Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Alkoholik.Jak nas lecza?W Polsce a jak we Francji?

Alkoholik.Jak nas lecza?W Polsce a jak we Francji? 2017/06/29 14:44 #37555

  • Giamande
  • Giamande Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Ciesze sie, ze nie pije!
  • Posty: 23
  • Otrzymane podziękowania: 8
Czesc!

Nie bylo mnie tu z Wami chwile, bo nie mialam czasu, bylam zajeta cala ta transformacja w zyciu i praca nad soba przede wszystkim. Mija 10 miesiecy, odkad zaczelam walke, walke w pojedynke z soba sama oraz walke wspolna z rycerzem Paco kontra ciezka choroba alkoholizm. Na forum moj ostatni wpis mialam 3miesiace temu. Postanowilam Wam powiedziec ze nadal kontynuuje walke z wrogiem na terenie Francji. I coraz szerzej oczy mi sie otwieraja na problem. Teraz mysle bardziej o roznicach w podejsciu do leczenia w Polsce i we Francji. NIe wiem dokladnie jak to u nas wyglada na ten moment i poprosze Was o info z Waszej strony, oczywiscie kto chce. Niemniej dyskusja moze byc ciekawa.
Od maja jestem w innym regionie Francji, w Bretanii. Juz prace zalatwilam sobie wczesniej, wiec luzik. Mialam czas na inne sprawy. Nadrzedna rzecza bylo znalezienie bazy specjalistow od alkoholikow i ich samych - tych niepijacych oczywiscie. Droga do tego nie jest kreta, jest prosta, tyle ze ja do wszystkiego potrzebuje czasu na zastanowienie sie az cos do mnie dotrze. Czesto dlugo mi schodzi, w trakcie wydaje mi sie ze marnuje czas, ale pozniej czesto okazuje sie, ze jednak nie ma sie co spieszyc, zwolnij , wyluzuj. I wtedy zostawiam wyluzowane, puszczam sytuacje, zaczynam sytuacje w zyciu a pozniej ona sama sie toczy. Mowie o grupie o ktorej marze od dawna. Mam na mysle to, zo dopiero za tydzien w czwartek pojde pierwszy raz na grupe rozmowcow, pierwszy raz bede miala okazje uczestniczyc w spotkaniu. Wlasciwie jak tam bedzie? Mam poczuc te wspolnote ?! Czy co mam poczuc?!
Szybko znalazlam jeden z osrodkow zapobobiegania i leczenia osob uzaleznionych od alkoholu usytuoawany w centrum miasta, wiec najbardziej mi pasuje. Pierwsza wizyte ustawilam na 09.05 popoludniem z pielegniarka, p. Estelle. Od niej zaczelam kontynuacje swego leczenia po drugiej stronie Europy, w tym regionie. Kobieta okolo czterdziestki, szczupla wysoka, z klasa, przystojna babeczka, wywarla na mnie wrazenie. Jestem jej wdzieczna, ze dala mi kopa na starcie a nie zniechecila w tym temacie, mojej choroby. Bardzo delikatnie do mnie podeszla zwazywszy na sytuacje ze od paru dni jestem w krolewskim miescie i nie wiem nawet jak na dworzec kolejowy dotrzec.
Widzialysmy sie sie dotychczas dwa razy. Na drugiej wizycie ustanowila moja pierwsza wizyte z dr. Charles - psychiatra pytajac przy tym, czy mezczyzna doktor mi nie przeszkadza (chodzilo jej chyba o plec ?!) No bo moze mi przeszkadzac przeciez i moge poprosic o pania doktor. Odmawiam kobiety doktor, nawet wole doktora meskiego - mowie. Rozbawilam pielegniarke a ona puscila mi oczko. Faceci maja na mnie wiekszy wplyw niz kobiety - mysle. Moze dlatego, ze moj Heroiczny Czlowiek jest plci meskiej a zarazem autorytetem, przewodnikiem jednoczesnie oparciem i darczynca bezpieczenstwa jest. Okazalo sie na wizycie, ze wcale nie bylo lekko. z panem dr. Charles. Na zadawane pytania ogolne by mnie poznac wdrozyc mnie nie mialam ochoty wogole odpowiadac, nie potrafilam sie otworzyc. Doktor nie wytrzymal mojego napiecia ani swojego i przyznal ze rozmawial z p. Estelle i zna moj przypadek nieco itd. Potwierdzilam i moglam opuscic glowe skierowana w sufit by lzy mi uchodzily po bokach policzkow a na nie na spodnie. Faktycznie sie spoznil z 15-20mint, wiec mu wierze ze ma wiesci od pielegniarki. Nie wiem co mnie bardziej zablokowalo czy 1. plec doktora/2.czy moja historia osobista/3.czy to ze wiem, ze zaraz bedzie rozmowa o tabletkach, ktorych de facto nie chce brac. To znaczy juz wiem, numer 2 mnie zablokowal, czyli historia mojego zycia. Nastepna wizyte odbylam z p. Sophie z asystentka spoleczna, ktora pomaga mi w kwestiach urzedowych w tym adresu oraz chce mi wyrobic karte znizkowa od miasta na wstepy po nizszej cenie na wydazenia i obietky kulturalne. Nie moge sie doczekac. Zaczelysmy od tego. Pozniej ma w planie "uaktywnic" mnie zawodowo. Czyli zadawala juz pytania co chce robic, w jakim kierunku i tak dalej .. rzucila mi do zastanowienia sie.
W ten wtorek co minal widzialam sie z wolontariuszem grupy do ktorej przystapie 06.07, czyli za tydzien we czwartek. Zadzwonilam do niego tydzien temu przed spotkaniem, ale najpierw zaproponowal sie poznac we wtorek. Pan wolontariusz - alkoholik nieczynny, stary, dawny wyjasnil mi - alkoholiczce leczonej na czym polega : 1.jego rola/2.praca w stowarzyszeniu we wspolnoscie/3.problem choroby. Spotkanie trwalo z 40minut, wypilismy kawe i wode gazowana. Pozniej mnie odprowadzil do mojej bazy poniewaz nie potrafilam podjac decyzji czy jade z nim metrem czy ide na piechote. W koncu zadecydowal, ze mnie odprowadzi. Moge do niego zadzwonic w kazdej chwili. Dzieki Michael!

Obecnie krece sie po centrum miasta. Obecnie jestem w centrum inicjatyw spolecznych dla mlodych, bo biblioteka do 10.07 zamknieta, co chcialo mi pokrzyzowac plany, ale jednak nie! Siedze sobie w jeszcze przyjemniejszym miejscu i do Was pisze. Gitara i muzyka gra! Acha, przyznam sie ze dopiero w tym tygodniu zaczelam chodzic z kompem po miejscach publicznych i ze tak powiem "pracowac" z komputerem. Wczesniej to tylko mialam taki plan. Nie bylam jeszcze wyraznie gotowa, teraz juz tak. Najwyrazniej nie jest to dla mnie proste: zaczac funkcjonowac w spoleczenstwie. Nie jest to dla mnie takie proste. Po pierwsze choroba, po drugie praca, ktora wykonywalam dotychczas w rolnictwie nie byla praca rozwojowa i nie dawala mozliwosci kontaktu z ludzmi. Kazdy pracowal samodzielnie. To wszystko w polaczeniu daje twardy orzech do zgryzienia.


Nieczynny alkoholik, wolontariusz Michael, moj rozmowca i kolejny silny personalny edukator na koniec rozmowy powiedzial, ze "wszyscy jestesmy aktorami swego zycia, dzis mi mowisz, ze nie pijesz a jutro...nie wiesz! " .
A: To Ty jestes aktorem a ja jestem aktorka?
M: Dokladnie tak!
Poczulam sie jakbym byla corka Kolumba i miala zdolnosci odkrywcze i odkryla inny kontynent. Ale ani corka Kolumba nie jestem, kontynenty odkryto a teart juz grali w starozytnosci Grecy.
Kupil mnie tym tekstem o teatrze, bo w dziecinstwie w czasach podstawowkowych sukcesow marzyla mi sie szkola aktorska. A raczej za darmo mnie dostal, bo sama sie zglosilam. Wiec w prezencie. Na razie wiem, ze jestem jedna z mlodszych ludzi w stowarzyszeniu, do ktorego przystapie we czwartek. Dziwne, przeciez mam 33 lata! Srednia wieku to 40-50-60 lat mowi. Najstarsza dzialaczka ma 80 lat (!) Brawo dla Pani za odwage i wytrwalosc. Czapki z glow Drodzy Panstwo (!) 4b Ponadto nie ma okreslonego wieku, w ktorym najczesniej zapada sie na alkoholizm. Alkoholizm nie daje bariery rowniez w kategorii swego wieku.

Przedstawiam wszystkie glowne persony mojego teatru, jeszcze nie mam tytulu na sztuke, ale aktorzy juz sa i teatr sie rozrasta.

Miejsce akcji: Francja
Czas akcji: 2017 miasto/wies/natura

Paco - Heroiczny Czlowiek ktory wstapil na droge mojego przeznaczenia i jako pierwszy postanowil zawalczyc o mnie by pokazac mi inny swiat, swiat na trzezwo, normalny swiat. Odmienil moje zycie i odmienia zycie innych. Codziennie bije poklony Naturze, ze przy mnie jest i ze w koncu mnie odnalazl a ja jego. Latwo nie bylo. Wciaz pod gore z piachem w oczach to lekko powiedziane ...
p. Estelle - pielegniarka
dr. Charles - psychiatra
p. Sophie - asystentka spoleczna
p. Michael - wolontariusz. Alkoholik nieczynny

brakuje mi aktorow:
.............................. - psycholog
.............................. - grupa ( groupe de parole)



Panstwo jestescie publicznoscia. Bez publicznosci teatr nie bylby zywy lub wogole by nie powstal.

Pozdrawiam B)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholik.Jak nas lecza?W Polsce a jak we Francji? 2017/06/29 15:52 #37558

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Coś mi sie wydaje , ze pomyliłas sceny tego teatru, ten dział jest przeznaczony na pomysły odnosnie forum. Przenosze temat do innego działu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholik.Jak nas lecza?W Polsce a jak we Francji? 2017/06/29 16:13 #37559

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Giamande napisał:
Czesc!



Przedstawiam wszystkie glowne persony mojego teatru, jeszcze nie mam tytulu na sztuke, ale aktorzy juz sa i teatr sie rozrasta.

Miejsce akcji: Francja
Czas akcji: 2017 miasto/wies/natura

Paco - Heroiczny Czlowiek ktory wstapil na droge mojego przeznaczenia i jako pierwszy postanowil zawalczyc o mnie by pokazac mi inny swiat, swiat na trzezwo, normalny swiat. Odmienil moje zycie i odmienia zycie innych. Codziennie bije poklony Naturze, ze przy mnie jest i ze w koncu mnie odnalazl a ja jego. Latwo nie bylo. Wciaz pod gore z piachem w oczach to lekko powiedziane ...
p. Estelle - pielegniarka
dr. Charles - psychiatra
p. Sophie - asystentka spoleczna
p. Michael - wolontariusz. Alkoholik nieczynny

brakuje mi aktorow:
.............................. - psycholog
.............................. - grupa ( groupe de parole)



Panstwo jestescie publicznoscia. Bez publicznosci teatr nie bylby zywy lub wogole by nie powstal.

Pozdrawiam B)[/quote)


Przyznam poczułam złość po przeczytaniu tego , jako zwykły user nie chcę uczestniczyć w niczim teatrze , swoim też, jako moderator musze to czytać i pilnować porządku, w końcu na to się zgodziłam 5g
Poruszyłaś we mnie jakąś ukrytą strunę , czułe miejsce......
Jako dziecko ucześtniczyłam w teatrze pt; tatus, babcia i ich teatr dla świata i piekielko dla domowników, jako dorosła - alkoholik i jego teatr - mam dosc , nie chce w niczym grac, nie chcę być niczyją widownią. To bunt mój.
A teraz merytorycznie; jako współuzalezniona tzw. nieczynna/ zaleczona czy inaczej to zwał nie znam się alkoholiźmie, natomiast teatr to przedstawienie a w leczeniu chyba nie o to chodzi żeby grać, chodzi o zdrowienie, szczerosc aż do bólu, o zdejmowanie tych masek jakie pokazuję sobie , swiatu. Swiat moż ei się nabierze ale cierpiec będę ja. Pytanie ; po co ? jaki sens ma leczenie skoro to tylko teatr / udawanie?

Mój tekst zaczyna się os słów; Przyznam.....
Ostatnio zmieniany: 2017/06/29 16:15 przez maciejka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholik.Jak nas lecza?W Polsce a jak we Francji? 2017/06/29 16:43 #37560

  • Giamande
  • Giamande Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Ciesze sie, ze nie pije!
  • Posty: 23
  • Otrzymane podziękowania: 8
maciejka,

Dziekuje, ze przenioslas temat, mialam problem z ulokowaniem w dziedzinie.
Szczerze mowiac, pomyslalam, ze skasowalas temat. No ale za co? Niemniej istnieje, dzieki.
Mozecie sie spotykac z roznymi przekazami teraz ode mnie na tej stronie. Czasem dziwnymi, niezrozumialymi z poczatku
lub calkiem. Ja to przerabiam codziennie. Dostaje obuchem niemal kazdy dzien. I jest mi bardzo ciezko to rozgryzac.
Nie dosc ze obcy kraj, jezyk, kultura, a kazdy region to inny obyczaj. Dostaje informacje bardzo dziwne, jak ta
ktora przyswieca temu stowarzyszeniu, ze wszyscy jestesmy aktorami swego zdrowia.
Czyli ze nie mozesz podjac np leczenia sie z alkoholizmu, jesli tego nie chcesz.
No wez agatkama za przyklad. Ta dziewczyna esperal ma wszyty a dalej chleje. Moj wniosek - trzeba usunac esperal. A nie: Pij dalej, tylko nie pij wodki, ale pic mozesz, bo cie nie zabije z winem czy czyms innym. To szef jest do leczenia czy ona!? Robi z szefa wariata a z siebie juz nie wiem co - popychadlo. Dziewczyna sie calkiem nie szanuje. Nie zalezy jej, pomimo tego ze szef i rodzina o nia walczy. Czyli gra swoj teatr.
Ty grasz w tym momencie inny teatr a ja inny. Kazdy z nas wie kiedy ostatnio pil. Michael - wolontariusz nieczynny przerabial takich jak ja egzemplarzy tysiace przew 26 lat swej poslugi w stowarzyszeniu. Moze mi powiedziec: Alicja jest dobrze, jest bardzo dobrze no bo jest.
Ale to ode mnie zalezy jaki bedzie moj nastepny ruch. Czy akcja bedzie sie toczyc szybko, wolno, z jakimi aktorami i w jakich okolicznosciach.
To motto chyba pokazuje ze to my sami jestesmy odpowiedzialni za swoj stan zdrowia.
Bo wlasciwie kto inny ?

Jezeli wzrastasz w domu standardowym, nie ma patologii ni alkoholu, idziesz na studia, rozwijasz sie i uczysz. Rodzice sie ciesza ze dziecko w innym miescie studiuje psychologie czy inzynierie a Ty w tym czasie zgniatasz puszki, bo recykling obowiazuje i zolty worek pelny. Nie wiedza albo co gorsze, nie chca wiedziec co sie z Toba dzieje. Naprawde nie musisz sie bac. Jestes aktorem swojego zycia. Taki student. Rodzice sa ustawieni, dom, praca, wnuki itd. Student studiuje, dobre ma wyniki. Przeciez mozna sie dobrze uczyc i byc w trakcie pracy nad swa nowa choroba nawet o tym nie wiedzac - nieswiadomie ?!
Wg mnie bycie aktorem swojego zdrowia to nic innego jak swiadomosc odpowiedzialnosc i posiadanie informacji o zagrozeniach,
a pozniej juz tylko grasz i wybierasz swoj ulubiony gatunek:

komedia
tragedia
tragikomedia
dramat
koszmar

B)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholik.Jak nas lecza?W Polsce a jak we Francji? 2017/06/29 17:01 #37561

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Dla mnie zycie to - przygoda,
data urodzenia i data śmierci wyznacza mój czas przeznaczony na dar zwany zyciem, jak i czym go wypełnie zalezy na początku od moich zwykle rodziców, później byc może innych opiekunów, dalej otoczenia w jakim wzrastam, ucze się, częściowo potem w dorosłym życiu - pracuję.
Trudnosci to szanse na zastanowienie, być moze zmiany utartych schematów, działań , wyuczonych wzorców.
Problemy to zadanie do wykonania , tzw, lekcja do odrobienia.
Odpowiedzialnośc polega na przyjmowaniu konsekwencji swoich działan , decyzji, wyborów, nie zwalanie na innych , ze Ty mi kazałeś, to przez Ciebie tylko to moja działka, nie wiem czy dana decyzja będzie dobra dla mnie jutro , na dziś wydaje się najlepsza . Odpowiedzialnosc to nie to samo co świadomość bo mogę coś zrobić intuicyjnie a konsekwencje i tak tego poniose wyłacznie ja i czasem inni ludzie pośrednio. Nie jestem omnibusem i nie wiem wszystkiego, nie jestem Bogiem i nie jestem niezniszczalna, nieomylna, doskonała. Jestem człowiekiem, popełniam błedy, potykam sie , upadam, wstaje lub leżę na łopatach a jak mi zabolą na tyle mocno to w końcu prosze o pomoc albo prosze o nią kiedy sama czegoś nie umiem , nie potrafię, nie wychodzi mi, postępuję czasem głupio czasem bardzo dojrzale itp i itd. Nie gram w żadnym teatrze, nie jestem niczyim aktorem, staram się nie tańczyć do niczyjej muzyki za to słucham siebie samej, mam do siebie zaufanie, wierze w siebie i bywam szczęśliwa chociaż uważam , ze szczęście jest we mnie i ode mnie zalezy jak będe sie czuła. Staram sie być asertywna, szanowac siebie i innych i coraz bardziej dociera do mnie co znaczy Szacunek w szeroko rozumianym pojęciu tego słowa.Jestem naturalna, tak mnie widza inni, tak widze siebie ja sama.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholik.Jak nas lecza?W Polsce a jak we Francji? 2017/06/29 17:44 #37562

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 250
pozdrawiam. krzysiek niepijacy alkoholik bez maski aktorskiej.moje skromniutkie zdanie a na podstawie wlasnego zycia .doszlismy na naszej planecie wlasnie do aktorstwa do masek za ktorymi nic nie widac.Ukrywamy nasze odczucia strapienia upadki wzloty milosc prawde to koszmar.dlatego tak daleko zesmy sie zagubili.ja jestem tego przykladem . caly czas maska bo tak powinno byc bo tak jest przyjete ,co bedzie jak sie dowiedza ze mam problemy? to byl moj dol upadek a nie rola dla innych.chce byc czlowiekiem i zeby mnie szanowano takim jakim jestem bez grania! Ze jestem czlowiekiem bez maski ze starozytneko teatru greckiego :woohoo: i teraz to moje zycie tak chce ale potrzebuje milosci zrozumienia usmiechu nie chce byc marioneta 9a tylko soba Dlatego zycie musi byc zyciem i nie chce zeby mi nie wyszlo przedstawienie 8a
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): maciejka, Giamande

Alkoholik.Jak nas lecza?W Polsce a jak we Francji? 2017/06/29 17:47 #37563

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Tak mam tylko jedno zycie i ode mnie zalezy czy je przeżyję czy będę grać lub pozwole być marionetką.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholik.Jak nas lecza?W Polsce a jak we Francji? 2017/06/30 07:14 #37582

  • dziobak
  • dziobak Avatar
1 Aktorstwo=sztuka zakładania masek.
2 Trzeźwienie=proces polegający na pozbywaniu sie masek wyuczonych i nałożonych w czasie picia.
Aktorem już byłem, kiepskim ogromnie, jak dziś spojrzę na siebie z tamtego czasu.
Więc wybieram bramke numer 2
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.