Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Jeśli chcesz się przywitać kliknij na - +nowy temat.

TEMAT: Prośba o pomoc w sprawie uzleżnionej matki

Prośba o pomoc w sprawie uzleżnionej matki 2018/05/26 10:35 #42364

  • córka.
  • córka. Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 3
Witam, moja matka jest osobą uzależnioną od alkoholu już od kilkunastu lat. Po drodze kilka razy była na odwyku i próbowaliśmy już różnych sposobów na to żeby jej pomóc-niestety bezskutecznie. Ja sama w wieku 10 lat wylądowałam w ośrodku z powodu jej choroby. po opuszczeniu placówki rozpoczęłam studia w zupełnie innej części kraju i układam sobie życie. Od dłuższego czasu nie utrzymywałam z nią kontaktu jednak co jakiś czas pojawiała się u mnie myśl w jaki sposób mogę jej pomóc i co zrobić, żeby ta choroba nie doprowadziła do jej śmierci (matka dodatkowo cierpi na cukrzycę). Dziś otrzymałam telefon, że policja już drugi raz znalazła ją nieprzytomną, brudną, z pustą butelką po alkoholu pod jedną z klatek schodowych, jest to stan do jakiego nigdy w życiu się nie doprowadziła. Włączył się u mnie alarm ostateczny i pytanie co zrobić? Czy zabrać ją bez jej zgody na drugi koniec Polski, żeby zamieszkała ze mną i z moim partnerem? Czy to w ogóle ma sens? Jak się za to ewentualnie zabrać? Jak rozmawiać? Do kogo się udać? Od czego zacząć? Nie chcę czekać biernie na telefon z informacją o tym, że w końcu z powodu alkoholu zmarłą a obawiam się, że w końcu tak może się to skończyć.
Błagam o jakiekolwiek rzeczowe porady i pomoc. Może ktoś miał podobną sytuację i jest w stanie mi jakoś pomoc. Naprawdę nie chcę zostawiać jej samej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

Prośba o pomoc w sprawie uzleżnionej matki 2018/05/26 19:53 #42366

  • jacekkkk
  • jacekkkk Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 57
Witaj!Ciężki temat dla osób patrzących jak rodzina powoli się wykańcza. Jedyna pomoc jak może być z Twojej strony to zabrać mamę i zawieść kolejny raz na odwyk albo na miting bo pewnie nigdy nie była
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, córka.

Prośba o pomoc w sprawie uzleżnionej matki 2018/05/27 08:09 #42368

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Mistrz postów
  • dzisiaj nie piję
  • Posty: 254
  • Otrzymane podziękowania: 52
Witaj 3a
Piszesz, że mama była kilka razy na odwyku, że próbowaliście różnych sposobów. Mam pytanie, czy to była wola mamy, czy wyłącznie Wasza, powiem Tobie, że jeżeli nie będzie w tym woli i chęci zaprzestania picia od strony Twojej mamy, to Wasze starania nie pomogą, jest to smutne, ale prawdziwe, u mnie w moje nie picie była zaangażowana cała rodzina, trwało to latami i zawsze miałem jakieś wytłumaczenie,dopóty, dopóki nie zrozumiałem, że zostało mi nie wiele życia, obudziła mnie terapia, mityngi, spotkania z trzeźwiejącymi alkoholikami. Widzę, że chcesz ratować mamę, ale czy mama tego chce ? Każdy sposób na to, że by nie piła jest dobry, np. zabrać do siebie, ale pamiętaj nic na siłę, bo to może być kolejny powód do picia. Czy rozmawiałaś z mamą i kiedykolwiek powiedziała Tobie, że nie chce już pić ? bo widzę, że bardzo tego bardzo chcesz, ale czy mama też.




dzisiaj nie piję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): córka.

Prośba o pomoc w sprawie uzleżnionej matki 2018/05/27 09:28 #42369

  • córka.
  • córka. Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 3
Przez tyle lat próbowaliśmy już różnych form odwyku oddziały zamknięte, spotkania AA, organizacje religijne, indywidualne spotkania z terapeutą, jednak mam wrażenie, że po pewnym czasie ona znowu gdzieś się gubiła i wracała do picia. Z tego co pamiętam za każdym razem wyrażała na to zgodę, nigdy nie zabieraliśmy jej tam siłą (jednak nie jestem w stanie ręczyć za to głową bo byłam wtedy zbyt mała, żeby wszystko zrozumieć). Wydaje mi się, że problem tkwi w tym, że ona ciągle nie zdaje sobie sprawy jak bardzo sytuacja jest poważna.
Bardzo dziękuję za wasze odpowiedzi, podniosły mnie trochę na duchu i mam nadzieję, że jej też wreszcie się uda. W przyszły weekend panuję jechać z moim partnerem do miejscowości w której mieszka i zaproponować jej pomoc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, jankes12

Prośba o pomoc w sprawie uzleżnionej matki 2018/05/27 19:09 #42371

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1553
  • Otrzymane podziękowania: 704
4d Witam mam pytanie Jaki masz kontakt z Mamą???jak często odwiedzasz Mamę???Kiedy ostatni raz powiedzialaś Mamie ze ją Kochasz i Martwisz się jej piciem???Pozdro z Pogodo Ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jacekkkk, solo6971

Prośba o pomoc w sprawie uzleżnionej matki 2018/05/28 05:24 #42374

  • Karolcia
  • Karolcia Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 119
  • Otrzymane podziękowania: 172
Cześć,
Jeżeli matka mieszka sama to jedynym wyjściem jest zmuszenie jej do leczenia w zakładzie zamkniętym. Muszą ją przyjąć na oddział zamknięty
np. w jej mieście, zazwyczaj takie oddziały są w szpitalach psychiatrycznych. Trzeba powiadomić policję ( z tego co piszesz to policja już była, zna temat, pewnie sporządzili notatkę i taka notatka jest na wagę złota przed sądem który ma orzec, że twoja mama jest uzależniona i wymaga PRZYMUSOWEGO LECZENIA. Możesz też powiadomić MOPS. Skontaktuj się z lokalnym ( u niej w mieście nie u ciebie) ośrodkiem leczenia uzależnień i opowiedz dokładnie jak wygląda sytuacja. Jeśli trafisz na życzliwego terapeutę lub inną osobę kompetentną to powie ci dokładnie w jakiej kolejności wykonać wszystkie kroki żeby czegoś nie zawalić. Oczywiście musisz sobie zdawać sprawę, że takie przymusowe umieszczenie matki to tylko kropla w morzu jej potrzeb terapeutycznych. W ośrodku zamkniętym odtrują ją i spróbują złapać kontakt - przekonać ją, że sama sobie nie poradzi i że potrzebuje terapii i MUSI sama zacząć chcieć się leczyć bo na siłę alkoholik nie zacznie w życiu zdrowieć. Po drugie musisz liczyć się z konsekwencjami swojej decyzji czyli twoja matka chwilowo cię znienawidzi, ale kiedy wyjdzie z pijackiego amoku to jeszcze doczekasz się podziękowań. Trudna droga przed tobą, ale pomóż jej. Sama zapije się na śmierć. Nie trzeba cukrzycy, żeby się zachlać. Powodzenia !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, córka.

Prośba o pomoc w sprawie uzleżnionej matki 2018/05/29 18:11 #42387

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 250
pozdrawiam!mysle ,ze rozumiem-bolesne ,bo to mama-nie moge oceniac-sprobuj.moze okazanie ciepla ,milosci cos pomoze ale nie oczekuj cudu!zycze z calego serca dobrego!! 3c
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint