Bo to pomaga. A po wielu latach to są wręcz przyjaźnie między niektórymi osobami z grupy, to też jest bardzo fajne.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/21 15:25 #39684

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
8g chyba lepiej powiedziec ze to zrobie a nie zmusic sie na chama nic z tego nie bedzie!
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/21 19:21 #39685

  • Sin Cara
  • Sin Cara Avatar
solo6971 napisał:
8g chyba lepiej powiedziec ze to zrobie a nie zmusic sie na chama nic z tego nie bedzie!

Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Jak pisałem na początku ja do mitingów i leczenia zostałem zmuszony, bez tego bym może się tak bujał chlejac do tej pory. A tak musiałem chodzić i w końcu cudem udało mi się, załapałem. Więc zgadzam się że stwierdzeniem mojej terapeutki, "na początku każda motywacja jest dobra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/23 05:35 #39756

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Byłam w sobotę na mitingu. Wreszcie się wybrałam. Nie chciało mi się tam iść, ale jakoś się zmusiłam. Miałam zostać do przerwy, a zostałam do końca. Było nas mało 8 osób ... Tematy różne, ale nie było " o wiązaniu buta" :-) Powiem więcej - podobało mi się i planuję w przyszłą sobotę również tam się zjawić. To, że zdecydowałam się pójść zawdzięczam również Wam. Przekonywaliście, że warto i zdecydowałam się posłuchać :-)
Dziękuję !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, Sin Cara, siwy, Ppludrok, alkoholiczka

Pogoda ducha 2017/10/23 06:10 #39759

  • dziobak
  • dziobak Avatar
BRAWO!!
Na jednym z pierwszych mitingów usłyszałem.od pewnej dziewczyny wypowiedz o tym ze przy natloku spraw i obowiązków pojawiają u niej mysli typu ze nie chce jej sie iść na miting..I ze ma na to doskonały patent który jej ktoś kiedyś przekazał. Jest nim zdanie: Jesli ci sie nie chce na miting IŚĆ to BIEGNIJ... Bo jesli masz myśli że sie nie chce to znaczy ze juz zaczynasz kombinować...
Wiele razy przydało sie to zdanie również mi. Bo przyznam sie ze święty nie jestem innie raz i nie dwa myśli typu aaaa nie chce mi sie dzis w tym moim czerepie sie pojawiają... Do tego najczęściej okazuje sie tak ze wtedy kiedy mam te mysli i przelamuje je i jestem na grupie to są najfajniejsze zajęcia,tematy i wyoowiedzi. I ze bylo warto te myśli zmnienic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/23 17:14 #39777

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
A to dobre ! Nie idź tylko biegnij ! Hee! Dobre ! Zapamiętam na pewno i będę sobie mówiła kiedy nadejdzie kryzys ! Dzięki!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/24 17:11 #39795

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
chodzilo mi,,na chama,, uczestniczyc w terapii i nic nie wynosic ot po prostu zaliczam!
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/24 21:12 #39801

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
No tak rozumiem !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/25 05:50 #39803

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Wczoraj jak zwykle miałam terapię. We wtorki i czwartki spotykamy się na 2- 2,5 h. Ta terapia, na której jestem teraz jest zupełnie inna niż intensywna, od której zaczęłam. Tamta trwała 8 tygodni, spotkania codziennie po 6 h. Ciężko było pogodzić całość z rodziną, własną firmą, ale dało radę o dziwo ! Ale wracając do tematu. Teraz jestem tutaj. Na tej mniej intensywnej. Nie jestem z niej zadowolona. Wiem co powiecie, że wymyślam, że szukam wymówek, " dziury w całym". Rozumiem to i sama też w ten sposób zaczęłam się sobie przyglądać. Ponieważ mieszane uczucia pojawiły się w zeszłym tygodniu zadzwoniłam do byłej terapeutki, tej która prowadziła mnie na intensywnej. Oprócz jak zwykle wielu mądrych rzeczy usłyszałam " Przestań Karolina przez jakąś babkę, która słabo prowadzi zajęcia masz zapić ???? , chyba żartujesz ! W życiu spotykamy na swojej drodze różnych ludzi, niektórych lubimy innych nie, z jednymi nam po drodze z innymi nie, ale na tym polega życie, żeby czasem umieć zacisnąć zęby i iść dalej. Potraktuj to jako lekcję i UCZ SIĘ CIERPLIWOŚCI iPOKORY" . Jakoś tak to powiedziała .... Na koniec dodała, że jeśli faktycznie nic nie będzie się zmieniało to mam zgłosić się do niej i przyjmie mnie na grupę do siebie. Postanowiłam posłuchać jej wskazówek i byłam wczoraj jak zwykle na zajęciach. I powiem wam, że moja silna wola znowu została wystawiona na próbę. Żeby nie być gołosłowną, nakreślę Wam co mnie wkurza, żebyście nie myśleli, że jakaś zmanierowana jestem i nie wiadomo czego od tej terapii i ludzi prowadzących oczekuję. Więc wczoraj terapeutka prowadząca zajęcia z nami uwaga ....... zasnęła na zajęciach. Tak kochani, nie pomyliłam się. Niestety..... Zadała nam ćwiczenie do zrobienia, kiedy pisaliśmy wyszła ( jak zawsze zresztą, nigdy z nami nie siedzi kiedy przygotowujemy odpowiedzi), wróciła i kiedy przyszło do odczytywania prac, przy kolejnej osobie ( nie wiem dokładnie kiedy odpłynęła) . W pewnym momencie po odczytaniu pracy zapadła cisza, patrzymy na nią, a ona ŚPI. Wiecie ludzie jak ja się poczułam ? Jak by po prostu miała mnie głęboko w du ....... ie. Przykro mi się zrobiło, że nawet nie chce jej się poudawać, że choć trochę interesuje ją to co się dzieje z nami, co mamy do powiedzenia. Poczułam się kompletnie zlekceważona. Pewnie, można się z tego pośmiać, ale wierzcie mi, że ja na prawdę chcę walczyć z chorobą, oswajać ją i iść do przodu, a nie markować tylko, że chodzę na terapię i jest super ! MASAKRA :(
No ale ćwiczę tą swoją silną wolę, mam w głowie słowa mojej terapeutki i póki co chodzę. Postanowiłam sobie, że listopad jeszcze pochodzę. Niedługo jest zjazd absolwentów poprzedniej terapii i wybieram się po to głównie, aby pogadać z moją byłą niestety terapeutką. .... Liczę na jej wsparcie.
Co mnie jeszcze wkurza na tej obecnej terapii ? Już piszę: jedna prowadząca kompletnie jest znudzona tym co dzieje się na grupie ( to ta co ostatnio zasnęła), notorycznie wychodzi z zajęć, mam wrażenie, że myślami jest zupełnie gdzie indziej, wyraźnie daje nam odczuć, że jej się spieszy- nie daje dokończyć myśli, pogania, skraca zajęcia. Druga terapeutka przynajmniej angażuje się, krytykując w nas wszystko: włącznie z perfumami, których zapach poczuje, długością spódniczki ( nie wolno nosić kiecek przed kolano), ale też np. intensywnością życia seksualnego. Słucham jej czasem i mam wrażenie jak bym była w zakładzie karnym. Stąd Kochani nie lubię tych zajęć. Jednak staram się rozmawiać sama ze sobą i tłumaczę sobie " nie wszystko musi mi się podobać, ludzie są różni, ucz się cierpliwości, kiedy trzeba olej babę" . Poradzicie coś ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/25 06:17 #39805

  • vertigo
  • vertigo Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 155
  • Otrzymane podziękowania: 33
"... krytykując w nas wszystko: włącznie z perfumami, których zapach poczuje, długością spódniczki ( nie wolno nosić kiecek przed kolano), ale też np. intensywnością życia seksualnego."
WTF? Co to ma być zakon? Co to ma wspólnego z piciem, może nie jestem specjalistą w tej dziedzinie i nie powinienem się wypowiadać, ale to jest jakieś co najmniej dziwne.
Video barbam et pallium, philosophum nondum video
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/25 06:17 #39806

  • dziobak
  • dziobak Avatar
Taa,poradzę cos.
Zacznij robić to dla siebie a nie tracić energie na ocenianie prowadzących. Wtedy będziesz miała w tyłki to co robi i jaki jest terapeuta. To raz.
A dwa skoro jestes juz po jednej terapii to wiesz (lub powinnaś wiedzieć) co to jest ASERTYWNOŚĆ prawda? Wiele spraw Ci sie nie podoba lub nie pasuje,,,a poruszałaś te sprawy mowiac asertywnie wprost co ci chodzi na grupie?? Bez atakowania,użalania sie itp,obrażania i urazy czy asertywnie...
Mysle ze nie.
Kiedys pare rasy wpadłem na jedna z grup i koorwica mnie brała jak widziałem ze jedna osoba wypisz wymaluj jak u ciebie co jakis czas przysypia...jaki ja nerwy miałem,,,no bo jak ona.śmie,tu ludzie "walczą o żywot" a taki owaki sobie tnie komara... A taki byl mi wcześniej wychwalany,no istny święty i wzór do naśladowania... Oczywiście nie przyszło li do głowy poruszenie tego na forum grupy... Tylko obrabialem mu dupe "na zapleczu" mieszajsc go z błotem....az ktoś mnie zwyczajnie opierdzielil jak psa karząc przyjzec sie bransoletce ktora on nosi na ręce i zapytać go o te drzemki wprost.. Okazało sie ze jest cukrzykiem. I to w takim stopniu ze w polaczeniu z druga choroba ( nie pamiętaj juz jaką) on tak funkcjonuje ze ma parominutowe "wyłączenia" ktore nie zawsze jest w stanie przewidzieć i kontrolować. Wyszedłem na głupca i tak mi bylo wstyd ze glowa mala...
A.wszystko przez brak asertywnego zachowania..
Nie twierdze ze Ci twoi sa podobni,zawsze możesz zmienić prowadzących,grupę,ośrodek. Tylko niech to idzie w parze z działaniem oficjalnym,
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/25 06:23 #39807

  • dziobak
  • dziobak Avatar
vertigo napisał:
"... krytykując w nas wszystko: włącznie z perfumami, których zapach poczuje, długością spódniczki ( nie wolno nosić kiecek przed kolano), ale też np. intensywnością życia seksualnego."
WTF? Co to ma być zakon? Co to ma wspólnego z piciem, może nie jestem specjalistą w tej dziedzinie i nie powinienem się wypowiadać, ale to jest jakieś co najmniej dziwne.

A to ma wspólnego ze to wolny kraj i sa dość liberslne przepisy i każdy ośrodek moze sobie ustalać regulamin według swoich jakis tam wytycznych. Moz być np zakaz mini?moze. Moze być np dla.mezczyzn nakaz przychodzenia w różowych leginsach? Oczywiście ze moze być. Tyle ze ja mogę taki regulamin zaakceptować i tam chodzić (nawet ubrany w różowe leginsy) ale równie dobrze mogę powiedziec-nie zgadzam sie i odwrócić sie i wyjść.. Nie ma przymusu. Nie pasują mi zasady w jednym miejscu to ide do drugiego....
Jednak jesli gdzieś jestem i chce być to moim obowiązkiem jest przestrzeganie zasad jakie tam mają. Proste.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/25 06:38 #39808

  • vertigo
  • vertigo Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 155
  • Otrzymane podziękowania: 33
Tak, tylko to nie jest salon męsko - damski, kierując się do takich ośrodków oczekujesz pomocy a nie kontroli i nadzoru ubioru, perfum czy życia seksualnego. Zgadzam się z Tobą że nikt nikogo nie zmusza by tam chodzić, zawsze można olać i pójść gdzie indziej. Wolny kraj.
Video barbam et pallium, philosophum nondum video
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/25 08:17 #39809

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Chciałem ci Karola napisać, ze moi terapeuci polscali ten tryb 8 tygodniowy ale ja musiałem wybrać dochodzący 3 razy w tygodniu a teraz raz - raz. Nie wiem co się dzieje podczas 8 tygodni intensywnej ale wydaje mi się, ze terapia rozłożona w czasie może być lepsza bo ona trwa a zmiany u nas potrzebują czasu. Nie da się uświadomić wszystkiego przez kilka tygodni.
Jednak akcja z wychodzeniem terapeutki i zasypianiem jest skandaliczna i ja bym tam po prostu nie chodził.
Inna kwestia jest to, ze chodzi się dla siebie, ma się podejście egoistyczne a inni powinni cię nie obchodzić. Stad pewnie zwracanie uwagi na krótkie kiecki perfumy itp. Może oni widza, ze ty tam jesteś aby dobrze wyglądać? A skoro tam jesteś po to aby się podobać to może mówisz tez rzeczy które są pod publiczkę albo nie mówisz czegoś aby nie być zle oceniona przez grupę?
Ja tam chodziłem po to aby rzygac wszystkim co we mnie bez względu na emocje. Rzygac złością, wstydem, wszystkim. I im bardziej było mi z tym zle w kontekscie grupy tym lepszy dawało efekt. Ludzi z grupy potrzebowałem tylko po to aby poznać ich doświadczenia i przemyslenia (czasem denne) oraz po to aby dostać info zwrotne (czasem denne). I nawet te denne uwagi, były w kontekscie mojego rozwoju cenne. Tylko żeby coś dennego stało się cennym trzeba się skupić a nie dopier...lać do terapeutki ze zwraca uwagę, że ci uda widać. Mało romansów na grupie się pojawia? Co wtedy z efektami terapii?
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Ostatnio zmieniany: 2017/10/25 08:20 przez Ppludrok.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/25 08:23 #39810

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
I jeszcze moge dodać od siebie, ze jeśli ja na zadane pytanie reagowałem szybko i stanowczo - Nie! To najczęściej coś było na rzeczy. Gdyby mi terapeutka zarzuciła ze być może przychodzę w krótkiej spódnicy :P na zajęcia bo ma dla mnie znaczenie podobanie się facetom z grupy a ja bez zastanowienia powiedziałbym : Nie! Tak nie jest absolutnie! To kurde z doświadczenia własnego wiem, ze tak właśnie może być :-)
Nie ufaj sobie. Musisz wątpić we wszystkie swoje racje.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sin Cara

Pogoda ducha 2017/10/25 08:45 #39811

  • Sin Cara
  • Sin Cara Avatar
Ppludrok napisał:
przychodzę w krótkiej spódnicy :P na zajęcia bo ma dla mnie znaczenie podobanie się facetom z grupy (...) z doświadczenia własnego wiem, ze tak właśnie może być :-) .
12g 12g 12g
No... Nie znałem Cię od tej strony 12g 1d 1b
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2017/10/25 09:03 #39813

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
he he 2g :)

A przypomniało mi się właśnie kiedy postanowiłem mieć tak bardzo egoistyczne podejście do terapii. Wtedy gdy terapeuci zaczęli zwracać uwagę, że moje prace są wręcz idealne, po prostu dojrzałe, wspaniałe, cudowne i oby każdy takie pisał aż wreszcie napisałem pracę w której nie ująłem bardzo istotnej kwestii co było oczywiście mega błędem świadczącym źle o moim trzeźwieniu i wtedy poczułem, że jest mi przykro z tego powodu, że terapeuta i grupa nie wystawili mi wysokiej noty za pracę. Nie istotne było to, że mam problem związany z alkoholizmem a to, że ta praca nie była idealna. No i tu pojawiła się jedna z pierwszych załamek :) Zacząłem szczerze w siebie wątpić bo nagle odkryłem, że te prace, które pisałem od ręki, bez przemyśleń, spontanicznie i tak bardzo szczerze i z serca (oczywiście wszystkim opowiadałem jakie te prace są bardzo z serca) tak naprawdę do końca takie z serca nie były bo były w pewnej mierze robione pod publiczkę. I właśnie w tym momencie miałem dół z którego się podniosłem, w tym momencie zacząłem sonie nie ufać i nie wierzyć do końca w to co myślę. Zacząłem przyjmować postawę zwątpienia we wszystko. Jak alkoholik byłem mistrzem oszukiwania siebie i innych. Byłem tak w tym dobry, że potrafiłem oszukać nawet samego siebie a w swoje kłamstwo uwierzyć.
Dobre jest to, że wątpię w siebie coraz bardziej i to mnie cieszy. Ale wiem, że jak dalej tak pójdzie to wszystko się odwróci i za jakiś czas będę wiedział kim tak naprawdę jestem.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sin Cara, alkoholiczka

Pogoda ducha 2017/10/25 09:16 #39815

  • alkoholiczka
  • alkoholiczka Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 126
  • Otrzymane podziękowania: 95
Wszyscy się poznajemy na nowo...:)
Niekiedy prawda boli i dlatego sami się oszukujemy by nam było lżej,by nie cierpieć..Wszystko wyolbrzymiamy czy to dotyczy cierpienia czy szczęścia..Jesteśmy na dobrej drodzę i teraz po malutku w górę....:)
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ppludrok

Pogoda ducha 2017/10/25 13:31 #39816

  • zebra
  • zebra Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 950
  • Otrzymane podziękowania: 1023
Dla mnie to jednak to są jaja, żeby mi ktoś miał mówić jakich perfum mam używać i ile. Tylko że dokładnie tak jak napisał Dziobak, ja bym to co o tym myślę powiedziala głośno. Odkąd nie piję to dbam o siebie pod każdym względem, o wygląd również. Od pół roku chodzę nawet w sukienkach. Szpilki od zawsze. Na terapię też tak chodzę ubrana. W poprzedniej grupie byłam jedyną kobietą i nigdy nie miałam z tego powodu problemów, nikt mi nic nie zasugerował. To, że dobrze wyglądam to też element trzezwienia. Pamiętam jak zmieniłam kolor włosów na oczojeb*y różowy. Rozmawialiśmy o tym na zajęciach. Sama podjęłam temat, bo zachodzilam w głowę skąd ten pomysł mi się wziął. I to był fajny temat do rozmowy o tym jak to z szarej zahukanej myszki robi się kolorowy i wzbudzajacy zainteresowanie motyl, jak to określiła terapeutka. Wszyscy w grupie takie zmiany przechodzilismy i one były wskazane. Grupa bardzo zżyta, wciąż mamy kontakt. Nigdy nie odczulam podtekstów seksualnych, nigdy nie miałam potrzeby swojej seksualności na grupie używać. Była za to troska i ogromna życzliwość. Zdarzyła się nawet przyjaźń. Teraz jestem w kolejnej grupie, ci sami terapeuci i ta sama cudowna atmosfera zaufania. Każdy się nosi jak ma ochotę, z kobiet jestesmy we 4. Piękne, zadbane babki, w sukienkach czy spódniczkach. Wyglądamy dobrze dla siebie i również żeby się podobać, w czym nie widzę nic złego, póki stosujemy się do kontraktu.
I am flesh, bones
I am skin, soul
I am human
Nothing more than human
❤ Sevdaliza "Human" ❤
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, alkoholiczka, solo6971

Pogoda ducha 2017/10/25 15:12 #39817

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1535
  • Otrzymane podziękowania: 692
4d Witam pamiętam jak na Grypie ju takzwanej Zaawansowanej burzyliśmy się gdy Terapeutka zauważyła coś więcej niż Sympatię Dziewczyny z Grupy i Chłopaka . Powiedziała im otwarcie po Terapii Róbta co chceta a teraz nie Nakazem ale moim zaleceniem sugestią jest cobyście zajęli się pracą nad sobą. Jak Ona może im przeszkadzać???.Ale dzisiaj po paru Dniach pobytu na Trzeźwym Szlaku Myślę że miała rację bo po krótkiej burzliwej sympatii nic nie zostało.Słyszę jak na Terapii nie zalecają Związku Dwojga Terepeutyzujących się nawzajem .A ubiór i wygląd ???Jeśli czujesz się z tym Dobrze ??Akceptacja mnie takiego jakim jestem na Grupie Wstępnej była mi podporą do pracy nad sobą i nie wyobrażam sobie mojej reakcji na sen Terapeuty.Powiedział bym co o tym myślę i wyszedł bym na inną Grupę nieprzemilczałbym tego zdarzenia 9g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sin Cara, Ppludrok