Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Lekarstwa od psychiatry.

Lekarstwa od psychiatry. 2015/01/26 16:02 #4444

  • Mariusz Alkoholik
  • Mariusz Alkoholik Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 28
  • Otrzymane podziękowania: 8
Witam. Byłem dzisiaj u psychiatry i zapisal mi leki antydepresyjne.Co o tym sadzicie? Brac czy nie brac?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/01/26 17:15 #4448

  • Honoratka
  • Honoratka Avatar
Wiesz Mariusz ,pytanie tylko czy powiedziałes psychiatrze że masz problem alkoholowy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/01/26 17:49 #4451

  • Mariusz Alkoholik
  • Mariusz Alkoholik Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 28
  • Otrzymane podziękowania: 8
Tak powiedziałem w czym problem. I zapisał mi tablety na spanie. Bo ostatnio mam problem z zasnieciem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/01/26 18:03 #4454

  • Coma
  • Coma Avatar
Moim zdaniem ważne jest czy psychiatra do którego trafiłeś próbuje również pomóc Ci w Twoim problemie alkoholowym czy tylko zbył Cię tabletkami...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/01/26 19:55 #4455

  • Vojt
  • Vojt Avatar
Hmm, moge cos dodac od siebie. Ja tez dostalem leki antydepresyjne. Venlectine (glowny skladnik to ?wenflaksyna?) i depakine chrono (lek przeciw...padaczkowy). Podobno jakis sens ma takie polaczenie. Poczatki byly ciezkie, przynajmniej moj organizm kiepsko reagowal ale kwestia przyzwyczajenia, jak ze wszystkim. Nie licz tez, ze efekty beda po paru dniach. Na to trzeba tygodni. Co wiecej, same leki, to nic...a raczej malo, potrzebny jest tez ktos, kto pomoze psychice rozmowa, kto sprowadzi na dobra droge dobrymi radami. Jestem na etapie odstawiania. Robie to powoli, delikatnie schodze z pierwszej dawki, po pierwsze dlatego, ze sa efekty a po drugie, nie mozna nagle urwac kuracji, tak sie nie robi, bo tygodnie pracy moga pojsc na marne a i efekt moze byc odwrotny. Biore i nie ukrywam, ze jest lepiej ale sceptycznie podchodzilem do grzebania w psychice farmakologia, inaczej, obawialem sie tego. Bez powodu Ci tego nie zapisal, musial lekarz wyciagnac jakies wnioski z tego co powiedziales. Nie musisz chyba od razu kupowac wszystkiego (bo koszt jest spory), mozesz sprobowac i jesli bedzie cos nie tak, to wracasz do lekarza i myslicie nad inna opcja (mi tak powiedzial moj psychiatra). Moze tez wyjsc ze mnie mala hipokryzja, bo regularnie od lat biore leki nasenne ale na to innej opcji nie ma. :) Probowalem wszystkiego ale w tym przypadku odpuscilem, bez owijania w bawelne, bralem, biore i bede brac, chyba, ze wymysla cos, co wyleczy bezsennosc. Jakis czas temu czytalem, ze bezsennosc na dzien dzisiejszy jest nieuleczalna. Jesli mialbym cos doradzic...to proponuje unikac brania lekow nasennych na recepte. Rozumiem, ze masz to od niedawna, warto narazie sprobowac ziolek, melissy itp. Czegos lagodnego. Tyle moglbym chyba napisac od siebie. Tak tylko jeszcze napisze, ze tak jak wspomniala Coma, czasami lekarze kiwaja glowa i wypisuja leki: "niech zre". Jesli czujesz, ze jest powazny problem, to warto zaryzykowac, jesli nie czujesz potrzeby brania tego, jesli wiesz, ze dasz sobie rade, radzilbym chyba jednak unikac wszelkiego rodzaju lekarstw antydepresyjnych, bo sa mocne i wiem po sobie, pomimo efektow, ze mieszaja troche w glowie. Polecam tez poczytac fora na temat tych lekow, horror, to malo powiedziane. Powtarzam, wieje hipokryzja ale z wlasnego doswiadczenia juz wiem, ze im mniej ingerujemy w psychike za pomoca lekow, tym lepiej. Sa tez teorie, ze firmy farmaceutyczne nie robia wszystkiego, zeby pozbyc sie pacjenta ale zeby zatrzymac go przy sobie. Jesli chodzi o mnie i leki nasenne, jestem idealnym przykladem. Zycze zdrowka!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/02/27 23:00 #4836

  • rezyser
  • rezyser Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 175
  • Otrzymane podziękowania: 82
Leki antydepresyjne często pomagają, tylko lekarz musi je umieć dobrać.Teraźniejsze leki już nie uniezależniają więc nie ma strachu. Mi psychiatra przepisała antydepresanty po których nie czuję w ciągu dnia znużenia a w nocy się wysypiam. Każdy lek działa na każdego inaczej,jak poważnie podchodzisz do tematu to nie sugeruj się działaniem leków na innych. No i jedna wizyta u psychiatry oczywiście nie wystarczy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/02/28 15:29 #4850

  • Honoratka
  • Honoratka Avatar
Osobiście nie jestem zwolenniczka przyjmowania jakichkolwiek leków psychotropowych czy innych antydepresantów ale jeśli istnieje realna potrzeba przyjmowania leków to należy z tego korzystac ,oczywiście pod kontrolą lekarza. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/28 20:22 #5377

  • Vojt
  • Vojt Avatar
rezyser napisał:
Leki antydepresyjne często pomagają, tylko lekarz musi je umieć dobrać.Teraźniejsze leki już nie uniezależniają więc nie ma strachu. Mi psychiatra przepisała antydepresanty po których nie czuję w ciągu dnia znużenia a w nocy się wysypiam. Każdy lek działa na każdego inaczej,jak poważnie podchodzisz do tematu to nie sugeruj się działaniem leków na innych. No i jedna wizyta u psychiatry oczywiście nie wystarczy.
Jesli to nie tajemnica, moglbys napisac jaki(e) lek(i) przepisala Ci psychiatra? Jestem bardzo ciekawy, bo w tym temacie jestem za pan brat i stwierdzenie w przypadku antydepresantow, ze "nie ma strachu", wywowlalo u mnie pozytywna reakcje. Ja ostatnio odstawilem leki i jest ok, chociaz latwo nie bylo ale mam znajomych, ktorzy przyjmuja tabletki "na poprawe humoru" i troche sie o nich martwie. Juz w jakims temacie tez pisalem, ze oczywiscie trzeba dopasowac leki do pacjenta, ze kazdy reaguje inaczej, prawda ale powtarzam, jesli to nie tajemnica, czy moglbys napisac jaki lek antydepresyjny jest na tyle bezpieczny, ze "nie ma strachu"? Ja nie zamierzam brac ale z checia podpowiem cos znajomym. Psychiatra psychiatrze nie rowny i moze Twoj ma taka "oferte", ktora pomoze takze moim znajomym. Osobiscie uwazam, ze im mniej medykamentow, im mniej ingerowania w ludzka psychike, tym lepiej dla czlowieka...ale oczywiscie czasem jest to niezbedne. Tak na marginesie juz, warto sugerowac sie zdaniem innych, od tego jest forum, warto pytac bardziej doswiadczonych, ja na tym dobrze wyszedlem, chociaz ciezki przypadek ze mnie i do wielu kwestii podchodzilem sceptycznie. :) Tylko nazwa leku mnie interesuje, bo reszte juz bede wiedzial. Z gory dziekuje.

Zycze Wszystkim Zdrowka!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/29 00:54 #5378

  • rezyser
  • rezyser Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 175
  • Otrzymane podziękowania: 82
Witaj Vojt
ten lek to Coaxil (Tianeptyna) 12,5 mg
biorę go 3xdz.
Ja powiedziałem doktórce,że jestem alkoholikiem,że teraz nie piję, że mam dni kiedy wpadam w nerwy,prawie że furię, albo totalna zlewka, nic mi się nie chce, no i brak snu, aha ize pracuję więc mocne leki nie wchodza w grę. POwiedziała że na początek Coaxil,potem zobaczymy co dalej. Po sobie widzę,że jak zacząłem go brać to nie mam już takiej wewnetrznej trzęsawki,galarety,nerwów.
W nocy to radzę sobie tak,że późno idę spać. Do leków podchodzę też z ostroznością. Nie chcialbym nigdy wejśc w benzodiazepiny, tu mam stracha. Mam znajomych i wiem jak się to kończy.
Na razie ten Coaxil mnie wyciszył, no i nie stronię od ziółek. Czytałem też o objawach ubocznych czyta się jak horror,ale u mnie na razie nic nie normalnego nie wystąpiło. No i nie mam zamiaru się do niego za bardzo przyzwyczajać,ale to przyszłość pokarze.
Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/29 02:09 #5379

  • Vojt
  • Vojt Avatar
Z calym szacunkiem, pisanie o Coaxilu, ktory nie jest mi obcy, ze "nie ma strachu" (domyslam sie, ze to miales na mysli), jest mocno przerazajace...tianeptyna sama w sobie nie uzaleznia ALE...nie dotyczy to alkoholikow, co wiecej, nie mozna go nagle odstawic, wiec uzaleznia. To silny lek, ktory ma potezny wplyw na organizm czlowieka. Jak sam podkreslales, kazdy reaguje inaczej (ja zreszta tez) i nie sugerowac sie tym, jak na innych wplywaja leki (tego juz nie napisalem). Powtorze, mialem przygode z tym lekiem i wolalbym przepisac z ulotki skutki uboczne ale niestety juz jej nie posiadam...a przygoda byla krotka, bo bylo sporo strachu. Pozwole sobie w takim razie zacytowac z internetu CZESTE objawy zazywania tego leku (bez strachu): "jadłowstręt, koszmary senne, bezsenność, senność, zawroty głowy, ból głowy, omdlenie, drżenia, tachykardia, skurcze dodatkowe, ból w klatce piersiowej, uderzenia gorąca, duszność, ból żołądka, ból brzucha, uczucie suchości błony śluzowej jamy ustnej, nudności, wymioty, zaparcia, wzdęcia, ból mięśniowy, ból lędźwiowy, osłabienie, uczucie ściśniętego gardła." Mi najbardziej dokuczal jadlowstret, koszmary i bezsennosc, drzenia i nudnosci tez byly "mile" widziane.
Pytalem o lek antydepresyjny, ktory jest w miare lagodny, bo nie spotkalem sie z takim i mialem nadzieje, ze dowiem sie czegos nowego (zwlaszcza wsrod Nas, alkoholikow)...z Twojego opisu wywnioskowalem, ze istnieje taki...nie wiem jak to ujac, bez strachu. Niestety, na dzien dzisiejszy, nie istnieje taki lek, ktory mozna brac bez strachu, ze nawet nie bedzie uzalezniac. Wszystkie antydepresyjne, to takie pol na pol...jednym moze pomoc (cale szczescie, ze Tobie pomaga) a drugim mocno zaszkodzic. Podziwiam odwage z jaka pisales, ze nie ma strachu i zeby nie sugerowac sie opiniami innych. Ja, chociaz zarlem (za przeproszeniem) te leki na potege, nawet jesli jakies lepiej na mnie wplywaly, nie odwazylbym sie na porady obcej osobie, ze sa juz takie (patrzac tylko po sobie), przy ktorych nie ma strachu. Jestem jeszcze za maly, zeby zdobyc sie na takie opinie i sugestie, co wiecej, jak zostalo ustalone, wyksztalceni i doswiadczeni lekarze tez metoda prob i bledow musza dojsc do odpowiedniej kuracji, tak wiec obstawiam, ze zaden z nich tez nie odwazylby sie na stwierdzenie, ze "nie patrz na innych, nie ma strachu". Bede powtarzac to z uporem maniaka, jesli ktos ma problem, powazny problem, nie ma wyjscia...farmakologia jest potrzebna ale trzeba liczyc sie z tym, ze to nie zawsze pomaga, ze wywoluje wiele szkod, ze (co najwazniejsze) nie ma leku, ktory mozna brac bez strachu, bo nie ma takiego, koniec i basta. Czesto wlasnie najgorsze bywa odstawienie, wtedy stan zdrowia moze byc jeszcze gorszy niz przed kuracja, dlatego trzeba brac pod uwage aspekty finansowe, zeby nie wyszlo, ze z dnia na dzien trzeba przerwac leczenie. Wszystkie leki antydepresyjne maja w ulotkach najwiecej miejsca poswiecone dzialaniom ubocznym...nie bez powodu. Chociaz juz nie potrzebuje (odpukac) tych lekow, tak mam nadzieje, ze powstana kiedys takie, ktore beda pomagac ludzkiej psychice i smialo bedzie mozna wszystkim napisac, ze mozna brac bez strachu, zapewne uratuje to wiele ludzkich istnien. Powtorze, tianeptyna z zalozenia nie uzaleznia ale alkoholicy sa na pierwszym miejscu, ktorych ta zasada nie dotyczy.

Zycze Wszystkim Zdrowka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/29 07:33 #5382

  • Honoratka
  • Honoratka Avatar
Nie ma za wiele leków dla alkoholików ,bo albo są na alkoholu czy z dodatkiem alkoholu albo wrecz uzalezniaja jeszcze bardziej.Coaxil jest lekiem dosyc rzadko stosowanym ale jest i tak jak napisał Vojt ,tez uzaleznia - zwłaszcza w pierwszej kolejnosci alkoholików.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/29 10:27 #5388

  • rezyser
  • rezyser Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 175
  • Otrzymane podziękowania: 82
Mówiąc o antydepresantach "bez strachu"-mam na myśli porównanie ich z grupą benzodiazepin,które szybko uzależniają i ciężko jest się od nich uwolnić. "Bez strachu"- mam na myśli to ze jak nie jem ich jak "tiktaków", tylko w zleconych dawkach to dają efekty. "Bez strachu"- mam na myśli to że jak występują u mnie jakieś objawy uboczne,to lekarz może lek zmienić. Jeżeli chodzi o działania niepożądane to i Paracetamol może narobić niektórym wiele szkód i wszyscy to wiedzą,więc nawet nie myślałem w tych kategoriach komuś zwracać uwagę.Leczenie psychiatryczne bardziej polega na metodzie prób i błędów, dlatego jest wielu nie zadowolonych jak i zadowolonych. Mam koleżankę,która była napadnięta na ulicy, teraz bierze coś na spanie ale nie pamiętam,nie ma lęków,rano funkcjonuje normalnie. Mam kolegę,który bierze ketrel z depakiną od czasu wypadku czyli od kilku lat,wstaje wyspany i o tej porze w niedzielę już go nie złapiecie. Mam kolegę,który bierze na noc neurotop, ale on mówi że nie jest pewien czy on działa czy nie bo sie nad tym nie zastanawia,ale nie narzeka. " Nie ma strachu"- mam na myśli iść do specjalisty i mu zaufać. Mówiąc " nie ma strachu" kieruje te słowa do ludzi dorosłych, którzy jak mniemam już jakąś wiedzę życiowa mają. Mi osobiście Coaxil na razie pomaga, objawów ubocznych nie zauważyłem,zażywam go ściśle w/g wskazań i bez strachu. Może się od niego uzależnię ( to dowiedziałem się od Ciebie i Honorki, nie wiedziałem że może być dla mnie taki groźny ), ale rzucając na szalę coaxil i browara to wolę coaxil. Ale wierzę że przyjdzie czas że nie będę myślał ani o tym ani o tym, tylko o słoneczku i spacerku na który wybieram się za chwilę z żonką.
Pozdrawiam. Słoneczko świeci,trzeba korzystać! :cheer:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/29 12:00 #5391

  • Vojt
  • Vojt Avatar
W takim razie, jesli pojawia sie tu laik, ktory wczesniej nigdy nie mial nic wspolnego z antydepresantami i prosi o rade, pyta o zdanie a Ty odpowiadasz mu prawie, ze jednym zdaniem, to gratuluje kolejnej pomocy. Dobrze, ze teraz wyjasniles o co Ci chodzilo, bo niestety nikt z Nas nie jest Nostradamusem i nie mogl sie domyslic, ze w jednym zdaniu "bez strachu i nie patrz na innych", bylo zawarte tyle watkow. Fajnie tez, ze Honoratka i ja moglismy Cie uswiadomic ale dla kazdego alkoholika, ktory bral (i nawet dla tego, ktory nie bral) takie leki, nie jest odkrywcze, ze takie leki uzalezniaja, ze trzeba podchodzic bardzo ostroznie. Jak pisalem, nawet ziolka potrafia "cos tam zmienic" w organizmie, polecam dokladnie czytac. Tak czy siak, dobrze, ze juz wiemy o co Ci chodzilo. Moim skromnym zdaniem, jesli chodzi o zdrowie, pieniadze a czasem i zycie osob zagladajacych na to forum, to powinnismy bardziej dobitnie i szczegolowo sie wypowiadac, bo jak juz kiedys pisalem, lepsza cisza niz zaszkodzenie. Zycze udanego spacerku z zonka przy sloneczku. U mnie niestety pada...no i nie mam zony. :( Tak czy siak, planow duzo.

Zycze Wszystkim Zdrowka!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/29 13:19 #5392

  • Honoratka
  • Honoratka Avatar
Vojt- na taki jeden spacer moge zostać Twoja zona 7a
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/29 17:00 #5400

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1513
  • Otrzymane podziękowania: 668
Dzięki za wykład na temat leków i ich działania ja Krzysiek alkoholik widzę to działanie na co dzień.Moja znajoma brała nazywałem ją prochowa panienka.Mówiła muszę brać bo bierze mnie kurwica i odeszła na wieczny miting,Mój znajomy przestawał pić brał przestawał brać zaczynał pić odszedł na wieczny miting.Cholera ja tam nie opierał bym się na jednej diagnozie poszedł bym do innego inżyniera dusz a może dwóch i zobaczył czy warto się pchać w prochy. Ja swojej terapeutce mówię mam takie fajne ziołowe na uspokojenie a ta mądra kobieta mówi panie Krzysztofie niech pan to wyrzuci do kosza i szuka naturalnych sposobów radzenia sobie ja panu pomogę i dziś nie szukam drogi na skróty.Jak w tej reklamie Co parę godzin tabletka i da się żyć.Ja od lat nie chodzę z żoną na spacery ale wyprowadzają mnie York i Labrador.Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/29 19:10 #5407

  • Honoratka
  • Honoratka Avatar
Jasnygwint nie bądz sarkastyczny ,reżyser czy inni po prostu zdrowieja tak jak im to sluzy najlepiej
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/30 03:42 #5411

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1513
  • Otrzymane podziękowania: 668
Po prostu napisałem co myślę na ten temat.Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Honoratka

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/30 04:16 #5415

  • Honoratka
  • Honoratka Avatar
I dziekuje za to ,własnie na tym to polega aby pisac co sie mysli a nie slodzic i owijac w bawelne ,rowniez pozdrawiam :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/30 08:49 #5416

  • rezyser
  • rezyser Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • Posty: 175
  • Otrzymane podziękowania: 82
A ja dołączę się do Was i dodam, że co by było warte forum jak byśmy sobie tylko na wzajem cukrowali hi hi hi. Ale pocieszenie to inna sprawa.
Krzyś pokazałeś jeszcze jedną stronę medalu w związku z prochami. Taka jest prawda a Życie nie je bajka.
A teraz z innej beczki tak na wesoło: mam kolegę, który twierdzi że swoje zwierzątko o imieniu żonka musi co najmniej raz w miesiącu na spacer wyprowadzić, to tak dla zdrowotności jak mówi. :) :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Lekarstwa od psychiatry. 2015/03/30 21:35 #5424

  • Vojt
  • Vojt Avatar
No pieknie, wchodze na forum i mam zone! :) No ale na jeden spacer? Zona musi byc na cale zycie...chyba, ze spacer nie ma konca. ;)

Jeszcze odniose sie do tematu...lekow.
Po to je wymyslono, po to grupa naukowcow latami najpierw zdobywala wiedze, pozniej testowala swoje "wyroby" na ludziach (i nie tylko), zeby pomoc innym. Jednym pomagaja, innym nie...bywa, ze i szkodza. Jesli chociaz nawet jednej osobie pomogly takie leki (a pomogly nie jednej), to warto bylo. Nigdy bym sie nie osmielil krytykowac jakiejkolwiek kuracji farmaceutycznej, zwlaszcza, ze to dosyc powazny problem. Mowa tu m.in. o depresji (ktora ma wiele postaci), kiedys leczono to klapsami i krzykiem, zeby sie nie mazgaic , na szczescie cywilizacja poszla do przodu i mozemy polegac na nauce, na nowo odkrytych substancjach, na inteligencji. Chociaz bralem te leki regularnie i na szczescie przestalem (prawde piszac, wolalbym ich nigdy nie brac - ale bylo zle), to nigdy nie osmielilbym sie komus napisac bierz albo nie bierz, nigdy w zyciu nie osmielilbym sie na to, zeby napisac komus "patrz tylko na mnie". Zarowno Ci, ktorzy brali te leki jak i ci, ktorzy nie mieli z nimi nic wspolnego, wg mnie, nie maja prawa robic za wyrocznie i pisac komus, nie ogladaj sie na innych albo patrz tylko na mnie. Metoda prob i beldow, metoda samoswiadomosci, proby wychwycenia tego, z jakim psychiatra ma sie kontakt. Sa tacy, do ktorych sie przyjdzie i mowi: "mam dola", on wyciaga karteczki i wypisuje hurtowo recepty, sa tez tacy, ktorym to nie wystaczy, pytaja o objawy, relacje, jak dlugo to trwa i o wiele innych rzeczy, proponuja sie na przyszlosc, sugeruja, zeby wrocic, gdyby bylo cos nie tak. Tylko trzeba o tym uswiadamiac a nie zbywac pol zdaniami. Jak kazdy lekarz...jeden sie martwi, drugi odwali fuszerke i "kolejny pacjent, prosze". Zarowno z alkoholizmem, tak i z depresja nie ma zartow, tu chodzi o zycie (prawde piszac, z zazdna choroba nie ma zartow). Dalej uwazam, ze jesli ktos ma powazny problem, to trzeba sie liczyc mocno ze slowami, bo mozna niektorym mocno zaszkodzic. Nie ma nic zlego w tym, ze ktos biorac co kilka godzin tabletke czuje sie lepiej...bo nie ma, widocznie to mu pomaga. Inna sprawa jest to, ze sa tez takie osoby, ktore pisza, ze jest im lepiej a ich zachowanie ewidentnie wskazuje na umyslowy chaos. Moj znajomy poszedl do psychiatry, wiem, ze duzo sie nie nagadal, powiedzial, ze jest fatalnie, bo zmarl mu ktos bliski, dostal leki i owszem, przestal sie dolowac ale stal sie obojetny na wszystko i wszystkich. Byl wrecz nie mily. Dopiero mocne sugestie sprawily, ze udalo sie go namowic na innego psychiatre, ktory byl bardziej troskliwy i z robota stal sie czlowiekiem. Powtarzam, roznie odnosilem sie do roznych kuracji, nie zawsze sie zgadzalem ale nigdy bym z tego nie kpil ani nie pisal, ze to jest wlasnie to, czego ci potrzeba.
Jak ze wszystkim, z rozumem i z rozwaga.
Co do forum, tu trzeba sie zgodzic, to nie miejsce na cukrowanie hi hi hi ani na lamenty 3b 3b
Sa rozne fora, dotyczace roznych tematow ale uwazam, ze to powinno byc szczere do bolu, przede wszystkim pomocne, bo tu nie chodzi o sprawy spacerow z zonkami czy tez psami ale o ludzkie zycie, a juz na pewno o zdrowie.

Zycze Wszystkim Zdrowka!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Lekarstwa od psychiatry. 2018/06/08 08:28 #42407

  • kar789
  • kar789 Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 1
Są pigułkami 2 w 1, na przyklad ........... Ten lek jest stosowany w leczeniu zaburzeń lękowych spowodowane przez depresję i alkoholizmu, a także stosowany w celu złagodzenia objawów odstawienia alkoholu. Kupowałam ten lek tutaj "......". Diazepam uspokojł mój smutek i nepokój i też obudził moją motywację do życia...
Ostatnio zmieniany: 2018/06/09 09:39 przez cytryna. Powód: na forum niue uzywamy nazw leków ani nie podajemy stron int.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Lekarstwa od psychiatry. 2018/06/08 18:57 #42408

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1513
  • Otrzymane podziękowania: 668
4d Witam nieznam się na lekach unikam jak tylko mogę wolę metody naturalne i bardziej skuteczne a,le każdy ma swój sposób 9g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Lekarstwa od psychiatry. 2018/06/14 06:03 #42417

  • zebra
  • zebra Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 950
  • Otrzymane podziękowania: 1023
No fajnie... Diazepam jest silnie uzalezniajacy. Nie ma jak alkoholikom polecać coś co uzależnia...
I am flesh, bones
I am skin, soul
I am human
Nothing more than human
❤ Sevdaliza "Human" ❤
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, solo6971

Lekarstwa od psychiatry. 2018/06/14 23:05 #42419

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 232
owszem takie leki moga pomoc=wg mnie to pomoc nie rozwiazanie wychodzenia z choroby! mozna sie uzaleznic i jak kazde leki tego typu cos pomagaja i na cos szkodza!
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.