Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Marcela

Marcela 2017/02/16 09:00 #33702

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
Witam wszystkich.Czy wy też szukaliscie wymówek żeby nie iść na terapię?Że skoro już wiem że jest problem to spróbuję sama?Mam takie momenty.Na pewno mniej niż ostatnim razem,ale są.Od kilku dni śledzę fora internetowe,szukam informacji,czytam o początkach leczenia.Gdy już znajdę historię kogoś kto nie poszedł na terapię i nie piję,myślę sobie- kurcze można.Ja też mogę.Niestety czytając dalszy ciąg wpisu okazuje się że nie udało się .Terapia była konieczna i efekty są ogromne.Mój miting odbędzie się w poniedziałek.Wiem że muszę tam iść po pomoc.Jak przełamać wstyd?Boję się ze spotkam kogoś znajomego i wtedy wszystko się wyda...Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Asik

Marcela 2017/02/16 10:01 #33704

  • Sin Cara
  • Sin Cara Avatar
Pacz. Jeśli spotkasz kogoś znajomego to on też się może bać ze się wyda. I poprostu zasnę z was nic nie powie i się nie wyda. W AA jest anonimowość i można nawet spotykając kogoś na ulicy udawać ze się go nie zna. Znam takie przypadki. I to jest właśnie aby się nie wydalo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/16 11:03 #33706

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
I stało się!Weszłam jeszcze raz na stronę internetową z informacją o mitingu.Wystukalam numer Trzęsacz się jak galaretka.W myślach ukladalam wszystko co powiem i o co zapytam.Czy mitingi aktualne,czy ta godzina i takie tam.Nikt nie odebrał.Ucieszyłam się a zarazem było mi szkoda.Po pięciu minutach telefon zadzwonił i usłyszałam w słuchawce chropowaty głos.Rozmowa zaczęła się BARDZO kleić.Pierwszy raz ktoś wiedział o czym mówię.Powiedziałam o swoich objawach przed mitingiem.A on na to"będzie dobrze ,najwyżej,wypijesz herbatę,zjesz dobre ciasto i poznasz fajnych ludzi"To było tak naturalne,bez udawania,kokieterii.Dostałam kilka wskazówek jak przetrwać do poniedziałku.Nie mogę się doczekać tego spotkania.Czuję że ono zmieni moje życie na lepsze.Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): RafałWLKP, Asik

Marcela 2017/02/16 20:55 #33745

  • ANDZIA1981
  • ANDZIA1981 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 20
Witaj..trzezwych 24h życzę. .ciężko jest ale warto
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/16 21:33 #33756

  • RafałWLKP
  • RafałWLKP Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 240
  • Otrzymane podziękowania: 58
Nie zapomnij podzielić się po pierwszym mityngu AA. Dla mnie to było zaskoczenie, pozytywne oczywiście

Rafał
alkoholik

kolejnych 24h bez %
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/17 20:06 #33801

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
Czesc wszystkim.Kolejny dzień owocnie spędzony za mną!!! Życie jest piękne 7a
Ostatnio zmieniany: 2017/02/17 20:07 przez Marcela.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/17 20:09 #33802

  • ANDZIA1981
  • ANDZIA1981 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 20
Cześć. .super ...za mną 24h trzeźwości i kolejne 24h przedemna
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marcela

Marcela 2017/02/18 07:53 #33810

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Marcela, ja byłem wczoraj na swoim pierwszym mitingu a w poniedziałek idę na spotkanie w sprawie terapii. Przeczytaj mój wczorajszy wpis o odczuciach. Wiesz, ja to się dziwie tym ludziom co się udzielają w wątkach innych bo to wymaga ogromnej cierpliwości i naprawdę dobrego serca. Zaufaj im i idź, wykorzystaj szansę jaką otrzymałaś czyli chęć zrobienia czegoś ze swoim problemem. Ja wczoraj poszedłem. Myślałem sobie: ja?? W takie towarzystwo?? Ubrany, wysportowany, bez fizycznych objawów chlania?? Ale przecież jestem jednym z nich. Czułem się wśród nich wyjątkowo dobrze, byłem wśród swoich i tylko przez chwilę przeszkadzało mi dwóch gości, którzy wyglądało jak właśnie wyciągnięci z bramy pod monopolowym. Serio!! Tylko, że jak się odezwali swoim pijackim głosem to zmieniłem zdanie słysząc jacy są mądrzy życiowo i przede wszystkim jak długo nie piją. Szacuneczek. Ja tam zabrałem głos jako 3 osoba po prowadzącym i to było najlepsze co mogłem zrobić. Otrzymałem nieprawdopodobne wsparcie plus ogrom wiedzy merytorycznej. Nie wstydź się, poddaj się i po prostu tam idź. na następny miting pójdę bez żadnych, żadnych oporów. Kompletnie bezproblemowo. Idź idź idź :-) i rownież jestem ciekawski twoich odczuć :-) Więcej się nie mądruję, czytam innych i robię swoje. Aha i jeszcze jedno. Ja jestem bardzo uczuciowy i cholernie skomplikowany wewnętrznie (oczywiscie tego nie widać) i niestety całe życie nie miałem z kim porozmawiać. Nawet z rodzicami nigdy, nawet jako dziecko nie przeprowadziłem poważnej rozmowy. Tu na forum mogę i tam na mitingu też, ci ludzie są tacy jak ja i mi z nimi dobrze, tak po prostu.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sin Cara, zebra, kamea

Marcela 2017/02/19 22:32 #33874

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
Dziekuje za ten wpis.Gdy zadzwonilam do prowadzacego miting i uslyszalam chropowaty glos,wstyd sie przyznac ale tez pomyslam ze to nie ten standard.Przeciez ja nie mam takiego glosu.Glupota.Dopiero gdy zaczelismy rozmawiac napiecie zeszlo i moglam spokojnie mowic bez napietej gumy w majtach.Jak latwo kogos ocenic i zranic.Kolejna nauka dla mnie.Ja mam kolejny fantastyczny dzien za soba.Zmieniam powoli schematy , czytam was,nastawiam sie pozytywnie i ucze.Otwieram szeroko oczy ze zdumienia.Jak malo wiem na temat uzaleznienia od alkoholu.Ile trzeba czasu zeby przepracowac swoje zachowania.Ale powiem wam ze kazdy koleny dzien jest piekniejszy.Jutro moj pierwszy miting.Zdam relacje.Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/20 16:17 #33890

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Nie odpuszczaj :-) Napisz jak było.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/20 23:09 #33899

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
Czesc.Bylam na swoim pierwszym mitingu.Bardzo sie denerwowalam przed wyjazdem.Gdy dotarlam na miejsce wszystko potoczylo sie tak szybko,przyjazni usmiechnieci ludzie.Nie wiedzialam jak mam sie zachowac,pomyslalam ze chyba tutaj nie pasuje mimo wszystko zabralam glos i powiedzialam dlaczego tu sie znajduje.Nie sadzilam ze mozna az tak sie otworzyc.Wysluchalam wielu historii,poplynely lzy i zrozumialam ze dostalam ogromna szanse.Zauwazylam problem i moge powstrzymac ta machine ktora juz jest uruchomiona.Niektorzy powiedzieli mi ze chcieliby odkryc swoj problem na tym etapie na ktorym ja jestem teraz.Uslyszalam o tym co ludzie stracili ale tez o tym co zyskali gdy przestali pic.Jak piekne maja zycie.Pijac mamy problemy ale zagluszamy je alkoholem,nie rozwiazujemy,a one sie nawarstwiaja.Bedac trzezwym problemy tez sa ale je rozwiazujemy na bierzaco.Nie kumulujemy przez co latwiej nam je uniesc.Jestem bardzo pozytywnie nastawiona.Dostalam mnostwo energii.Z racji tego ze jestem niedzielnym kierowca poprosilam mojego brata zeby mi towarzyszyl w drodze.Pojechal ze mna ,zostal na mitingu i powiedzial ze wraca tam ze mna w przyszly poniedzialek.To taki nasz maly sukces.A moj osobisty sukces to taki ze kolejny trzezwy dzien mam za soba i zrobilam cos dla siebie.A i mam w sobie coraz wiecej spokoju.Pozdrawiam
Ostatnio zmieniany: 2017/02/20 23:11 przez Marcela.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Ppludrok

Marcela 2017/02/21 05:43 #33900

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Przybij "piątkę" !
Dzielna Marcela :-) (i dzielny Arek hihi)

Miłego dnia.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/21 15:36 #33910

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1536
  • Otrzymane podziękowania: 1311
Super-moje gratulacje-pierwszy miting jest magiczny i ma cos takiego w sobie co trudno opisać słowami-pamietam swoj bardzo dobrze.
Jeszcze raz 8g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/21 21:09 #33917

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
I kolejny dzień za mną 1b
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/21 21:47 #33919

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
:-)
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/24 01:27 #33985

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
Jestem,walczę,nie poddaje się.Kolejny dzień za mną.Codziennie uczę się siebie.Przeszłam terapię DDA i myślałam że znam już siebie bardzo dobrze.Teraz walka ze swoją słabością to wyższy level.Z każdym dniem jestem z siebie coraz bardziej dumna ze robię coś dla siebie,zmieniam się .Jednak ostatnio po rozmowie z koleżanką,od winka z resztą poczułam się dziwnie,gorzej.Tak jakbym już nie pasowała do towarzystwa.Na sekundę wkradla się niepewność czy dobrze robię.Może coś tracę?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/24 09:50 #33987

  • kamea
  • kamea Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 70
  • Otrzymane podziękowania: 54
Tracisz - już nie będzie poczucia wstydu kiedy zalejesz się w trupa (tęsknisz za tym?), wstydu że tracisz zdrowie, pieniądze, rodzinę i siebie udając że nic się nie dzieje, wstydu że opierasz całe życie na alkoholu.......(a za tym tęsknisz?)
NIC NIE TRACISZ, TYLKO ZYSKUJESZ!

P.S. Towarzystwo zawsze można zmienić, a czasem nawet trzeba

Powodzenia Ci życzę
– Jaki dziś dzień? – zapytał Puchatek.
– Dziś – odpowiedział Prosiaczek. Na to Puchatek:
– To mój ulubiony dzień.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/24 10:21 #33988

  • zebra
  • zebra Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 950
  • Otrzymane podziękowania: 1023
A ja myślę, że mimo wszystko tracisz. To zawsze tak jest, że wybierając pomiędzy czymś i czymś, coś człowiek traci. Ale również i zyskuje. Dlatego warto się zastanowić, jak wygląda bilans zysków i strat. A w przypadku rezygnacji z alkoholu jest on dla mnie oczywisty. W chwilach, kiedy zdarza mi się zatesknic za alko, myślę o tym ile zyskalam. Wtedy strata nie wydaje się już taka dotkliwa.
I am flesh, bones
I am skin, soul
I am human
Nothing more than human
❤ Sevdaliza "Human" ❤
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Giamande

Marcela 2017/02/26 01:49 #34031

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
Hey.Dzisiaj miałam bardzo nerwowy dzień.Od rana podminowana,smutna.Przez ostatnie dni hura optymizm a dzisiaj klapa.Zaczęłam czytać,wsluchiwac się w siebie i bingo.Niedziela,dzień wolny,reset.Dokładnie tak jak 2 tygodnie temu.Głód alkoholowy podnosi głowę.Bardzo się cieszę zr trafiłam na to forum.Dzięki waszemu doswiadczeniu o którym piszecie pokonalam potwora.Dzisiaj przegrał,a ja zyskalam kolejny trzeźwy dzień.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/26 01:58 #34032

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
A jeśli chodzi o to czy coś tracę,to tak tracę moją rodzinę za każdym razem kiedy sięgam po lampkę wina.Skupiam się na sobie bo potrzebuje resetu,przecież pracuje,należy się.Nie widzę tylko ze moje dzieci mnie potrzebują,czekają na mój wolny dzień żeby spędzić ze mną czas.Czas który dla każdego z nas jest ograniczony.Ja oddaje go %.Głupota w czystej postaci.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kamea

Marcela 2017/02/26 12:45 #34045

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
Nie ogarniam.Co się ze mną dzieje.Wszystko mnie drażni.Płacze,tłumacze sobie ze to minie,jest dobrze5 minut za chwilę znowu nerwy.Próbuje gotować,zbilam dwa talerze,znowu płacz.Jestem głodna ale nie mogę nic zjeść.Jak długo jeszcze?Przed oczami mam butelkę wina.To by zagluszylo ten cały ból.Co robić?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/26 12:59 #34046

  • ProstaLinia
  • ProstaLinia Avatar
  • Wylogowany
  • Alkoholiczka
  • Posty: 905
  • Otrzymane podziękowania: 1147
Przede wszystkim wyrzuć z głowy ten obraz butelki wina. Nie myśl o niej kategoriami, że to sposób na zgłoszenie bólu. To kłamstwo wymyślone przez Twój uzależniony umysł. Napij się na szybko ciepłej herbaty. Alkohol nie rozwiąże żadnego problemu, alkohol to trucizna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/26 13:58 #34051

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
Już lepiej.Chyba powoli ustępuje.Nie sądziłam ze takie coś może mi się przydarzyć.Dziękuję za wsparcie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/27 00:06 #34077

  • Marcela
  • Marcela Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 33
Przetrwalam.Kolejny dzień bez alkoholu.Bardzo dziękuję za wsparcie.Uczę się dopiero odkrywać mechanizmy uzależnienia..Przestraszylam się nie na żarty.Nawet mój ostatni kac nie był tak przerażający.Naprawdę nie wiedziałam co się ze mną dzieje.Teraz już jest lepiej ale na samo wspomnienie przechodzą mnie dreszcze.Dobranoc
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Marcela 2017/02/27 03:21 #34078

  • Adrianek
  • Adrianek Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 1
Cześć Marcela.Mam 34 lata i dopiero teraz poszedłem po pomoc.Bylem dwa dni temu u terapeuty na spotkaniu,tam stwierdzila że jestem alkoholikiem i zaproponowała terapię indywidualną na pół roku.Juz dziś doszedłem do takiego wniosku że dam chyba sobie sam radę i myślę zadzwonić do niej i zrezygnować.Moje picie wygląda tak że nie piję tydzień dwa po czym ogień trzy cztery dni a później kolejne trzy dojść nie mogę do siebie i mam straszne wyrzuty, masakra.We wtorek spotkanie i nie wiem czy pójdę.Chyba dam sobie szansę ten ostatni raz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3