Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Pogoda ducha

Pogoda ducha 2018/06/10 06:34 #42409

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Hej!
Niedziela rano, nie mogłam spać bo coś pobolewał mnie ząb. Wiem doskonale, że muszę coś zrobić z tą 8-ką która rośnie tak głęboko, że tylko problemy z nią mam, ani to przydatne do gryzienia, ani nie da się porządnie wyszorować :-) Ale do rzeczy, w czwartek byłam na terapii i oczywiście opowiadałam o tym co się u mnie dzieje. Głównie skupiłam się na fakcie, że od środy jestem sama z córką, bo mąż wyjechał i wraca dopiero w poniedziałek. Wiecie, dla mnie to ważne i trudne sytuacje, które od czasu do czasu mają miejsce. Wyjazdy męża ! Są dla mnie ogromnym wyzwalaczem, chyba jednym ... może największym ze wszystkich. A to dlatego, że w czasach kiedy piłam NIGDY W ŻYCIU nie przepuściłabym takiej okazji do napicia się i to mocno ! Moja tożsamość alkoholika ma jedno skojarzenia: wyjazd męża bezkarne picie, komfort picia do kwadratu. Przygotowałam się więc do tego wyjazdu, zaplanowałam zajęcia, dość szczegółowo, relaks czyli czas na plaży w weekend, wyjście z córką na piknik rodzinny, dobre jedzenie, kontakt ze znajomymi i oczywiście duużo pracy. Ale do piątku żeby nie było :-) w weekendy nie pracuję odkąd rozpoczęłam terapię i tego się trzymam. Powiem wam, że łapię się momentami na myślach o alkoholu ( wiecie cały czas mam na myśli ten fakt, że jak byłam sama w domu to zawsze piłam), gdzieś takie klatki pojawiają się czasami, ale zaraz myślę o konsekwencjach, o tym, że gdybym złamała się cały wysiłek prawie już roku poszedłby na maren, myślę o terapii- co powiedziałabym na grupie ??? Jak podle bym się czuła? Miałabym doła, a może jakieś stany depresyjne? A jak pomyślę o tych czasach tuż przed rozpoczęciem terapii czyli lęki, nocne pocenia się, nieuzasadniony strach, brak organizacji, atmosfera w domu, brak normalnych matczynych kontaktów z dzieckiem... to działa na mnie jak kubeł zimnej wody. Terapeutka w czwartek powiedziała mi, że to normalne, że pojawiają się myśli o alkoholu, nie powinnam się tego bać, ani tego wypierać , przecież jestem chora. Alkohol w mojej psychice stworzył lukę, której NIGDY NIE UDA MI SIĘ ZASTĄPIĆ CZYMŚ INNYM, terapia ma służyć temu, że ta luka będzie w mojej świadomości zajmowała coraz mniej miejsca ... ale nigdy nie zniknie. Zgadzam się z nią w 100 % ! Najważniejsze, że mam świadomość tego co się ze mną dzieje i staram się odpowiednio reagować na objawy głodu i wyzwalacze. Pozdrawiam
:-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, jacekkkk

Pogoda ducha 2018/06/10 18:58 #42410

  • jacekkkk
  • jacekkkk Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 86
  • Otrzymane podziękowania: 49
Hej, u mnie samotność też jest największym wyzwalaczem. I tak się zastanawiam, bo taki moment przyjdzie czy dam radę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Pogoda ducha 2018/06/11 12:56 #42411

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Wydaje mi się, że najważniejsze jest to, że zdajesz sobie z tego faktu sprawę. Chodzi mi o to, że wiesz, że to własnie na samotność musisz uważać. Z tego co się nauczyłam to trzeba się przygotować na wypadek takich samotnych sytuacji, czyli mieć plan działania. Pomyśl co mógłbyś zrobić, żeby złagodzić ten wyzwalacz. Trzeba wypełnić czas. Wydaje mi się, że dlatego wręcz zmuszają nas na terapii do zmiany stylu życia, do zadbania o siebie, do wynajdywania sobie pasji lub wracania do tych, które zaniedbaliśmy przez picie. Trudne to jest, ale sprawdza się. Życzę i Tobie i sobie powodzenia :-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, jacekkkk

Pogoda ducha 2018/06/14 04:00 #42416

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Hej ! Wszystkim. Słabo się czuję, ale już mówię dlaczego. Wczoraj miałam usuwaną 8- kę. Rosła sobie tak głęboko, że prawie po skosie ! Masakra jakaś. Zawsze miałam z nią kłopoty, bo ani to umyć porządnie, ani to przydatne do gryzienia i wiedziałam, że w końcu będę musiała się jej pozbyć. Stomatolog ostrzegał ... No więc stresowałam się pół dnia, ale trafiłam na takiego super chirurga szczękowego, że ani nie poczułam znieczulenia, ani samo wyrywanie w ogóle nie bolało. Ale jak odpuściło znieczuleniem... no już trochę gorzej ... Ale już po wszystkim i to najważniejsze. Jak to się ma do picia? Ano tak sobie pomyślałam, że gdyby ten ból zęba przydarzył mi się w okresie picia to na 100 % nie podjęłabym tak szybko właściwej decyzji o tym, żeby iść do lekarza i zakończyć sprawę. Szprycowałabym się tabletkami przez jakieś 2- 3 tygodnie i oczywiście zapijałabym to alkoholem, aż w końcu już z bólem nie do wytrzymania zgłosiłabym się na pogotowie. Teraz przynajmniej podjęłam szybką i trzeźwą decyzję. A wy widzicie czasem różnice w waszych decyzjach z okresu picia i niepicia? Pozdrawiam:-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, jacekkkk, solo6971

Pogoda ducha 2018/06/19 05:16 #42424

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Witajcie !
Chciałam wam opowiedzieć jak można sobie wyrządzić krzywdę kiedy tak jak ja - pomimo, że wiem, że jestem alkoholiczką, leczę się i mam świadomość swojej choroby - nie do końca ją akceptuję. tak przynajmniej twierdzi moja terapeutka, na początku nie rozumiałam tych słów, teraz powoli przyznaję jej rację. Mój problem polega na tym, że nikt praktycznie oprócz mojego męża, moich rodziców, terapeutów i osób z terapii obecnej i ostatniej tej pierwszej nie wie, że jestem alkoholiczką. Chowam tą tajemnicę przed światem bardzo dokładnie i z wielkim zacięciem. Przeczytałam w książce ( Meszuge Alkoholik) takie mądre zdanie " Tak głęboka jest twoja choroba jak głęboka jest twoja tajemnica". To o mnie, zdecydowanie. Wstydzę się swojej choroby, boję się odrzucenia, komentarzy, krzywych spojrzeń itp. Planuję zwierzyć się ze swojej ułomności przyjaciółce, ale sama myśl jest dla mnie paraliżująca.... Tak sobie myślę, że może nie będzie tak źle, bo jest ona w wieloletnim związku z osobą, która leczyła się z uzależnienia od narkotyków więc podejrzewam, że jest osobą tolerancyjną w tej kwestii, ale mimo wszystko boję się tej rozmowy. No ale do rzeczy, pisząc o wyrządzaniu sobie krzywdy miałam na myśli ostatni zbieg faktów i wydarzeń, które dobijały mnie jeden po drugim. Najpierw były problemy z zębem, ból, rozdrażnienie, wreszcie sam zabieg, mocno stresujący, potem złe samopoczucie, po zabiegu, ból głowy, rozbicie, które oprócz tego, że spowodowane zabiegiem miało wg mnie swoje drugie dno. Takie rozbicie, niemożność znalezienia sobie miejsca, brak skupienia, to dla mnie nietypowe zachowanie i zaraz skojarzyłam je z głodem. Potem posypały się jeszcze sprawy z autem, coś jest nie tak i oczywiście zrobiłam z tego mega problem ( dzisiaj jadę do elektryka), ale faktem, że coś jest nie tak nakręcam się od soboty ! Wreszcie w sobotę była organizowana jak co roku impreza rodzinna ( z okazji dnia dziecka, taki obyczaj w firmie męża). Dużo dzieci, atrakcji dla nich, konkursy, pyszne jedzenie, ale też morze alkoholu. Zawsze gdzieś pokątnie dorośli przemycają też coś od siebie. Nie chciałam iść, ale oczywiście nie chciałam też dać znać po sobie, że to dla mnie wysiłek, postanowiłam robić dobrą minę dl złej gry. Na szczęście w sposób minimalny zadbałam o siebie, bo wkręciłam się w towarzystwo niepijących mam oraz wzięłam ze sobą koc, żeby móc się rozłożyć na słoneczku z dala od stolików przy których był alkohol. Generalnie wydarzenie przeżyłam, ale z dużą stratą dla siebie, wiecie o co mi chodzi ... Duża krzywda dla siebie, niepotrzebne wystawienie się na wiele bodźców. Przeżyłam to, ale czułam się strasznie zmęczona. W niedzielę też miałam podły nastrój, kac moralny po sobocie. Zajęłam się sprzątaniem, pojechałam do kościoła. Jakoś przeszło, ale powiem wam, że dużo złego wydarzyło się ostatnio. Terapeutka na pewno mnie ochrzani - i prawidłowo za to, że pozwoliłam sobie na takie spacery nad krawędzią. Pozdrawiam :-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Pogoda ducha 2018/06/22 11:35 #42430

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
WITAJ!Czy sytuacja ,ze ukrywasz swa chorobe Ci pomaga--nie!dla mnie twoje zachowanie jest w dalszym ciagu walka z alko!a chyba juz wiesz ze walka z uzaleznieniem nie przyniesie rezultatu!zawsze bedzie to hamulcem w drodze do wyjscia na prosta! niestety trzeba sie poddac i z pokora isc dalej! nasza choroba to wstyd .upokorzenie chyba juz to znasz!porozmawiaj z terapeutka otwarcie bez hamulcow! po wodzenia! 5g
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jacekkkk, Karolcia, marcinwupe

Pogoda ducha 2018/06/25 05:00 #42439

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Dokładnie, wiem że mam z tym problem. Terapeuta też doskonale o tym wie, że to moje słabe ogniowo. O chorobie wie dosłownie kilka osób. Nosze się z zamiarem podzielenia się z osobą, którą najszybciej mogłabym nazwać przyjacielem. aczkolwiek zastanawiam się czy w dzisiejszych czasach nie jest to zbyt wyświechtane słowo. W życiu mam znajomych, dalszych bliższych ..... ale przyjaciela? No najszybciej to właśnie ta osoba by nim była i oczywiście mąż nim jest !
Stąd tak bliskie jest mi stwierdzenie " Tak głęboka jest twoja choroba jak głęboki jest twój sekret". Cały czas z tyłu głowy mam te słowa, taka wyrocznia, ostrzeżenie, smutna prawda .... Dzięki za wsparcie !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): solo6971

Pogoda ducha 2018/07/09 10:57 #42469

  • Teraz-albo-nigdy
  • Teraz-albo-nigdy Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 21
  • Otrzymane podziękowania: 11
Hej Karolciu, warto walczyć dla siebie przede wszystkim. Życzę Ci mnóstwa odwagi do pokonania problemów.
Wszystko może się zmienić. Ważne, jak Ty na to reagujesz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2018/07/30 05:07 #42523

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Witajcie po bardzo długiej przerwie !
Urlop, wakacje i ograniczony dostęp do komputera. Oto przyczyna mojej nieobecności. Jestem. I cieszę się, że do Was wracam. U mnie wszystko gra. Tak przynajmniej mi się wydaje. Byłam na wspaniałym, rodzinnym urlopie, spędziłam świetny czas z mężem i córką. Jestem na prawdę szczęśliwa. Układa się, a to oznacza, że muszę uważać. Wiem, wiem. Oczywiście na terapię po powrocie z urlopu wróciłam. Zaproponowano mi przejście na terapię pogłębioną. Oczywiście podejmuję wyzwanie i idę. Może dowiem się czegoś więcej o sobie???
W każdym razie leczę się dalej. Postanowienie na najbliższy czas- wybrać się na miting.
Poza tym wakacje- córka w domu, zadowolona, szczęśliwa. U mnie praca, bo po urlopie mam spore zaległości, ale też nie zapominam o sobie ! Książka, kwiaty, opalanie, film.
I tak do przodu ! Ostrożnie, bo jak jest za dobrze, to u alkoholika to też okazja żeby się napić !
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, jacekkkk, solo6971

Pogoda ducha 2018/07/30 20:39 #42524

  • jacekkkk
  • jacekkkk Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 86
  • Otrzymane podziękowania: 49
Hej, Alkoholizm to przebiegła choroba, Oszukać samego siebie. Jak jest źle powtarzamy sobie nie pij , bo będzie jeszcze gorzej. Czas płynie jest lepiej, dobrze coraz lepiej w padamy w euforie i ciach... Pogody Ducha i Czujności :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, Karolcia

Pogoda ducha 2018/07/31 05:10 #42525

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Dokładnie tak jak piszesz. Jak jest źle- to powód żeby się napić, jak jest dobrze okazuje się, że to też powód żeby się napić. Dla alkoholika ZAWSZE jest powód żeby się napić. Dziękuję za ostrzeżenie i za przypomnienie ! Bo tego nigdy za dużo. Staram się być czuja bo wiem, że choroba nie śpi :-)
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, jacekkkk, Marcela, solo6971

Pogoda ducha 2018/08/07 05:04 #42544

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Witajcie,
W weekend byłam nad morzem. Było cudnie. Wyrwałam się z domu z przyjaciółką, której nie widziałam kupę czasu. Przyjechała specjalnie dla mnie z Holandii. Czas minął nam na opalaniu, kąpieli w morzu, bo woda jest w tym roku w Bałtyku obłędnie ciepła, na rozmowach.... duuuużo rozmawiałyśmy. O sobie, o naszym życiu, o problemach ( moim również), o naszych facetach, dzieciach .... gadanie, gadanie, gadanie. Było cudownie. Weekend minął tak szybko ... W kwestii alkoholowej oczywiście " znalazłam coś dla siebie". Wiadomo jak to polskie realia: plaża, upały, morze... i oczywiście alkohol na plaży. Kwestia nie do uniknięcia nad polskim morzem. Oczywiście byłam przygotowana na tego typu widoki, wiedziałam, że muszę się z tym liczyć. Moja przyjaciółka na szczęście niepijąca, jej towarzystwo i fakt, że spędziłam ten czas bardzo intensywnie spowodował, że widok wyzwalacza był bodźcem skutecznie tłumionym. Ale oczywiście był ! Z czego w pełni zdaję sobie sprawę.
Dzisiaj niestety zajęć nie ma ( terapie mam we wtorki i czwartki) z powodu urlopu prowadzącej. Wybieram się w czwartek. A póki co- praca !
Pozdrawiam wszystkich :-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, Marcela

Pogoda ducha 2018/08/07 15:12 #42545

  • jacekkkk
  • jacekkkk Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 86
  • Otrzymane podziękowania: 49
Wyzwalacze jeśli są to znaczy nie zdrowiejemy! bylem ostatnio na morzem chciałem sobie zjeść owoce morze, więc poszedłem do restauracji. W restauracji bylo kilka osób, wszyscy coś pili /////; jedni lampkę wina , drudzy małe piwo. Musiałem wyjść głodny, nie dałem rady :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, Karolcia

Pogoda ducha 2018/08/07 18:48 #42546

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1535
  • Otrzymane podziękowania: 692
4d Witam mam pytanie Czy jedzenie podajo tylko w Restauracji???? 9g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jacekkkk

Pogoda ducha 2018/08/08 13:14 #42547

  • jacekkkk
  • jacekkkk Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 86
  • Otrzymane podziękowania: 49
hej, w tym miejscu była akurat tylko jedna i to tam serwowali owoce morza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Karolcia

Pogoda ducha 2018/08/10 05:20 #42551

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
No właśnie terapeuta mówił mi wczoraj coś innego, bo oczywiście opisałam mój weekend. Mianowice wyzwalacze są, będą i tego nie zmienię. W mojej głowie i w głowie każdego alkoholika pomimo tego, że uczymy się na nowo odnajdywać siebie, wypełniać czas, wracamy do zaniedbanych pasji, zaprzepaszczonych talentów to jednak tej luki po " stracie" alkoholu NIGDY nie uda nam się wypełnić. Sztuką i mądrością alkoholika jest umieć przygotować się na kontakt z tymi wyzwalaczami o ile nie ma innej możliwości. No a raczej w Sopocie byłoby ciężko unikać wyzwalacza, wszędzie jest alkohol. Z prostego powodu- na tym się zarabia ! A niewyobrażań sobie nieruszań się z domu latem bo piją ... Pocieszające jest, że na plaży jest zakaz picia alkoholu i faktycznie nikt się jakoś wybitnie z nim nie obnosi bo są pewnie mandaty. Ale zadbałam o siebie gdyż: przygotowałam się na fakt, że będę widywała w kurorcie takie obrazki, sprawdziłam gdzie odbywają się mitingi w Sopocie, pojechałam z koleżanką, która nie pije. No i byłam tak zaabsorbowana naszymi rozmowami do późnej nocy i tak szczęśliwa, że mogę beztrosko wypoczywać na plaży i kąpać się w wyjątkowo ciepłym Bałtyku, że ... czułam się bardzo dobrze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, jacekkkk

Pogoda ducha 2018/08/10 17:17 #42556

  • jacekkkk
  • jacekkkk Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 86
  • Otrzymane podziękowania: 49
Hej, miło słyszeć gdy ktoś docenia i cieszy się z trzeźwych dni :) masz rację trzeba się nauczyć i zaakceptować, że alkohol był, jest i będzie. Jakie to dziwne nieraz potrafię obojętnie przejść koło półek z alkoholem, a nieraz sokolim wzrokiem wypatrzeć ukrytą puszkę po piwie w krzakach.Myślę, że u osób które zdrowieją , wyzwalacze znikają :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, Karolcia

Pogoda ducha 2018/08/10 18:49 #42560

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1535
  • Otrzymane podziękowania: 692
4d Witam aja myślę i Wiem że wyzwalacze so u mnie cały czas.Np,Odkręcana aluminiowa zakrętka od soku Odkręcam i chrzęst urywanego zabezpieczenia wywołał ślinę bo taki odgłos towarzyszył i zaraz był Alkohol.Ale to dobrze że jest ta pamięć coby nie wchodzić w tamte tematy jak to mówio Amnestia ale nie Amnezja
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jacekkkk

Pogoda ducha 2018/08/12 19:00 #42563

  • ingoust
  • ingoust Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 57
  • Otrzymane podziękowania: 29
Karolcia napisał:
No właśnie terapeuta mówił mi wczoraj coś innego, bo oczywiście opisałam mój weekend. Mianowice wyzwalacze są, będą i tego nie zmienię. W mojej głowie i w głowie każdego alkoholika pomimo tego, że uczymy się na nowo odnajdywać siebie, wypełniać czas, wracamy do zaniedbanych pasji, zaprzepaszczonych talentów to jednak tej luki po " stracie" alkoholu NIGDY nie uda nam się wypełnić. Sztuką i mądrością alkoholika jest umieć przygotować się na kontakt z tymi wyzwalaczami o ile nie ma innej możliwości. No a raczej w Sopocie byłoby ciężko unikać wyzwalacza, wszędzie jest alkohol. Z prostego powodu- na tym się zarabia ! A niewyobrażań sobie nieruszań się z domu latem bo piją ... Pocieszające jest, że na plaży jest zakaz picia alkoholu i faktycznie nikt się jakoś wybitnie z nim nie obnosi bo są pewnie mandaty. Ale zadbałam o siebie gdyż: przygotowałam się na fakt, że będę widywała w kurorcie takie obrazki, sprawdziłam gdzie odbywają się mitingi w Sopocie, pojechałam z koleżanką, która nie pije. No i byłam tak zaabsorbowana naszymi rozmowami do późnej nocy i tak szczęśliwa, że mogę beztrosko wypoczywać na plaży i kąpać się w wyjątkowo ciepłym Bałtyku, że ... czułam się bardzo dobrze.

Tu masz rację alkohol jest i będzie wszędzie nikt nie zaprzestanie jego produkcji bo przestajemy pić .
Trzeba nauczyć się żyć obok niego z czasem będzie łatwiej .
Pamiętaj jedno kiedy zaczniesz zwracać uwagę na to że tu piją tam piją albo na sklepy monopolowe to możesz być na głodzie .

Zadbałaś o siebie z tą koleżanką i tu wielkie brawa 1b dla ciebie myśli miałaś zaprzątnięte rozmową a nie myśleniu jak tu unikać alkoholu i nie mieć z nim styczności
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jacekkkk, Karolcia

Pogoda ducha 2018/08/20 05:29 #42590

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Wiecie co właśnie to jest przerażające w tej całej chorobie, że trzeba być czujnym i uważać na to gdzie się jest, z kim, co się robi. Bardzo spodobało mi się to stwierdzenie, że jeśli zaczyna się patrzeć gdzie piją, co piją, wypatrywać pijących, albo uważnym wzrokiem zaglądać komuś co ma w siatce - to coś jest nie tak !!! Święta prawda. To sygnał bycia na głodzie !!! Pozdrawiam :-) I dziękuję !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jacekkkk

Pogoda ducha 2018/08/21 12:55 #42594

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
Witajcie,
No i nadszedł ten dzień. Dzisiaj we wtorek na zajęciach dowiedziałam się, że w czwartki już nie będzie spotkań. Czyli w sierpniu została mi tylko terapia we wtorki. Od września kolejna zmiana mianowicie przechodzę na terapię pogłębioną, którą prowadzi terapeutka ... jak to powiedzieć bardziej miękka, spolegliwa, uległa, którą łatwiej oszukać. Wiecie na początku mojej drogi była moją ulubienicą, a te zajęcia czwartkowe, które prowadziła taka ostra babka były moją zmorą ! Od pewnego czasu kiedy dotarło do mnie, że terapia to nie głaskanie po głowie, ani nie poklepywanie się po ramieniu, ani nie gadanie wszystko będzie dobrze i wszystko się ułoży- zmieniłam zdanie. I teraz jestem przerażona bo zajęcia z " zołzą" odpadają, a pozostają zajęcia z " miękką terapeutką". No i boję się bardzo. To jest to o czym mówiono mi na pierwszej terapii, że nic nie trwa wiecznie, że muszę otaczać się bezpiecznymi ludźmi, budować kontakty ludzi leczących się z choroby alkoholowej, bo przyjdzie taki dzień, że skończą się terapie i co dalej? No wiem, że przede mną jeszcze rok zajęć, tyle tylko że na innych warunkach, a ja już z góry zakładam, że będzie źle ! Wiem, że niepotrzebnie panikuję, ale boję się. Spadło to na mnie. Muszę się oswoić z tą sytuacją. Pozdrawiam :-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogoda ducha 2018/08/22 05:18 #42597

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1535
  • Otrzymane podziękowania: 692
4d Witam myślę sobie tak że ta Zołza czy miętka to TY???No to zagoń samą siebie do Roboty doroboty 10g Milego Dnia i Pozdro z Pogodo Ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Karolcia

Pogoda ducha 2018/08/24 17:35 #42607

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
No coś w tym jest ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Pogoda ducha 2018/09/03 22:17 #42641

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
hey- reakcja prawidlowa -ewakuacja-mozna zamowic na wynos?
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, jacekkkk

Pogoda ducha 2018/09/05 05:04 #42642

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 110
  • Otrzymane podziękowania: 147
No i zaczęło się ! Nowy rok szkolny ! I jak to w przypadku alkoholików zmiany - powodują reakcje. Nie zauważyłam jakiś objawów głodu, ale już zupełnie inaczej podchodzę do stresu, który dopadł mnie przed nowym rokiem szkolnym. Nie zwalam tego tylko na to, że znowu powrót do dodatkowych obowiązków, znowu wożenie na zajęcia szkolne i mnóstwo zajęć poza szkołą, znowu pilnowanie czy lekcje zrobione, czy nie ma zaległości, czy wypracowanie napisane, książki do biblioteki odniesione, itd .... znowu niestety ! wcześniejsze wstawanie 2a , co mnie najbardziej chyba boli ... :-) ale widzę w tym również zagrożenie dla mnie bo zmiany w trybie życia u alkoholika niosą ze sobą konsekwencje. Przynajmniej zdaję sobie z tego sprawę. I póki co, mamy środę, córka zadowolona z nowej klasy, nowych nauczycieli, nowych koleżanek , nowej wychowawczyni. Jest dobrze !
A u mnie - tak jak wspominałam od września zaczynam terapię pogłębioną. Pierwsze zajęcia już jutro. Najgorzej, że po południu do wieczora, ale plus taki, że raz w tygodniu, a nie tak jak do tej pory dwa razy. Zobaczymy co się będzie działo na zajęciach. Jestem bardzo dobrze nastawiona i ciekawa tych spotkań. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, jacekkkk, Asik, solo6971