Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: psychosomatyka a alkoholizm...

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 10:46 #37369

  • robert1313
  • robert1313 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 29
witajcie kochani,

troche sie intersuje w zyciu astorologia i psychosomatyka tzn lubie sprawdzac czy cos w tym jest jako ze jestem praktykiem a nie teoretykiem to w wiekszosci testuje na sobie i wlasnych doswiadczeniach itp

postaram sie jak najkrocej to napisac bo wstep musi byc zeby przyblizyc temat

ogolnie tutaj chcailbym poruszyc temat milosci a w szczegolnosci milosci rodzicow do dziecka w mlodosci a pozniejszy alkoholizm potomka
wychowalem sie w rodzinie pelnej ale bez okazywania sobie milosci tez pozniej tak traktowalem innych bez uczuciowo bo poprostu wynioslem taki wzorzec z domu dopoki nie trafilem do uk i nie zaczalem tutaj zyc i pracowac przez kilka lat z ludzmi w roznych szpitalach

po jakis 5 latach mieszkania w anglii cos sie we mnie zaczelo zmieniac,bo zaczynalem reagowac inaczej na np rozmowy telefoniczne z rodzina i na kartki na urodziny badz swieta wszytko to bylo bez uczuc wciaz a we mnie juz sie serce otwieralo
kartki na swieta od rodzicow wygladaly cos tam gotowy druk i pod nim tylko napisane zycza rodzice
to pewnego razu im powiedzialem ze nie chce takch kartek zeby lepiej mi nie wysylali bo tam nie ma nic od nich tylko jakis text przez kogos wymyslony i ich podpis

okolo 7 lat temu zaczalem mowic do mojej mamy ze ja kocham na poczatku ona byla w szoku ze tak sie mowi i troche jej zajelo zeby to do mnie tez mowic i odwzajemniac to samo bo ona rowniez wychowana byla w takiej rodzienie bez okazywania uczuc i bylo to poprostu cos nowego dla niej
moj tata nigdy mi nie powiedzial ze mnie kocha az do teraz jak pojechalem do polski to nie gadalismy 2 lata nic bo ciagle mi wypominal bledy z dziecinstwa i sie rozstalismy bez slow
teraz w kwietniu mi powiedzial ze mnie kocha tez tak przez gardlo ledwo mu to przeszlo ale zaczyna sie otwierac bo to czuje

z moich doswiadczen zyciowych to wielka czesc wlasnie brak milosci od rodziny i brak milosci do samego siebie i brak akceptacji wlasnie to psychologicznie wplywalo na moje cialo ze chcialem sie napic bo wtedy pojawial sie stres brak spokoju wewnetrznego i tak sie krag zamykal

jesli ktos ma ochote to zapraszam do rozmowy jak to bylo u was

miejcie wspanialy dzien wolni od alkoholu bo zycie jest piekne i to my decydujemy jak reagujemy na rzeczywistosc:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 12:58 #37375

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Robert czytam i czytam ten temat i nie rozumiem co ma wspólnego temat i Twoja wypowiedż 5g
O jaką psychosomatyke tu chodzi.... 5g
Temat ciekawy ale nie kumam.....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 13:12 #37376

  • maciejka
  • maciejka Avatar
robert1313 napisał:
witajcie kochani,

troche sie intersuje w zyciu astorologia i psychosomatyka tzn lubie sprawdzac czy cos w tym jest jako ze jestem praktykiem a nie teoretykiem to w wiekszosci testuje na sobie i wlasnych doswiadczeniach itp

postaram sie jak najkrocej to napisac bo wstep musi byc zeby przyblizyc temat

ogolnie tutaj chcailbym poruszyc temat milosci a w szczegolnosci milosci rodzicow do dziecka w mlodosci a pozniejszy alkoholizm potomka
:)

Nie rozumiem konkretnie co ma wspólnego zacytowany fragment z astrologie i psychosomatyką, możesz to objasnic?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 13:32 #37377

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 311
Fajny temat. Dotyczy mnie.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 13:54 #37379

  • robert1313
  • robert1313 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 29
maciejka napisał:
robert1313 napisał:
witajcie kochani,

troche sie intersuje w zyciu astorologia i psychosomatyka tzn lubie sprawdzac czy cos w tym jest jako ze jestem praktykiem a nie teoretykiem to w wiekszosci testuje na sobie i wlasnych doswiadczeniach itp

postaram sie jak najkrocej to napisac bo wstep musi byc zeby przyblizyc temat

ogolnie tutaj chcailbym poruszyc temat milosci a w szczegolnosci milosci rodzicow do dziecka w mlodosci a pozniejszy alkoholizm potomka
:)

tutaj cytat z wikipedia:
Psychosomatyka – całościowe ujmowanie problemów człowieka chorego. Termin wprowadził do medycyny w 1818 roku J.Ch. Heinroth.

Psychosomatyka zajmuje się rozpatrywaniem zależności psychosomatycznych, czyli dotyczących wpływu czynników psychicznych na organizm człowieka. Badania w modelu patogenetycznym poszukują czynników natury psychicznej w powstawaniu chorób somatycznych i wpływających na ich przebieg.
Nie rozumiem konkretnie co ma wspólnego zacytowany fragment z astrologie i psychosomatyką, możesz to objasnic?

ogolnie mi chodzi o to ze jak dziecko nie dostaje milosci od rodzicow w dziecinstwie a w szczegolnosci ojca milosci to w poznym wieku czyli doroslej osoby wystepuja braki pewnosci siebie,brak akceptacji i niska samoocena i wtedy sie probuje nadrabiac to alkoholem

a co do astrologii to np sa planety jak np neptun ktory jest wladca zosiaku ryb i nadaje nie wszytkim ale czesci osobnikow ludzkich iluzje i wizje i wielka wrazliwosc i marzycielstwo a co za tym idzie skolonnosci do nalogow alkoholu i narkotykow

chodzi mi o to ze niektore czynniki psychiczne wplywaja na nasze zachowania i cialo...
to chyba najprosciej jak sie da umiem wytlumaczyc :)

takie braki milosci jak czloweik nie nauczy sam sie kochac i akceptowac to bedzie ciagle odczuwac brak akceptacji i milosci a pozniej to juz w psychice oddzialywuje na zycie czlowieka i jego cialo i zdrowie...
Ostatnio zmieniany: 2017/06/21 13:55 przez robert1313.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 13:58 #37380

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 250
nie moge sie polapac?
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 14:05 #37382

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Robert dla mnie psychosomatyka to np; za duzo biorę na swoje barki i potwornie bolą mnie ramiona, barki,
mam poczucie winy z jakiegos powodu i boli mnie np; głowa że tabletki silne musze brac zeby sobie ulzyc, boje sie i cwiczę biegi do łazienki wiadomo w jakim celu itp , natomiast nie widze zwiazku z uzaleznieniem czy inna dysfunkcja np; współuzaleznieniem.
Rozmawiałam z tata i powiedział mi , ze idzie zapalic jak np; się denerwuje albo boi sie czyli na uspokojenie emocji. Nie widzę tu psychosomatyki tylko wypracowany wzorzec zachowania/ poradzenia sobie z niewygodna sytuacją.
Astrologia czyli np; wpływ planet na usposobienie czy predyspozycje człowieka też jakoś mi nie pasują gdyby tak było to np; u mnie niby jestem pod wpływem Merkurego i wyuczyłam / wytresowałam się we współuzaleznieniu ale to nie znaczy , ze inni ludzie , którzy sa pod wpływem Merkurego czy sa spod znaku Panny jak ja mają zapisane w gwiazdach predyspozycje do współuzaleznienia czy nadwrażliowosci bo akurat mnie to dotyczy.


Co do tresci wypowiedzi pierwszej Twojej w tym temacie to mam podobne doświadczenia tylko w druga stronę współuzaleznienia czy innych uzaleznień nie koniecznie od środków chemicznych i temat mnei zainteresował.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 14:25 #37386

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Taki przykład psychosomatyki mi się przypomniał;
Chodziłam na terapię ponad rok i nie chorowalam , jak tylko skończyłam swoją terapie to rozchorowałam sie .....Psychoterapetka powiedziała , ze bardzo zależało mi na terapii i nie pozwalałam sobie na chorobe i byłam zdrowa a teraz to już mogę, albo miałam takie przekonanie , ze kilka razy się przeziebiam w zime no i byłam chora wiecznie zakatarzona, zmieniłam przekonanie, ze cieszę sie pelnia zdrowia i energii i bardzo rzadko choruję od tamtej pory.
Taki jeszcze jeden przykład. Na pogrzebie mojego meża za moimi plecami rodznka meża szła i obwiniała mnie " dysskretnie" tak żebym słyszałą za śmierć meża. Za kilka dni tak mnie bolały plecy że ledwo mogłam przekręcić głowę. Poszłam do lekarza i dostałam silne leki przeciwbólowe i ....klops dalej bolało . dopiero jak w sklepie spotkałam tych ludzi i weszłam w kontakt z ogromną zloscia i niesprawiedliowoscią jaka była we mnie i rozładowaniem tego kilkudniowym fizycznym to ból puścił. Nie zapomne tego nigdy ale wyciągnęłam wnioski na przysżłośc i teraz juz wiem jak sobie poradzić z podobną sytuacją chociaz póki co taka się nie zdarzyła, chyba przestałam to przyciągać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 14:39 #37389

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 250
hey maciejko. nie wiem czy sie nie myle, ale chyba stres nalezy do objawow psychosomatyki. paskudztwo
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 14:43 #37390

  • maciejka
  • maciejka Avatar
robert1313 napisał:

ogolnie tutaj chcailbym poruszyc temat milosci a w szczegolnosci milosci rodzicow do dziecka w mlodosci a pozniejszy alkoholizm potomka
wychowalem sie w rodzinie pelnej ale bez okazywania sobie milosci tez pozniej tak traktowalem innych bez uczuciowo bo poprostu wynioslem taki wzorzec z domu dopoki nie trafilem do uk i nie zaczalem tutaj zyc i pracowac przez kilka lat z ludzmi w roznych szpitalach

po jakis 5 latach mieszkania w anglii cos sie we mnie zaczelo zmieniac,bo zaczynalem reagowac inaczej na np rozmowy telefoniczne z rodzina i na kartki na urodziny badz swieta wszytko to bylo bez uczuc wciaz a we mnie juz sie serce otwieralo
kartki na swieta od rodzicow wygladaly cos tam gotowy druk i pod nim tylko napisane zycza rodzice
to pewnego razu im powiedzialem ze nie chce takch kartek zeby lepiej mi nie wysylali bo tam nie ma nic od nich tylko jakis text przez kogos wymyslony i ich podpis

okolo 7 lat temu zaczalem mowic do mojej mamy ze ja kocham na poczatku ona byla w szoku ze tak sie mowi i troche jej zajelo zeby to do mnie tez mowic i odwzajemniac to samo bo ona rowniez wychowana byla w takiej rodzienie bez okazywania uczuc i bylo to poprostu cos nowego dla niej
moj tata nigdy mi nie powiedzial ze mnie kocha az do teraz jak pojechalem do polski to nie gadalismy 2 lata nic bo ciagle mi wypominal bledy z dziecinstwa i sie rozstalismy bez slow
teraz w kwietniu mi powiedzial ze mnie kocha tez tak przez gardlo ledwo mu to przeszlo ale zaczyna sie otwierac bo to czuje

z moich doswiadczen zyciowych to wielka czesc wlasnie brak milosci od rodziny i brak milosci do samego siebie i brak akceptacji wlasnie to psychologicznie wplywalo na moje cialo ze chcialem sie napic bo wtedy pojawial sie stres brak spokoju wewnetrznego i tak sie krag zamykal

jesli ktos ma ochote to zapraszam do rozmowy jak to bylo u was

miejcie wspanialy dzien wolni od alkoholu bo zycie jest piekne i to my decydujemy jak reagujemy na rzeczywistosc:)

Tutaj ja bym zamieniła alkoholizm na inne uzaleznienia , u mnie akurat na uzaleznienie od opinii innych ludzi / wpółuzaleznienie czy uzaleznienie od nikotyny czy przemocy jeśli to tak można nzawać.

Analizujac , odkrywając kiedyś dawo temu swoją historię zapisaną we mnie czyli prawdę widzina moimi oczami o rodzicach, dzieciństwie , świecie itp odkryłam , ze moi rodzice i dziadkowie przeszli swoja traumę , mieli swoich rodziców i oni ich kochali tak jak uważali to za słuszne , dobre dla ich dzieci, dla nich. Uczyli swoje dzieci czyli moich rodziców to czego sami się nauczyli, czego nauczyło ich zycie , wojny przezyte, czasy komunizmu, otoczenie. Kochali swoje dzieci, troszczyli się o nie na swój sposób. Chcieli dla nich dobrze. Moi rodzice nauczyli sie pewnych wzorców zachowań, radzenia sobie z problemami , ze soba od moich dziadków i uważali to za świętość , za prawde jedyną , słuszną i niepodwazalna i tak sobie zyli. Urodziałam sie ja ich potomek i reszta mojego rodzenstwa i rodzice uczyli mnie tego co sami dostali, co zmodyfikowali,, kochali mnie nie okazujac uczuc, wyśmiewajac wszystko i wszystkich, widzieć w innych wady najmniejsze a siebie wybielac itp. itd słowem nauczyli mnie pewnych wzorów zachowań. Jako dziecko nie miałam wyboru, zeby przeżyc musiałam się dostosowac ale jako dorosła już miałąm wybór, mogłam cos zrobić z tym dziedzictwem. Tu jest haczyk - miałam taki wybór ale nie widziałam tego, nie byłam tego świadoma, inaczej nie umiałam. Potrzeba było traumy zycia z alkoholikiem i tych ludzi, którzy wyciągnęli do mnie ręce a ja je chwyciłam żeby przeżyć dzieciństwo na nowo, zobaczyć inny świat , realniejszy, nowy, nieznany.
Moim zdaniem pomyliłeś dwa pojęcia ; co innego psychosomatyka i astrologia a co innego spuścizna dziecinstwa/ po rodzicach/ czy jakieś tam deficyty dzieciństwa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 14:44 #37391

  • maciejka
  • maciejka Avatar
solo6971 napisał:
hey maciejko. nie wiem czy sie nie myle, ale chyba stres nalezy do objawow psychosomatyki. paskudztwo

Nie mylisz się , nalezy 5g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 14:59 #37395

  • solo6971
  • solo6971 Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 250
zgadza sie.dobrze jest czerpac wiedze i nauki od naszych bliskich. Ale trzeba odnalezc w nich co dobre i sluszne, bo i oni mieli swoje nawyki i przyzwyczajenia i robili bledy. ale jestesmy ludzmi i ta nasza drozka zyciowa nie zawsze jest prosta
tha panda olla
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 15:03 #37396

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Taaaak czesto bywa koślawa i pokręcona ale zawsze jako dorosli mamy wybór czy iśc dalej w tych zakrętasach i zawijasach utartymi i niepodważalnymi koleinami czy moze jednak jednak przetrzeć swój , nowy szlak, narysowac nową mapę na szlaku zycia. Uciekło mi słowo, chodzi mi o nowe drogi, odwazenie się na nieznane ale moje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 15:52 #37404

  • robert1313
  • robert1313 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 29
chyba od tego powinienem zaczac ten temat wg ksiazki Louise L.Hay"mozesz uzdrowic swoje zycie" tutaj cytat

Alkoholizm

Prawdopodobna przyczyna psychosomatyczna: Jaki to wszystko ma sens? Uczucie daremności, winy, nie nadawania się. Odrzucenie siebie....
Ostatnio zmieniany: 2017/06/21 15:53 przez robert1313.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 15:56 #37406

  • maciejka
  • maciejka Avatar
I co te afirmacje Ci pomagają/ działają?
Nie pytam złosliwie , znam tę ksiazke i próbowałam tak się wyleczyć z .....wrodzonej wady wzroku 14g efekt jest taki , ze ......mam grubsze okulary i wiecej dioptri w szkłach 5g
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 15:59 #37407

  • robert1313
  • robert1313 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 29
maciejka napisał:
Taaaak czesto bywa koślawa i pokręcona ale zawsze jako dorosli mamy wybór czy iśc dalej w tych zakrętasach i zawijasach utartymi i niepodważalnymi koleinami czy moze jednak jednak przetrzeć swój , nowy szlak, narysowac nową mapę na szlaku zycia. Uciekło mi słowo, chodzi mi o nowe drogi, odwazenie się na nieznane ale moje.

niby mamy wybor ale czesto bywa tak ze bardzo dlugo czasu mija zanim cos zmieniamy i tutaj z moich obserwacji znowu cos wynika ze na to kiedy cos zmienimy to czesto planety maja na to wplyw...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 16:02 #37408

  • robert1313
  • robert1313 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 29
maciejka napisał:
I co te afirmacje Ci pomagają/ działają?
Nie pytam złosliwie , znam tę ksiazke i próbowałam tak się wyleczyć z .....wrodzonej wady wzroku 14g efekt jest taki , ze ......mam grubsze okulary i wiecej dioptri w szkłach 5g

ja w afirmacje wogole nie wierze wg mnie to sciema:)

najwazniejsze to pokochac siebie i akceptowac wtedy sie zyje inaczej i inczej sie reaguje na ludzi i zycie

dzialanie sie liczy a nie tylko gadanie oczywiscie mozna mowic i myslec o sobie ze jest sie super ale musi to byc potwierdzone czynami trzeba dzialac i zyc jak super osoba
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 16:05 #37409

  • maciejka
  • maciejka Avatar
Z moich doświadczeń wynika, ze ...wszytko ma swój czas albo inaczej dostaję to co jest mi potrzebne na dany moment zeby iśc dalej w swoim czasie , swoją drogą. Żebym tak wierzyła gwiazdom to bym dzis nie była sama ale jestem i dobrze mi z tym 11g a i miałabym znacznie powiekszona rodzine o dorosłych ludzi , nie myślec mi tu nie wiadomo czego....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 16:19 #37411

  • robert1313
  • robert1313 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 29
jak dla mnie najwazniejsze jest pokochac siebie,zaakceptowac i przebaczyc sobie wtedy mozna to samo mozna dawac innym nie mowie ze to wyleczy mnie calkowicie ale napewno latwiej jest mi zyc:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): maciejka

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 16:41 #37414

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2153
  • Otrzymane podziękowania: 1563
Ja wierze w afirmacje. To one sprawiają, że sami kreujemy naszą rzeczywistość. Rano mówie sobie, że to jest wspaniały dzień i one rzeczywiście takie są. :)
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 17:21 #37416

  • robert1313
  • robert1313 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 29
cytryna napisał:
Ja wierze w afirmacje. To one sprawiają, że sami kreujemy naszą rzeczywistość. Rano mówie sobie, że to jest wspaniały dzień i one rzeczywiście takie są. :)
A nie jest tak cytrynko że one takie sa wspaniałe bo twoje wnetrze jest wspaniałe i wtedy oddzialywujesz i postrzegasz rzeczywistosc w taki sposob?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 18:21 #37424

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2153
  • Otrzymane podziękowania: 1563
Oczywiście , że tak jest :P
Ale afirmacje sa na tyle ważne, że kreuje dzięki nim swoja rzeczywistość :)
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/21 19:49 #37430

  • zebra
  • zebra Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 950
  • Otrzymane podziękowania: 1023
A ja myślę, że afirmacje mogą tak samo działać, jak i nie działać. Jesli się w nie wierzy, to działają, jeśli się nie wierzy, to nie działają. Ze wszystkim co opiera się na wierze tak jest.
I am flesh, bones
I am skin, soul
I am human
Nothing more than human
❤ Sevdaliza "Human" ❤
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): maciejka

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/22 15:27 #37448

  • robert1313
  • robert1313 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 29
moja ulubiona afirmacja jest

kazdego dnia i pod kazdym wzgledem jestem lepszym czlowiekiem:)

moze nie tyle to afirmuje ale do tego daze zeby takim byc:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

psychosomatyka a alkoholizm... 2017/06/23 09:29 #37470

  • robert1313
  • robert1313 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 29
jedna z rzeczy jaka mi pomaga w stawaniu sie byciem lepszym czlowiekem pomaga mi 13 cnot benjamina franklina stasuje sobie jedna cnote na jeden tydzien i pozniej od poczatku co 13 tyg
oto one:
1. Umiar – nie jedz do otepienia, nie pij do podniecenia.

2. Milczenie – mów tylko to, co moze przyniesc pozytek innym lub tobie, unikaj blahych rozmów.

3. Lad – niech wszystkie twoje rzeczy maja swoje miejsce, niech wszystkie twoje sprawy maja swój czas.

4. Postanowienie – postanów czynic to, co powinienes; czyn bezblednie to, co postanowiles.

5. Oszczednosc – nie czyn wydatków poza dobrymi dla innych lub ciebie; to znaczy nic nie marnotraw.

6. Pracowitosc – nie trac nigdy czasu; badz zawsze zajety czyms pozytecznym; unikaj wszelkich niepotrzebnych dzialan.

7. Szczerosc – nie stosuj krzywdzacego oszustwa; mysl niewinnie i sprawiedliwie, a kiedy mówisz, mów podobnie.

8. Sprawiedliwosc – nie krzywdz nikogo wyrzadzajac zlo lub pomijajac korzysci, które sa twoim obowiazkiem.

9. Powsciagliwosc – unikaj krancowosci; zaniechaj urazy w tym stopniu, jak twoim zdaniem na to zasluguja.

10. Czystosc – nie pozwalaj na zadna nieczystosc ciala, ubrania czy mieszkania.

11. Spokój – nie przejmuj sie drobnostkami oraz zdarzeniami pospolitymi lub nieuniknionymi.

12. Surowosc cielesna – rzadko uzywaj spraw plci (w oryg. venery), tylko dla zdrowia albo potomstwa, nigdy do otepienia, oslabienia lub szkody w twoim czy cudzym spokoju i reputacji.

13. Pokora – Nasladuj Jezusa i Sokratesa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jacekkkk
  • Strona:
  • 1
  • 2