Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 09:15 #17573

  • zagubionawsobie
  • zagubionawsobie Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 5
drodzy uzytkownicy... mam pewien problem... 3 miesiace temu poznalam wspanialego czlowieka... lepszego przyjaciela nie moglam znalezc... po miesiacu wyjawil mi swoj problem... jest alkoholikiem. w tym momencie jest na terapii zamknietej. jestem lysa w tym temacie. wiem moze powinnam isc pozbierac zabawki i spieprzac gdzie sie da ale nie umiem tak... mimo ze ma problem jest cudownym czlowiekiem. teraz gdy sie tylko mu udaje dzwoni. staram sie go wspierac dobrym slowem. ale moze wy mi powiecie jak mam to robic? jak wspierac czlowieka na takim zakrecie?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 09:35 #17575

  • stoper
  • stoper Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 403
  • Otrzymane podziękowania: 513
ja jestem alkoholikiem , nie piję ponad 3 lata, mogę tylko powiedzieć z własnego doświadczenia że trzeźwiejacy alkoholicy to wspaniali ludzie bardziej otwarci i wrażliwi od osób nieuzależnionych. Ale w tą chorobę są takze wpisane nawroty i zapicia ( nie wszystkich alkoholików to dotyczy). Nie wiem czy w tej materii można cokolwiek doradzić, ja mogę pisać tylko o sobie . W tej chwili wiem że mam bardzo silną motywację żeby nie pić, i dzisiaj nie piję co bedzie jutro nie wiem.
Jak piszesz przyznał się do choroby to wskazuje na to, że mu na tobie zależy. Co do wspierania moja żona mnie wspierała usuwając moje problemy dzięki temu mogłem pić dalej. Alkoholika trzeba kochać twarda miłoscią, a to dla wrazliwej osoby jest trudne dlatego tyle kobiet trwa przy swoich facetach mimo że ci wciąż piją. Proponuję zagubionawsobie poczytaj o współuzależnieniu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, zagubionawsobie

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 09:42 #17577

  • peter1974
  • peter1974 Avatar
Witaj jak mu pomóc wspierać tak jak moją żoną mnie wspiera cały czas .Jeżeli on się leczy to może i ty poszukaj wsparcia dla wspolozalezninych lub grupy al-alon żeby zrozumieć alkoholika .W tedy twoja będzie decyzją czy zostać z nim czy dac nogę bo on się zmieni na terapię a ty nie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 11:12 #17580

  • zagubionawsobie
  • zagubionawsobie Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 5
bardzo dziekuje za odpowiedzi... jest tylko jeden problem... to jest i zostanie tylko przyjazn. ma zone, moze mial bo w trakcie terapii jedzie na sprawe rozwodowa. po terapii bedzie juz wolny. i tak bardzo sie boje ze gdy zostanie sam to zapije... ze podda sie, bo moze pomysli ze nie bylo warto... ale mimo wszystko, mimo tego ze jestem tylko z nim na stopie przyjazni nie chce go tak zostawic... chce go wspierac jak moge. o wspoluzaleznieniu rzeczywiscie poczytam. moze moje stanowisko jest takie bo sama jestem dda... stary chlal ile wlezie.
opisalam mu swoja historie... pokazalam jak to wyglada ze strony dziecka... i to podobno pchnelo go na terapie. zalezy mi na nim, na jego osobie. i chce byc, nie chce sie odwrocic jak jego rodzina. wiem ze bez powodu sie nie odwrocili ze pewnie tyle razy dal plame ze wszyscy maja juz dosc . ale ja mam ten komfort ze nigdy nie bede z nim zyla i moge nie myslec o tym ze skrzywdzi mnie. choc gdyby zapil czulabym sie zdradzona.
nie mam pojecia jak z nim rozmawiac. bardzo go podziwiam za krok w strone terapii. nie tak latwo w dzisiejszych czasach dobrowolnie dac sie odciac od swiata i isc na pranie mozgu... ale jak mam rozmawiac? czy jak bede go glaskac i mowic jak to nie jestem dumna to czy nie obrosnie w piorka? a moze lepiej wcale nie rozmawiac? nie wiem . mam metlik. nie chce obrocic sie na piecie ale tez z drugiej strony moze tak powinnam? powinnam byc twarda ? nie umiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 11:22 #17582

  • zagubionawsobie
  • zagubionawsobie Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 5
zaczelam od definicji wspouzaleznienia... i nic mi sie nie zgadza... znajomosc z nim nie niszczy mnie... wrecz przeciwnie. podnosi mnie 5 m nad niebo... ale kiedy z niego spadne? tego sie boje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 11:37 #17583

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2149
  • Otrzymane podziękowania: 1556
3 miesiące znajomości i juz tak wielka przyjaźń? :ohmy: :ohmy:
Przeczytałam twoje wpisy i odnoszę wrażenie, że to sa wpisy dziewczyny której kompletnie odbiło na punkcie faceta. Zakochanej do odlotu nie przyjaciółki...Ale to moje wrażenie.
Pytasz jak rozmawiać. NORMALNIE. Facet to nie zgniłe jajko, z którym trzeba uważać. Nie przez ciebie zaczął pić i nie dla ciebie przestanie. Boisz się że zapije bo powiesz coś nieodpowiedniego? Każdą rozmowę bedziesz rozważać w takich kategoriach? Co powiem i jak on zareaguje..czy pójdzie pic...a może gdybym powiedziała coś innego wcale by nie poszedł pić.... Bo on taki biedny, zona odeszła a on się leczy ...a ja powinnam go wspierać a powiedziałam coś czego on nie chciał usłyszeć...Twoim zdaniem TAK wygląda przyjaźń?
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olenka, jasnygwint, Kirka, boja55

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 11:50 #17584

  • zagubionawsobie
  • zagubionawsobie Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 5
cytryna owszem ... moze i zakochana ale to nic nie znaczy. nigdy nie myslam w takich kategoriach zeby patrzec na slowa bo jak cos powiem nie tak to on pojdzie chlac. to jego sprawa, ja nie mam prawa on niego nic wymagac. jego zycie i jego broszka. ja mowie to co mysle. ale nie moge mu powiedziec co i jak ma robic. chcialam tylko wiedziec jak teraz go wspomagac.
racja tak mysle ze biedny bo nie dosyc ze ma problem to jeszcze zona go zostawila. i tak naprawde nie moge sie wypowiadac na ten temat bo z nimi nie zylam, nie wiem co tam sie dzialo, nie wiem ile krzywdy zaznala. ale widocznie duzo skoro mimo terapiii pakuje manatki.
ale mimo tego wszystkiego widze w nim przede wszystkim cudownego czlowieka
myslalam ze to ze sie w jakis sposob polaczyly nasze drogi to dobra rzecz... ale moze nie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 12:04 #17585

  • Rafał89
  • Rafał89 Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 13
Cześć. Ja się zastanawiam po co taki pośpiech. Jak sama zauważyłaś dopiero rozwodzi się z żoną. Może warto dać sobie czas na dobre poznanie siebie. Czasem to jest impuls i wydaje się, że czowiek jest cudowny. Jednak nie ma co się oszukiwać każdy ma wady. Nie ma ideałów. Jednak są takie wady z którymi da się żyć i takie których nie idzie zaakceptować. Bardzo fajnie, że był z Tobą szczery to dobrze rokuje. Mam nadzieję też, że poszedł na terapię bo czuł potrzebę a nie z przymusu sądu (chociaż nawet jeżeli z przymusu to jest szansa, że na terapi coś do niego dotrze). Życze powodzenia i szczęścia w budowaniu wzajemnych relacji:)
Próbować powstrzymać alkoholizm samą siłą woli to jakby próbować siłą woli powstrzymać biegunkę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 12:08 #17586

  • zagubionawsobie
  • zagubionawsobie Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 5
rafal o jakim przymusie sadu mowisz? w jakich przypadkach? podobno terapia z dobrej woli ale teraz sie zastanawiam... zawsze byl ze mna szczery .
ale tu w niczym nie ma pospiechu. nawet jak sie rozwiedzie to on ma swoje zycie ja swoje. nasze drogi nigdy sie nie polacza.
a co wam pomagalo? jakie traktowanie przez druga osobe? jakie zachowania?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 13:05 #17590

  • Rafał89
  • Rafał89 Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 13
Czasem się zdarza, że sąd daje wybór terapia albo więzienie(z różnych przyczyn, jazda po alkoholu, przemoc domowa) Mi w uzyskiwaniu trzeźwości pomogła żona. Niektórzy mówią, że nie należy sprzątać po alkoholiku. Ja ze swojej strony jestem wdzięczny, że kiedy byłem przepity to mi współczóla nie krzyczała nie robiła awantur. Przez to widziałem jak mocno ją krzywdzę,. Natomiast nigdy nie ukrywała przedemną tego co zrobiłem lub powiedziałem, nie przepraszała w moimimieniu. Patrząc na wszystko co robiłem po alkoholu po prostu miałem dość klrzywdzenia innych. mi to pomogło, a dodatkową motywacją były narodziny córeczki. Wiedziałem, że musze dokonać wyboru alkohol i niszczenie siebie i kochających mnie osób lub szukanie pomocy. Zrobiłem te drugie i jestem szczęśliwy
Próbować powstrzymać alkoholizm samą siłą woli to jakby próbować siłą woli powstrzymać biegunkę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zagubionawsobie

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 13:10 #17591

  • Kirka
  • Kirka Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1644
  • Otrzymane podziękowania: 1582
Zagubionawsobie na terapiach nie robia jak to wczesniej napisałas prania mozgu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 13:41 #17594

  • Quantum
  • Quantum Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 504
  • Otrzymane podziękowania: 426
no jak nie robią jak robią
na przyklad facet od dziecka widział jak dziadek bije babcię, ojciec matkę naparza
to mysli że to dobre jest
a na terapii słyszy że niedobre.
nieraz nie wytrzymuje tych sprzecznych informacji i prosto z terapii idzie na piwo
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): peter1974, Kirka, zagubionawsobie

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 20:17 #17616

  • jasnygwint
  • jasnygwint Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1485
  • Otrzymane podziękowania: 638
Wydaje Mi się że zmiana Myślenia to nie jest Pranie Mózgu,Pokazanie Błędów to nie jest Pranie,A tak naprawdę to trzeba wyprać ten Przepity Mózg bo inaczej nie ma Trzeźwienia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 20:20 #17618

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2149
  • Otrzymane podziękowania: 1556
Zagubiona a myślałas o tym, żeby przepracować swoje DDA?
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/28 20:25 #17621

  • Leśny Ludek
  • Leśny Ludek Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator-Forum.
  • Posty: 1088
  • Otrzymane podziękowania: 663
A ja myślę tak spróbuj rozmawiać z nim jak z człowiekiem. Bądź sobą. Nie komplikuj niepotrzebnie.

Mam wrażenie że za bardzo kombinujesz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/29 05:19 #17634

  • zagubionawsobie
  • zagubionawsobie Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 5
nie tyle ze komplikuje ale chce by wiedzial ze zawsze moze na mnie liczyc. moze nie fizycznie ale psychicznie.
trudno mi rozmawiac z nim o sprawach zycia codziennego gdy wiem ze jest na oddziale a na rozmowe mamy tylko 7 min. chce wiedziec jak najwiecej co sie u niego dzieje, jak sobie radzi i czy jest zadowolony z metod. ale moze niepotrzebnie to wyciagam? od tego ma terapeutow
cytryna owszem, zaczynam terapie za 2 tyg. tez w sumie dzieki niemu bo wczesniej nie bardzo widzialam jak to co mialam za dzieciaka bardzo rzutuje na moje dzisiejsze zycie. wlasnie to co wczesniej wspomnialas ze gdy spotkam faceta to widze w nim ,,boga,, ze jest dla mnie wszystkim. to ze teraz jestem w bardzi niewlasciwym zwiazku i nie bardzo widze rozwiazania tej sytuacji. chce isc i znalezc w sobie sile na to by zaczac rzadzic wlasnym zyciem. by zyc tak jak chce a nie tak jak mi ktos nakazuje. nie wiem jak to wyjdzie bo sam p dr nie budzi we mnie zaufania. no coz najwyzej poryja mi psyche do konca.
moze zle ujelam terapie okresleniem prania mozgu. jesli kogos tym urazilam to przepraszam. ale jak widac mam male doswiadczenie w tym temacie. pomimo tego ze sama jako dziecko patrzylam przez 12 lat na ojca alkoholika i matke wspoluzalezniona. ale to byly inne czasy. wtedy nikt nie myslal o terapiach, o tym ze moze byc inaczej
bardzo dziekuje wszystkim za odpowiedzi. tobie cytryno tez choc po twojej odpowiedzi przelknelam troche goryczy. ale umiem przyjmowac krytyke, bo wiem ze moje zachowania sa nie do konca wlasciwe
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): cytryna

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/29 05:24 #17635

  • zagubionawsobie
  • zagubionawsobie Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 5
rafal89 jaka terapie wybrales? tez zamknieta?piszesz bardzo madrze. widac ze kochasz swoja rodzine. mam nadzieje ze ta milosc przysloni twoj problem i bedzie on niego silniejsza. wiem ze to sie tak latwo pisze, ze trudno jest wytrzymac ale trzymam kciuki, za was wszystkich. wierze w kazdego po kolei. nazwa forum wlasnie odzierciedla moje odczucia do ludzi z problemem alkoholu. ,,alkoholik tez czlowiek,, i wlasnie to przede wszystkim widze w moim ,,przyjacielu,, i w was.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): cytryna

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/29 05:49 #17637

  • Kirka
  • Kirka Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1644
  • Otrzymane podziękowania: 1582
Hej :-) fajnie,ze zaczniesz tez cos dla siebie robic. :-) i wiesz co,Ty nie przepraszaj,bo nie masz za co.
Co do niego,hmm,chyba zaden facet nie lubi jak kobita zadaje pytania typu:a co?,a jak to a jak tamto?,ale powiedz itd.itp.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/29 06:44 #17640

  • zagubionawsobie
  • zagubionawsobie Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 5
no nie do konca tak to jest ze wyciagam z niego... sam mowi jak sie dzis czuje ,opowiada ile ma zajec i jakie, jakich ludzi tam spotyka. i tak nie wiem czemu bo nie znam tego mechanizmu wkurza mnie jak okresla innych na oddziale kolegami... czy z takiego miejsca warto zabierac kolegow?
ciesze sie ze tu weszlam. troszke mi nakresliliscie sprawe. nie bede napewno juz sama wyciagac tematu, ale tez nie bede unikac.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/29 06:45 #17641

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2149
  • Otrzymane podziękowania: 1556
Fajnie że robisz coś dla siebie. Terapia pomoże ci poukładać niektóre sprawy i rozpoznać schematy, które wyniosłaś z dzieciństwa. A faceta traktuj normalnie. Alkoholik nie idzue na terapię z heroizmu tylko z egoizmu. Żaden to powód do dumy że się leczy. Tobie czy komukolwiek innemu nikt nie śpiewa pochwalnych pieśni za normalne życie. Trzymam kciuki żebyś odnalazła się w sobie :)
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zagubionawsobie

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/29 06:50 #17643

  • zagubionawsobie
  • zagubionawsobie Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 5
dziekuje cytryno... bardzo chcialabym miec normalne zycie... ale to juz inny temat.
oby ta terapia naprawde otworzyla mi oczy bo od zawsze za bardzo ufalam ludziom, za bardzo sie otwieralam. moze i nie wada ale zazwyczaj ja na tym tracilam. wiem ze jest duzo kwesii ktore musze przepracowac. te wszytskie obrazy z dziecinstwa ktore do dzis przechodza mi przed oczami, wyrzucic zapomniec. zyc swoim zyciem. wylac wszystko z siebie pod profesjonalnym okiem.... oby profesjonalnym bo p dr jest mlody co nie bardzo mnie przekonuje ale jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma. najwyzej rzeczywiscie zglosze sie na typowa terapie dda bo narazie wybralam indywidualne spotkania z psychologiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/29 06:53 #17645

  • zagubionawsobie
  • zagubionawsobie Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 5
i tak mysle... ze taka wiez z nim powstala bo spotkalismy sie tak naprawde w najgorszym momencie mojego i jego zycia. oboje na rozdrozu, oboje niezle zachwiani emocjonalnie... i to spotegowalo nasza wylewnosc i wybuch uczuc... pewnie gdyby bylo inaczej nawet bysmy na siebie nie spojrzeli... trzeba przyjac wszystko na chlodno i poukladac klocki ktore sie posypaly
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/29 07:04 #17646

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem
  • Posty: 2149
  • Otrzymane podziękowania: 1556
Wiesz. To co opisujesz nie jest niczym nadzwyczajnym i zdarza się bardzo często. Ten wybuch uczuć to zwykła ucieczka. Odcięcie się od rzeczywistości. Życie boli... więc trzeba sobie poprawić samopoczucie. Zakchanie to przecież rodzaj najprzyjemniejszego haju.
"W życiu piękne są tylko chwile..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/29 07:13 #17647

  • zagubionawsobie
  • zagubionawsobie Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 5
dziekuje wszystkim. przede wszystkim ze mnie stad nie wykurzyliscie jak zaczelam pisac o gowniarskich uczuciach.
jak zaczne terapie moge tu wylac swoje spostrzezenia? bardzo sie tego boje. moze i w sumie w tym mi pomozecie. no bo nie bardzo sobie wyobrazam taka wizyte. lakarz zapyta mnie co mnie sprowadza a co ja mam powiedziec? jestem dda, jestem w chorym zwiazku, chce naprawic swoj charakter. od czego zaczac
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

jak wspomagac? jak wspierac. pomozcie mi 2016/01/29 07:21 #17649

  • Kirka
  • Kirka Avatar
  • Wylogowany
  • Profesjonalista
  • Posty: 1644
  • Otrzymane podziękowania: 1582
Przestan,nikt nie bedzie Cie wyrzucał i pewno,ze mozesz pisac i dzielic sie tym czym bedziesz chciala. A co do spotkania to wystarczy na poczatek,ze bedziesz szczera.Nie ma co sie bac. :-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jasnygwint, zagubionawsobie
  • Strona:
  • 1
  • 2