Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Marcela

Marcela 2017/02/27 06:41 #34080

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Cześć Adrianek, ja po przeczytaniu historii ludzi z tego forum doszedłem do wniosku, że miałem wielkie szczęście zapisując się na terapie, miting właśnie na takim etapie picia jakim jestem/byłem. To cud i szczęście, bo z tego co widzę inni zrobili to jak już stracili wszystko a reszta zapewne pije dalej kierując się w stronę cmentarza. Czuję, że alkoholikowi ten moment w którym postanawia nie pić objawia się w życiu bardzo rzadko (w wielu przypadkach nigdy w życiu). Ja oszukiwałem siebie naście lat. Jak pomysle, ze mógłbym się łudzić kolejne kilkanaście to byłbym wtedy już wrakiem człowieka. Wykorzystaj swoją szansę, zaufaj terapeucie - specjalisty, który powiedział ci wprost, ze jesteś alkoholikiem. Szansa o której ty mówisz (bo zrozumiałem, ze chcesz sam sobie poradzić) to być może odłożenie w czasie kompletnej katastrofy. Idź na miting i posłuchaj historii ludzi a potem zastanów się czy warto zaryzykować.

@Marcelka, trzymaj się :-)
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marcela

Marcela 2017/02/27 07:05 #34081

  • zebra
  • zebra Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 950
  • Otrzymane podziękowania: 1023
Ja myślę, że to nie do końca tak jest. Też mi się zdawało, że nie ponioslam strat. To chyba przez stereotyp alkoholika degenerata-denaturata, jak ja to mówię. Z moich obserwacji wynika, że tacy już nie chcą pomocy w ogóle. Widziałam takich na grupie wstępnej u mnie na terapii. Skierowani na przymusowe leczenie, kończyli tę wstępną i nie szli dalej, bo oni wcale nie chcieli przestać pić. Na podstawowej są już tylko podobni do mnie. Leczą się z wyboru i każdy utrzymuje abstynencje. Jesteśmy ze sobą bardzo związani emocjonalnie, znamy się już prywatnie, wiemy co lubimy, jakie mamy problemy w domu, pracy itd. Każdemu na początku wydawało się, że jeszcze nie jest źle, że leczenie nie jest konieczne. Dopiero w trakcie terapii do człowieka dociera rzeczywistość, okazuje się, że piciem wyrzadzilismy wiele krzywdy rodzinom i sobie. Teraz już zupełnie inaczej na to patrzę. Często sobie myślę, że Kiedy zaczynałam, to była słodka nieświadomość. Ale dzięki temu, czego się o sobie dowiaduję, mam ze sobą lepszy kontakt i możliwość decydowania o swoim życiu. Bez terapii nigdy bym do tego nie doszła. Już myślę o tym, jak mało czasu mi zostało, kończę w połowie czerwca. Dobrze, że jest pogłębiona. Pewnie się na nią wybiorę, bo mam coraz więcej nadziei na to, że będę kiedyś szczęśliwa dzięki pracy nad sobą.
I am flesh, bones
I am skin, soul
I am human
Nothing more than human
❤ Sevdaliza "Human" ❤
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ppludrok

Marcela 2017/02/27 07:35 #34082

  • RafałWLKP
  • RafałWLKP Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 240
  • Otrzymane podziękowania: 58
No właśnie najważniejsze jest swoje podejście, nie pije się dla siebie, nie dla innych, i trzeba pracować nad sobą, aby polubić ten stan, każdy jest inny i odbiera inaczej rzeczywistość, najważniejsze to być szczerym z własnym sobą. Trzeźwienie a niepicie, dwa rożne pojęcia jak dla mnie.
Ja z tym nie walczę, nie spinam się, nie analizuje, mi akurat mityngi AA pomagają, czerpie z nich dużo dla siebie i mojego stanu umysłu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/03/04 00:15 #34185

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
Witam.Dlugo sie nie odzywalam,musialam sobie wszystko poukladac,wprowadzic nowe nawyki.Kolejne trzezwe dni za mna.Czasami lapie sie na tym ze moze nie jest az tak zle,moze potrafie pic"kulturalnie".Na szczescie sa to ulamki sekund I natychmiast przypominam sobie zle sytuacje z momentu kiedy pilam.Okazalo sie ze zrobienie zdjecia siwego oka bylo swietnym pomyslem.Patrze na nie od czasu do czasu I utwierdzam sie w przekonaniu ze dobra ide droga.Moja opuchnieta twarz wygladala okropnie.Prawdziwa alkoholiczka.Nie pije od 3 tygodni ,opuchlizna zeszla,twarz wyglada zdrowiej.Efekty bardzo pozytywne.Moja rodzina prze szczesliwa.Zbliza sie niedziela i obawiam sie kryzysu.Ostatni byl koszmarny.Czy z kazdym kolejnym bedzie latwiej?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/03/05 19:47 #34240

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
Mija niedziela a u mnie ...bez kryzysu.Bardzo efektywnie spedzony dzien.Zycie na trzezwo jest piekne.Dzieci sa bardzo szczesliwe,wyciszone.Czuje sie jak bym budzila sie z okropnego snu.To samo odczucie malam gdy rzucilam palenie.Poczulam sie wolna.Pomogla mi wtedy ksiazka Allena Carra.Moze komus przyda sie informacja.Ksiazka jest genialna.Otwiera umysl i sprawia ze nie tesknisz za papierosem.Moge przebywac w towarzystwie palacych i nie wplywa to na mnie.Niestety alkohol ma wieksza moc niz papieros.Chociaz zawsze myslalam ze jest odwrotnie.Spokojnej nocy 7a
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ppludrok

Marcela 2017/03/05 21:09 #34244

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
:-) dzielniaczek
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/03/06 23:11 #34278

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
Jestem dzisiaj po kolejnym mitingu.Zostaly poruszone bardzo wazne tematy dla mnie.Dolaczyli do grupy nowi ludzie.Osoby ktore nie pija ponad 20 lat.Daly takiego powera do dalszego dzialania ze glowa mala.Zabralam glos I powiedzialam o swoich watpliwosciach.Ze moze jednak nie mam problemu,moze jednak fajnie pic tak jak "normalni"ludzie.Wiec kim sa normalni ludzie?Odpowiedz tak prosta,banalna.Otoz normalni ludzie nie potrzebuja srodkow odurzajacych zeby poczuc sie lepiej,procentow zeby tanczyc,skakac czy nawet sprzatac tak jak ja to robilam.Normalni ludzie rozwiazuja problemy na trzezwo.Wyznaczaja cele I daza do nich,spelniaja marzenia a nie tylko snia o nich po pijaku,nie obwiniaja calego swiata za swoj los.Sa swiadomi tego ze to oni pisza swoja historie,nie pozwalaja tego robic butelce.Kiedys myslalam ze tacy ludzie sa nienormalni,ze mlodosc jest po to zeby sie wyszalec,wypic moze alkoholu I zyc bez obowiazkow.Czesto zartowalismy z towarzystwem z osob ktore nie pily.Nudziarze.Ci sami nienormalni ludzie skonczyli fajne studia,wybudowali domy I wioda normalne,spokojne zycie.Kiedy zalozylam rodzine ,ograniczylam alkohol do jednego dnia.Bo przeciez picie alkoholu jest normalne."Normalni" ludzie sie resetuja.To ja juz wole byc nienormalna,bo wiem ze nie pijac moge osiagnac w zyciu wszystko.Spokojnej nocy :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marek5, Ppludrok

Marcela 2017/03/12 20:26 #34434

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
Kolejny tydzień za mną.Trzeźwość jest super. 9g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/03/14 22:34 #34495

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
Dzisiaj mija miesiac od kiedy podjelam decyzje o tym ze potrzebuje pomocy.Jestem po kolejnym mitingu.To bylo takie podsumowanie mojego trzezwienia.Od momentu uswiadomienia sobie problem moje zycie bardzo sie zmienilo.Byc moze zabrzmi to troche dziwnie ale czuje sie dorosla.Kieruje swoim zyciem I wiem ze wszystko zalezy ode mnie.Moge siedziec I uzalac sie nad soba jak mi zle ,jak inni maja lepiej,albo ruszyc cztery litery I rozwijac sie ,zmieniac I uczyc.Przestac sie porownywac i doceniac to co mam.A mam bardzo duzo.Wspaniala rodzine,cudowne dzieci i wspanialego meza.Moje zycie rodzinne wkracza na wlasciwe tory.Bawie sie z dziecmi i nic mnie nie goni.Nie popedzam wieczornego rytualu bo juz nie czeka na mnie lampka wina.Rozmowy z moja corka uswiadamiaja mi jak bardzo bylam zajeta soba i swoim piciem.Jak zylam krzywymi marzeniami.Jak bardzo ona mnie potrzebuje.Moge jeszcze nadrobic wychowanie dzieci bo za chwile wychowa je towarzystwo tak jak to bylo w moim przypadku.Wystarczy tylko nie pic.Zmiany w moim zyciu sa bardzo pozytywne.Odkrylam w sobie poklady kreatywnosci,mam wiecej cierpliwosci.Razem z dziecmi tworzymy wspaniale rzeczy.I ten spokoj.Moj dom jest wolny od alkoholu.Ciesze sie ze trafilam na to forum.To jest pierwsze miejsce gdzie sie zarejstrowalam ,przyznalam do problemu i zostalam wysluchana.Dziekuje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): cytryna, siwy, Quantum, ProstaLinia, zebra, kamea, Ppludrok

Marcela 2017/04/11 15:24 #35033

  • Kijanka
  • Kijanka Avatar
Witaj Marcela 3a miło mi się czytało twój post,o tym jak dostrzegasz swoje życie na trzeźwo :) Budujące jest to że wiesz że można cieszyć się tym życiem a nie użalać się nad sobą.Życiem my kierujemy to jest nie samowite.Ale rozumiem Cię doskonale, pozdrawiam 3g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/04/11 17:58 #35038

  • Quantum
  • Quantum Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 504
  • Otrzymane podziękowania: 426
Gratuluję miesiąca

Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.



ta euforia nie będzie wiecznie trwać, przyjdą szarych dni pagóry
nie zostawaj sama w chwili zwątpienia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/04/11 19:48 #35046

  • dp
  • dp Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 6
Z tymi normalnymi, nienormalnymi ludzmi masz racje :) mi tez na każdym kroku jak spotykalem ludzi co nie piją w jakiejś sytuacji zachodziła w głowie myśl....co on nienormalny w takiej sytuacji się nie napić?? :) ida teraz swieta ..... Przypomniała mi się np sytuacja ze sklepu przed świętami Bożego Narodzenia. Kolejka do kasy jak nie wiem. Ja oczywiście w koszyku kupa alkoholu no bo przecież kilka dni wolnych. A przedemna chłopak ok 30 lat i jego zona. Zona się go pyta czy aby jakiegoś piwka na święta sobie nie chce kupić. A on jej na to ze nie bo nie ma ochoty na alkohol. Myślę sobie pogielo kolesia...przecież nudy będzie miał jak nie wiem co. Wolne jest to trzeba korzystać i się napic....ze takie święta to nie święta czy tam ogólnie długi weekend :) Teraz to z zazdrością na niego patrzę ze może mieć bardziej normalniejsze życie od mojego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/04/11 21:22 #35056

  • ProstaLinia
  • ProstaLinia Avatar
  • Wylogowany
  • Alkoholiczka
  • Posty: 905
  • Otrzymane podziękowania: 1147
Gratuluję tego pierwszego miesiąca. Pamiętam jaka ja byłam szczęśliwa po tym pierwszym, bo miesiąc wcześniej nie wyobrażałam sobie życia bez alkoholu. Ba, wtedy to ja nawet nie miałam pewności, że się na drugi dzień obudzę.

Dp, bez alkoholu też można wieść normalne, szczęśliwe życie. Wszystko zależy od Twojego nastawienia do siebie i swojego życia. Żeby trzeźwienie dało efekty trzeba trochę popracować, ale życie bez alkoholu potrafi być cudowne. Dziś już to wiem. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/04/12 06:14 #35061

  • dp
  • dp Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 6
Prosta Linia ja domyślam się ze na trzeźwo można wieść fajnie ciekawe i może nawet lepsze życie. Z ta normalnoscia rozchodzilo mi się bardziej o to ze nie chce się budzić i myśleć dziś się napije czy nie napije. Dalszych 24h itp itd Chciałbym żeby to działało np na przykładzie pizzy :) lubię ja i mogę mieć w jakimś dniu na nią smaka ale jak nie zjem i zjem cos innego to tez się nic nie stanie i nie będę płakał. Zjemm ja za tydzień za dwa, a przez ten czas nie będę o niej myślał :) ja wiem nawarzylo się piwa to trzeba wypic . Kurde nawet powiedzenie musiałem z alko napisać heh choć są inne. Ale nie wykasuje tego żebym za jakiś czas widział swoja głupotę ;)

Marcela tak z ciekawości...długo trwał ten straszny napad głodu u Ciebie o którym pisała ze talerze potluklas?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/04/12 12:36 #35070

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
Witam Kochani.Bardzo Wam dziekuje za te wpisy.Ostatnio pisalam na forum miesiac temu.Za dwa dni bede 2 miesiace odkad jestem trzezwa.Upiii
No I wlasnie przez ostatni tydzien mam taki powracajacy moment zwatpienia.Czy to wszystko ma sens.Znowu pojawilo sie wiercenie w zoladku I ciarki na plecach.Euforia polaczona ze strachem.To glod,ktory potrafie teraz rozpoznac.Nie jest tak silny jak wtedy gdy potluklam talerze(dp ostatni trwal okolo kilku godzin)Ale jest.Zapomnialam ze musze nad soba pracowac.Wystarczyl zapach grila I w glowie pojawila sie mysl"relax=alkohol".I teraz tak,co to dla mnie oznacza?Jak moge sie inaczej zrelaksowac?Kupilam ksiazke-nota bene "Anonimowi Alkoholicy"
Kubek dobrej herbaty,slonce I ksiazka.Moj relax.Przypomnialam sobie ze bedac nastolatka w ten sposob chcialam sie relaksowac.Hektolitry herbaty I ksiazki.Na sile wracam do starych dobrych czasow z przed picia I przypominam sobie to co chcialam w zyciu robic.To pomaga.A wiecie co jeszcze odkrylam ?Najbardziej pomaga to ,ze na swiecie sa ludzie ktorzy dobrze mnie rozumieja.Maja takie same rozsterki I chwile zwatpienia. I za wszelka cene chca sie ratowac Przechodza dokladnie te same etapy I osiagaja wspaniale efekty.Ze bezalkoholowa droga ktora ide prowadzi zawsze do sukcesu .Cudowne jest ze moge wejsc na to forum,opisac to co czuje,wrocic do swoich wczesniejszych wpisow I zobaczyc jak sie zmieniam-na lepsze.Upewnic sie ze to co robie ma sens.Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2018/07/10 10:18 #42474

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
Jestem, wrocilam, poleglam 4g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Marcela 2018/07/10 13:28 #42475

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2151
  • Otrzymane podziękowania: 1560
Wiesz co robić...
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marcela

Marcela 2018/07/10 13:56 #42476

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
I tak i nie.Wiem jedno.Zgubila mnie zbytnia pewnosc siebie i przeklamanie rzeczywistosci.Odpusvilam terapie,odpuscilam forum.No bo przeciez nie ma problemu.Jezeli juz wypadnie jakas impreza to nie jedt koniec swiata.Wszyscy imprezuja.A tak w ogole to mieszkam w zlym kraju.Praca nie ta.Jak juz sie przeprowadze do Polski bedzie inaczej.I mieszkam w Polsce od roku.I nic nie jest inaczej. Troche rzadziej . Zapomnialam o jednej rxeczy.Przeprowadzajac sie do Polski,zabralam stara siebie z wszystkimi zlymi nawykami.I przyszlo oprzytomnienie.Znowu jestem na poczatku drogi.Szkoda slow.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2018/07/10 19:41 #42481

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1544
  • Otrzymane podziękowania: 699
4d 4d 4d Witaj i ruszaj na Trzeźwy Szlak z nowymi doświadczeniami.Pozdro z Pogodo Ducha.Fajnie ze jesteś 3a
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marcela

Marcela 2018/07/11 18:45 #42488

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
I kolejny dzien za mna.Bardzo pracowity i owocny.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Marcela 2018/07/12 20:49 #42490

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
I znowu pieknie,pracowicie i efektywnie.Zagladam tu w kazdej wolnej chwili,czytam i chlone wszystkie cenne informacje.To bardzo budujace.Dziekuje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Marcela 2018/07/13 04:50 #42491

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1544
  • Otrzymane podziękowania: 699
4d 4d 4d
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2018/07/13 20:00 #42492

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
Melduje swoja obecnosc.Planowanie dnia bardzo sie u mnie sprawdza.Czuje,ze zaczynam panowac nad swoim zyciem.Jeszcze jedno odkrycie,perfekcjonizm gubi.Milego wieczoru.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, jacekkkk

Marcela 2018/07/14 19:47 #42493

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
Nie warto zamykac sie na ludzi.Myslalam,ze przestajac pic nalezy zrezygnowac z wszystkich.Nie musi tak byc.Dzisiaj bylam na urodzinach.Bardzo obawialam sie tego spotkania.Zupelnie bez potrzeby.Byla dluga rozmowa na temat uzaleznien i rowni pochylej.To jeszcze bardziej utwierdzilo mnie w tym,ze ide dobra droga.Milego wieczoru dla wszystkich.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Marcela 2018/07/15 19:29 #42495

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 55
Kolejny dzien zakonczony bez %.Wiele przemyslen,wiele refleksji.Ukladanie zycia na nowo.Milego wieczoru.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3