Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona?

Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona? 2016/10/01 16:51 #31381

  • Hanka
  • Hanka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 3
Witam serdecznie, jestem osobą uzależnioną, rozpoczęłam terapię w tym tygodniu, ale to nie od razu rozwiązuje wszystkie problemy, zwłaszcza te naglące. Błagam, poradźcie mi, bo mam problem, który jest bezpośrednim zagrożeniem i rozwala mi moją trzeźwość i w konsekwencji przez to piję. I potrzebuję wiedzieć co robić już teraz, na dniach. Napiszę o co chodzi, błagam, doradźcie cokolwiek.

Jestem w związku z facetem od roku. Spotykamy się regularnie, on mnie najczęściej odwiedza w moim mieszkaniu 2-4 razy w tygodniu. On nie ma zielonego pojęcia o moim uzależnieniu (ukrywam, tuszuję ślady, wyrzucam butelki tuż przed jego przyjściem, myję zęby 4 razy żeby nie było czuć, kłamię) i najgorsze jest to, że jego wiedza na temat uzależnień jest ZEROWA - nigdy wcześniej się z tym nie spotkał. Kiedy mu przebąkiwałam coś, że mam problem z alkoholem, on myślał, że żartuję albo przesadzam, albo za dużo się naczytałam w internecie i sobie wkręciłam, że mnie to dotyczy. Wie, że jestem osobą bardzo wrażliwą.

Raz użyłam przy nim terminu DDA i spytał się co to jest i że pierwsze słyszy. Czasem walnie taki tekst, że mnie krew zalewa, np ostatnio powiedział, że wedlug niego uzależnienie od papierosów jest sto razy gorsze od uzależnienia od alkoholu. Że przecież wystarczy nie pić jak nie chcesz (myśli, że "siła woli" wszystko załatwi), a z papierosami to jest jest gorzej. i takie tam inne pierdoły wynikające z niewiedzy i to mnie utwierdza w przekonaniu, że on nie ma bladego pojęcia o tym, czym jest uzależnienie od alkoholu i że osoba uzależniona jest bezsilna (a nie jest to jej wybór, lenistwo, głupota - tylko choroba) i że jest to choroba postępująca i śmiertelna, jeśli się jej nie zatrzyma.

Uważam, że powinnam mu powiedzieć, ale boję się, że to tylko doładuje mi problemów, bo on tego nie zrozumie i wezmą u niego górę emocje: np. musiałabym mu opowiedzieć, jak wyglądają moje ciągi alkoholowe, że piję od rana zamiast pracować, przyznać się do kłamstw (wielokrotnie w dzień spotkania pisałam smsa, że nie mogę dzisiaj się spotkać, bo dostałam jakieś specjalne zamówienie w pracy i muszę pracować do późna, a to było kłamstwo - tak naprawdę piłam już szóste piwo i właśnie ubierałam buty i wyruszałam do sklepu po kolejne piwa), albo raz będąc kompletnie pijana zdradziłam go z innym facetem podczas spotkania towarzyskiego, na drugi dzień czując się fatalnie, bo wcale tego nie chciałam, ani ten facet mi się nie podobał - po prostu byłam kompletnie pijana, miałam gdzieś wszystkie swoje wartości życiowe i chwiałam się na nogach, i on to wykorzystał. (Oczywiście na drugi dzień się upiłam, żeby o tym nie myśleć i w sumie wpadłam znowu w ciąg i piłam jeszcze długo).

Więc on, jako osoba będąca ze mną w związku, ma jakieś emocje, mniejszy dystans, on nie powie mi jak lekarz, że to są typowe objawy uzależnienia, że jestem chora, że on nie jest zły, tylko trzeba mnie leczyć. On pewnie powie: Jak mogłaś mnie tak okłamać?

Więc powiedzenie mu o uzależnieniu wydaje się złym pomysłem, ale NIE MAM INNEGO WYJŚCIA, podam przykład: ostatnio nie piłam 14 dni, tak się cieszyłam z tego, spotykaliśmy się bez alkoholu, i pewnego dnia on przyszedł do mnie z fajnym pomysłem na dobrą kolację i z... winem. Z dobrym winem, jakimś tam hiszpańskim (mnie to tam wali, czy hiszpańskie czy nie wiadomo jakie - ważne, że wleję w siebie jakikolwiek alkohol) które wybierał w sklepie pół godziny. I co - wypiłam z nim, po pół butelki na głowę poszło,
moje trzeźwienie (nie: trzeźwość) trwało jeszcze zbyt krótko, żeby mieć mocną postawę i powiedzieć po prostu "dzięki, ale ja nie piję".

Na drugi dzień on rano wyruszył do pracy, a ja... do sklepu. I piłam cały dzień. Wpadłam ponownie w ciąg. Teraz z powrotem wyrwałam się z ciągu, ale on jutro ma znowu przyjść do mnie i nie wiem czy mi nie wyskoczy znowu z jakimś winem :(
Błagam, napiszcie co o tym myślicie - powiedzieć mu całą prawdę, że jestem uzależniona, że podczas naszych spotkań alkohol ma nie istnieć?

On używa alkoholu normalnie, jak zdrowy człowiek - a ja jestem bezsilna wobec alkoholu i nie potrafię się zatrzymać. Dla mnie łyk alkoholu oznacza nawrót. Już to przerabiałam - dla mnie nie ma czegoś takiego jak "tylko jedno" piwko, kielonek, lampka - po "jednym" ja przechodzę na drugą stronę lustra, zapominam o wszystkim, chcę pić dalej, idę do sklepu po jeszcze nawet nie patrząc która jest godzina i jakie ważne sprawy mam jutro do ogarnięcia .

Co robić, powiedzieć mu, że jestem uzależniona, podczas gdy on kompletnie nie rozumie tematu?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona? 2016/10/01 17:05 #31382

  • kiremolo
  • kiremolo Avatar
3a Witaj.
Powinnaś mu o wszystkim powiedzieć o uzależnieniu.
Jak sobie wyobrażasz wasz związek na dłuższą metę ? przecież taki związek kłamstw nie ma szans i tak się rozpadnie,bo w końcu sam zobaczy że coś nie gra.
Nie dasz rady go też oszukiwać nom stop bo to się nie uda,weź sobie na logikę związek zbudowany na kłamstwie.
Powiedz mu a jak powie że go oszukiwałaś to powiedz że bałaś się go stracić i nie było to oszustwo zamierzone
to nie jest rada tylko ja bym tak postąpił a ty zrobisz jak uważasz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona? 2016/10/01 17:15 #31383

  • Hanka
  • Hanka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 3
Tak, ja rozumiem i podjęłam już w głębi duszy decyzję o tym, że mu powiem. Ale JAK? Ja już dużo się naczytałam na temat istoty alkoholizmu, mechanizmów uzależnieniowych, rozpoznaję je u siebie. Ale on - człowiek kompletnie zielony - jak mam mu to powiedzieć? Walnąć z grubej rury wszystko, ze wszystkimi kłamstwami? Mam mu zrobić krótki wykład wprowadzający na temat tego, czemu alkoholizm jest chorobą i że naprawdę nie mogę sięgnąć po tzw. "tylko jedno"? Podsunąć jakąś książkę na temat alkoholizmu? Wiem, że jak mu powiem, to stwierdzi, że przesadzam. Jego niewiedza będzie mnie krzywdzić i (boję się) budzić we mnie myśli o napiciu się (ciężkie emocje). Błagam pomóżcie - powiedzieć jak najszybciej? Poczekać jeszcze trochę? Mówić po kawałku? "Edukować" go?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona? 2016/10/01 19:09 #31384

  • alf
  • alf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały użytkownik
  • Posty: 42
  • Otrzymane podziękowania: 9
Edukować. Można i po kawałku.

Na Twoim miejscu zrobiłbym tak:
Powoli informowałbym o kolejnych konsekwencjach wynikających z picia.
Tłumaczyłbym mu na czym polegają mechanizmy uzależnienia i jak wpływają na Twoje zachowanie, emocje, etc.
Przynajmniej na razie nie wspominał o zdradzie.

Tyle ja, a co Ty zrobisz - Twój wybór.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona? 2016/10/01 19:14 #31385

  • Sin Cara
  • Sin Cara Avatar
Cześć.
Najlepiej zanim przyjdzie poprosić żeby nie było żadnego alkoholu, żeby nie przynosił. I powiedzieć od razu o uzależnieniu. Chyba że chcesz kolejny ciąg - z tego co piszesz ja zrozumiałem że nie chcesz, dlatego powiedz od razu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona? 2016/10/01 19:35 #31386

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2153
  • Otrzymane podziękowania: 1563
Cześć :)
Trudne tematy poruszyłaś. Na początku drżałam ze strachu przed powiedzeniem moim bliskim o uzależnieniu. Ale czułam, że nie mam innego wyjścia. Tylko na szczerości da się budować. Kłamstwa wszystko rujnują. Ja tez nie powiedziałabym o ciągach i zdradach. Powiedz po prostu, że leczysz się z uzależnienia . I postaw swoje granice. Zero alkoholu. Jak zaakceptuje Twój wybór to wspaniale. A jak nie, będziesz musiała sie z tym pogodzic.
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona? 2016/10/11 12:27 #31483

  • Hanka
  • Hanka Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 3
Hej, dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Powiedziałam mu prawdę. I wiecie co się stało? Nic.

Zbagatelizował to, umniejszył, nie wiem jak to nazwać. On kompletnie nie kuma, że to jest poważny problem. Z jednej strony przytula mnie i mówi, że pomoże ze wszystkim, że może i nie rozumie problemu ale JEST przy mnie.

Ale z drugiej strony wali takie głupie teksty (wynikające z niewiedzy) jak: "Ja jakbym miał taki problem, to bym się tak wstydził, że zawziąłbym się w sobie, nikomu bym nie powiedział i sam bym sobie z tym poradził, po prostu bym przestał" No co za tekst! Ten człowiek kompletnie nie rozumie, czym jest alkoholizm.

Albo:

Już na drugi dzień po wyjawieniu mu prawdy o moim uzależnieniu, on zaproponował mi wyjście na koncert ze znajomymi za dwa dni (gdzie wiadomo, że byłby alkohol).

Na litość boską, to jest tak poza tym wszystkim świetny facet, ale tej jednej rzeczy kompletnie nie rozumie, akurat tej najważniejszej... pomóżcie...

Czy mam mu powiedzieć żeby sobie poczytał w Google co to jest alkoholizm? Sama mam mu zrobić serię wykładów? (przy czym ja jestem na początku drogi). Mam mu jakąś książkę podsunąć? Co zrobić, żeby gościu otworzył oczy?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona? 2016/10/11 23:34 #31486

  • parasol71
  • parasol71 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 873
  • Otrzymane podziękowania: 713
Czesc Hanka :)
Ja bym nie wymagala od patnera jakiejs wiedzy o uzaleznieniu czy podsuwania ksiazki to on nie ma problemu alkoholowego tylko Ty masz problem i Ty musisz wiedziec jak sobie radzic aby sie nie napic jak wtedy zadzialaja Twoje hamulce? kiedy idziesz na imprezę z swoim chlopakiem nie bój sie powiedziec ze dzis nie pije bo np. alkohol mi szkodzi .

Piszesz ze zaczelas terapie radzilabym Ci tam szukaj pomocy dla siebie , rozmowa z trzezwiacym alkoholikiem lub terapeutą doda Ci sił i pewnosci . 8g
<
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona? 2016/11/12 21:20 #31751

  • mama ksiezniczki
  • mama ksiezniczki Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 118
Moj partner wie ze mam problem z alkoholem ale nie traktuje tego jako chorobę.Nie rozumie ze w domu nie powinno byc alkoholu przy osobie chorej bo to jest przecież moj problem nie jego .On jak ma ochote na drinka to sobie robi i nie widzi tego ze wcale mi nie pomoga w trzezwieniu .Rozmowy na nic sie nie zdaja i prosby.Pozostaje mi ucieczka do pokoju dzieka lub salonu.Nie moge z nim spac ,on nie rozumie dlaczego i sie oddalamy .Kolko zamkniete.Zdrowy chorego nie zrozumie 4g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona? 2016/11/14 14:12 #31811

  • mama ksiezniczki
  • mama ksiezniczki Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 173
  • Otrzymane podziękowania: 118
Prostuje mój poprzedni post.Jednak bardzo poważna rozmowa i spokojne przedstawienie problemu z prośbą o pomoc i zrozumienie zmieniło podejście mojego narzeczonego do mnie i do choroby .Nie myślał ze sytuacją jest tak aż poważna.Od teraz nasz dom będzie domem bez alkoholu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sin Cara

Czy powiedzieć partnerowi, że jestem uzależniona? 2016/11/14 14:45 #31813

  • Sin Cara
  • Sin Cara Avatar
Widzisz? Jednak można. Kolejny krok do przodu. I takimi krokami zbudujesz sobie fajne, trzeźwe życie. Brawo!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.