Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: calkowicie nowe i inne trzezwienie:)

calkowicie nowe i inne trzezwienie:) 2017/04/12 12:32 #35069

  • robert1313
  • robert1313 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 29
witam wszytkich bardzo serdecznie:)

na poczatku chcialem powiedziec ze nie bede teraz tu pisal o jakis religijnych wywodach albo o wierze tylko to co teraz napisze to sa moje i tylko moje wewnetrzne odczucia...

na poczatek to napewno juz jestem trzezwy 12dni licze czas od 1 kwietnia czyli od moich poczatkow na tym forum i jestem z tego bardzo zadowolony:)))

to czym sie chcialem z wami podzielic jest cos takiego ze te trzezwienie jest inne, nie bede pisal o terapiach wczesniej, szpitalach,detoxach,spiaczkach, i wielu innych oraz o pustych obietnicach o tysiacach obietnic ze to juz ostatni raz:)

mialem przerwe w piciu jakies 2-3 lata temu i byla to przerwa 7letnia(tylko ta przerwa to byl zamiennik jak juz teraz wiem poprostu alkoholu zero a zamienilem na hazard) pozniej jakies 3 lata temu zaczalem miec problemy ze snem nic nie dzialalo nie spalem nawet po 5-6 nocy i lazilem do pracy po 12h juz bylem tak wykonczony w pewnym momencie ze nawet nie bylem blady ani szary na twarzy tylko zielony i nie moglem nawet powiedziec dzien dobry ze zmeczenia....

zaczalem popijac i mieszac tablety nasenne z alkoholem pomagala mi to zasnac czasami na 2-3 godziny ale jakie byly reakcje nastepnego dnia to szkoda gadac:)

i od okolo 2 lat zaczalem walic ciagi alkoholowe 2 tyg tak srednio nie moglem juz robic takich ciagow jak za malolata po kilka miesiecy albo wiecej niz pol roku bo juz organizm nie dawal rady

do teraz i teraz wlasnie jak sie zapisalem tu na to forum jakos jest inaczej wczesniej 2-3 lata wszysko robilem silowo czyli mozgowo co tam dam rade bla bla bla gadki szmatki
teraz jest inaczej oprocz rejestracji tutaj zaczalem szukac mitingow grup tutaj w okolicy ale najwazniejsze co sie stalo to zwrocilem sie do tego w co wierze nie tyle ze wierze ale wiem ze istnieja takie energie takie wibracje energetyczne ktore ludzie nazywaja jako tam swoje religie albo jakos tam inaczej nie bede tu pisac kazdy dobrze wie o co chcodzi tzw. sily wyzsze,nie chce tu nic reklamowac ani przekonywac nikogo

ludzie mowia ze oddalem sprawy swoje np.komus tam w kogo wierza to tak moze sie wydawac ze nie biora odpowiedzialnosci wtedy za wlasne zycie ale to nie jest tak do konca...

rzucajac alkohol tak na sile mozgowo czyli tzw zaprzestanie picia tylko zeby utrzymac trzezwosc to jest wykonalne tylko wtedy u mnie tworzyla sie walka pomiedzy moim mozgiem ktory zawsze ma jakies glupie argumenty typu: walnij sobie browara nic ci nie bedzie
a rzucajac alkohol i zblizajac sie do sil wyzszych czyli otwierajac swoje serce na czysta bezwarunkowa milosc bez osadow jest inaczej bo serce sie nie boi niczego milosc tak jak sie mowi moze zwyciezyc wszystko to tylko mozg sie boi wszystkiego:)

i naprawde powiem wam ze jak sie zwracamy w strone serca milosci i czego tam kolwiek wierzymy jest inaczej trzezwiec i zyc bo o tym wszystkim sie zapomina jak sie chleje jak sie chleje to sie nie ma juz takich reakcji na otoczenie,jak chcalalem to nie widzialem jak zycie jest piekne ze trawa jest zielona a morze blekitne i niebo z chmurami i ptaki i drzewa i ludzie sa tez piekni tylko wszytko zalezy od tego przez jaki filter czyli jakie tzw okulary widzimy swiat bo to my decydujemy jak go postrzegamy i to my decydujemy czy jestesmy optymistami czy pesymistami

w sercu jest tylko spokoj i takie zdanie:" nie przejmuj sie wszytko bedzie dobrze tylko zaufaj" mi tak mowi serce...

naprawde to trzezwienie jest inne a ze lubie nowosci to mi tam pasuje:)

cieszcie sie zyciem bo jest piekne
Ostatnio zmieniany: 2017/04/12 12:36 przez robert1313.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

calkowicie nowe i inne trzezwienie:) 2017/04/12 13:38 #35071

  • robert1313
  • robert1313 Avatar
  • Wylogowany
  • Expert postów
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 29
jeszcze chcialem dodac ze nie chodzi mi tutaj o taka religijnosc ze ludzie ida do kosciola np i udaja swietych robia wszytko na pokaz przed innymi a pozniej wracaja do domu i sa calkowicie innymi ludzmi

oczywiscie spotkania w grupach takich religijnych sa bardzo potrzebne ale nich to beda spotkania prawdziwe i te osoby pozostaja soba rowniez po spotkaniu takiej grupy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

calkowicie nowe i inne trzezwienie:) 2017/04/13 06:35 #35088

  • dziobak
  • dziobak Avatar
Myślę że kwestia wiary (nie religii) jest kluczowa zarówno przy zrywaniu z piciem na samym początku jak i w późniejszym procesie trzeźwienia. Uważam ze nie ma możliwości tzw "wytrzeźwienia przez mózg". Tak uważam bo zwyczajnie to na sobie przerobiłem. Wychowany w wierze (co nie dziwne w pl) w dorosłym życiu odszedłem zarówno od wiary jak i religii az do totalnej negacji jakichkolwiek przejawow wiary w cos tam. Bylem totalnie na nie twierdząc ze jedynie wszystko leży wyłącznie w moich rękach a "wyżej" nie ma już nic. Później w czasie picia i szarpania sie z piciem negacja zniknęła a pojawiło sie obwinianie Boga za to co ze mną sie dzialo. Takie pijane zrzucanie odpowiedzialnosci-piłem bo Bog mnie nie slucha, nie spelnia moich próśb,życzeń wiec to On jest temu winny...i bylem zły.. Wymyśliłem sobie ze skoro On mi nie pomaga to pomogr sobie sam,na.rozum... Bo skoro człowiek wymyślił alkohol i picie to człowiek wymysli tez jak z tego wyjść,bez pomocy,Boga,Stwórcy,Siły Wyższej czy bak by to Cos nie nazwać...Sam znajdę sposób na niepicie.. Kurczę czego próbowałem to nawet nie chce mi sie pisać.. W końcu skończyły mi sie pomysły,wszystko co bylem w stanie wymyślić sam,wyczytać w necie,książkach i gdziekolwiek i tak kończył sie piciem. Wtedy zrozumiałem ze sam nie dam rady.. Ale wtedy uz wiedziałem ze sa ludzie który od lat utrzymuja trzeźwość dzięki (jak mówili) jakiejś Sile Większej. Daleko jeszcze bylo mi do uwierzenia ale będąc już odtruty,fizycznie trzeźwy chwyciłem sie jednej mysli- Skoro nie zadziałało nic co bylem w stanie wykombinować,a teraz jestem trzeźwy to MUSI być coś co ma większą moc niż ja skoro odebralo mi obsesje picia. Dość mocno mi sie to kłóciło z moim wstretem to religii i wiary jako takiej bo zwyczajnie wiązałem jedno z drugim i myliłem to. Dla mnie cudownym lekiem na to moje rozdarcie okazała sie Wspólnota AA, tam przemówiło do mnie zdanie-Bog,jakkolwiek Go pojmujesz i cokolwiek myślisz o Jego istnieniu...i wypowiedzi innych o Sile Wyższej.ktora wcale nie byla jednoznacznie kojarzona z żadna określoną wiara czy kościołem. Tam zrozumiałem ze moge przyjac swoją własną koncepcje Boga jako Siły Większej niż ja ktora jest w stanie być mi pomocą w trzeźwym życiu.. Na początku jeszcze wiele razy mieszałem pojęcia duchowości z wiarą,Boga z wyznaniem i konkretnym kościółem..Jednak w miarę upływu czasu i pracy nad soba coraz lepiej to rozumiem. Dzis uwazam sie za czlowieka wierzacego i choc ciągle mam awersję do instytucji jaką jest Kościół Katolicki w Polsce i w zyciu tej instytucji praktycznie nie uczestniczę,ale to nie przeszkadza mi wierzyć,nie jest to tez przesznodą do tego bym sobie do kościoła nie wszedl gdy czuje taka potrzebe. I nie jest ważne do jakiego obrządku dany kościół należy.wazna jest wtedy dla mnie sama wiara a nie przynależność wyznaniowa danego budynku.. Wiara w Boga (jakkolwiek Go pojmuje) jaką poznałem w czasie trzeźwienia pozwala mi niejako być ponad podziałami (na religie,koscioly,wyznania) i dobrze sie czuć bez względu na wszystko inne. Dzis jestem trzeźwy bo wierzę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

calkowicie nowe i inne trzezwienie:) 2017/04/14 07:17 #35131

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 859
  • Otrzymane podziękowania: 308
Robert, Dziobak, miło się was czyta. Ja przez te dwa miesiące abstynencji doświadczam totalnej przemiany a wiara (wcześniej nieistotna) stała się dla mnie podstawą egzystencji i jest to wiara pojmowana podobnie do waszej. Trudno mi jeszcze o tym mowić ale doświadczam cudów, łask, wspaniałych zbiegów okoliczności i "przypadków", które są po prostu piękne. Czuję się szczęśliwy i wierze, że mój alkoholizm zaprowadzi mnie do czegoś pięknego.
Jestem szczerze wzruszony i wdzięczny za to, czego doświadczam.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): robert1313