Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Pierwszy dzień

Pierwszy dzień 2017/10/09 15:42 #39462

  • Khaz1984
  • Khaz1984 Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 2
Cześć nazywam Michał. Historia jakich pewnie każdy zna wiele. Przez lata piłem 2-4 piwa wieczorem kilka razy w tygodniu. Zdarzały mi się imprezy na których upijałem się prawie do nieprzytomności. Oczywiście robiłem wtedy głupoty, których się wstydziłem na drugi dzień. Ogarniałem się wówczas na kilka tygodni, ograniczając ilość. Po pewnym czasie znowu trafiało się totalne przegięcie. Wydawało mi się żę oczywiście nad tym panuje i jak będę chciał skończyć mogę to zrobić w każdej chwili. Nasilenie problemów zaczęło się jakieś 2 lata temu. Trafiały się ciągi kilkudniowego picia od rana do nocy. Idąc spać kładłem puszkę piwa żeby mieć na rano. Zacząłem się ukrywać z piciem przed żoną, pić piwo w pracy. Zrozumiał wówczas, że przeginam i źle to się wszystko skończy. Starałem się ograniczyć w piciu, zrozumiałem jaki to syf, jak mnie niszczy i ile złego robię rodzinie (obwinianie żony o jakieś niestworzone rzeczy). Oczywiście ograniczenie okazało się nierealne. Wczoraj zakończyłem 7 dni ostrego chlania (po 10-12 piw dziennie). Prosiła mnie o to żona, która obwinia się że pije z jej powodu . Widziałem jaka jest tym przybita. Dzisiaj od rana umieram na kaca giganta, oblewa mnie pot, jest mi niedobrze, nic nie mogę zrobić, nie jestem wstanie się skupić. Nic nie wypiłem, ale myśl o jednym piwku które zakończ męki jest utrapieniem. Chce skończyć z piciem zanim ono skończy ze mną
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pierwszy dzień 2017/10/09 17:10 #39463

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2151
  • Otrzymane podziękowania: 1560
Witaj na forum
Z alkoholizmem to jest tak, że pije jedna osoba cierpi cała rodzina. Dlatego obwinia się żona i dzieci jeśli je macie. Samemu bardzo ciężko przestać pić. Zresztą samo zaprzestanie picia to tak naprawdę wierzchołek góry lodowej. Możesz iść na terapię, w każdym praktycznie mieście jest przychodnia leczenia uzależnień albo na miting AA. Możesz tez nie robić nic ale niedługo m inie ci zespół abstynencyjny i wyrzuty sumienia i napijesz się znowu.
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Khaz1984

Pierwszy dzień 2017/10/09 17:39 #39464

  • Khaz1984
  • Khaz1984 Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 2
Właśnie ostatnio tak miałem. W sierpniu i wrześniu postawiłem sobie za cel zrzucić kilka kg i solidnie przygotować się do maratonu. Wyprostowałem w tym czasie wiele spraw które przez picie zawaliłem, czułem się bardzo dobrze fizycznie i psychicznie. Cel udało się osiągnąć więc postanowiłem to oblać, przecież nic się nie stanie jak raz popije, bo potrafię się kontrolować. Oczywiście wtedy zaczął się ostatni cug. Zawsze sobie wmawiałem, że sam sobie poradzę, ale widzę że raczej nic z tego
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pierwszy dzień 2017/10/09 18:48 #39468

  • dziobak
  • dziobak Avatar
Hej. Tak to juz jest że pić można samemu ale zerwac z piciem i żyć trzeźwo juz samemu sie nie da.. Masz na to swoje przyklady.
Teraz cierpisz i nie chcesz pić,masz też świadomość że sam nie dasz rady.. Dlatego moim zdaniem warto pójść za ciosem i poleciec po pomoc....W każdej poradni leczenia uzaleznień dostaniesz pomoc. Również grupy AA ją oferują... Najgorsze to nie robić nic. Wiesz dlaczego? Bo za chwile cierpienie i ból odejdzie i pamięć o tych trudnych dniach zblaknie,i pojawi się myśl że już jest ok. Już teraz wiesz co i jak i będzie inaczej...że dasz radę znów sam......a tak sie nie da...
kuj żelazo puki gorące...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pierwszy dzień 2017/10/10 16:13 #39474

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 666
  • Otrzymane podziękowania: 244
8g hey bez pomocy tak bedzie troche dobrze znowucyk i beda sie zmniejszac odstepy a potem ciagle i calkowite zanurzenie.jeszcze reagujesz dzialaj!
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.